Ekonomia

12 kwietnia: Decydująca bitwa Orbána i Pétera Magyara

Węgry przygotowują się do wyborów parlamentarnych 12 kwietnia, które Politico nazwało najważniejszym głosowaniem w UE w 2026 roku. Sondaże opinii publicznej wskazują, że partia TISZA Pétera Magyara prowadzi w starciu z sojuszem Fidesz-KDNP Viktora Orbána.

R
Redakcia
3 min czytania
Udostępnij
12 kwietnia: Decydująca bitwa Orbána i Pétera Magyara

Oczy Europy zwrócone na Budapeszt

12 kwietnia Węgry staną w obliczu prawdopodobnie najważniejszych wyborów parlamentarnych od czasu zmiany ustroju. Politico Europe nazwało węgierskie głosowanie najważniejszymi wyborami w Unii Europejskiej w 2026 roku – i nie bez powodu. W ciągu ostatnich półtorej dekady żadne państwo członkowskie nie utrudniało wspólnej polityki zagranicznej, obronnej i energetycznej UE tak bardzo, jak Węgry Viktora Orbána.

Stawka jest ogromna: po 16 latach nieprzerwanych rządów Fideszu zapadnie decyzja o demokratycznym kursie kraju, jego relacjach z UE i przyszłości gospodarczej.

Przesłanie sondaży opinii publicznej

Z zestawienia PolitPro wynika, że partia TISZA ma 48,7% poparcia, podczas gdy Fidesz-KDNP 40,8%. Marcowe badanie 21 Kutatóközpont maluje jeszcze wyraźniejszy obraz: wśród zdecydowanych wyborców partia Pétera Magyara prowadzi w stosunku 56:37, co może przełożyć się nawet na 129 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.

Závecz Research pod koniec marca zmierzył 39:31-procentową przewagę TISZA w całej populacji. Jednocześnie zbliżony do Fideszu XXI. Század Intézet wskazuje na pięciopunktową przewagę partii rządzącej, co sygnalizuje, że rywalizacja jest bardziej zacięta, niż mogłoby się wydawać.

Dwie radykalnie różne wizje przyszłości

Viktor Orbán buduje swój przekaz na stabilności i suwerenności narodowej. W swojej kampanii pozycjonuje Węgry jako kraj „pokoju i bezpieczeństwa", który odrzuca zaangażowanie w wojnę po stronie Ukrainy. Premier utrzymuje bliskie stosunki z Moskwą – jak wynika z analizy CSIS, od 2022 roku spotkał się z Władimirem Putinem co najmniej cztery razy – i cieszy się otwartym poparciem administracji Trumpa.

Péter Magyar z kolei obiecuje walkę z korupcją, naprawę relacji z UE i odbudowę usług publicznych. Centralnym przesłaniem partii TISZA jest odzyskanie zamrożonych 22 miliardów euro funduszy UE, które Bruksela wstrzymała z powodu obaw o praworządność. Magyar aktywnie prowadzi kampanię nawet w tradycyjnych bastionach Fideszu i koncentruje się na konkretnych problemach polityki wewnętrznej – edukacji, opiece zdrowotnej, warunkach życia.

System wyborczy jako joker

Przewaga w sondażach opinii publicznej sama w sobie nie jest gwarancją zwycięstwa. Analiza Fundacji Friedricha Naumanna wskazuje, że w 106 okręgach jednomandatowych jednomandatowy system większości względnej tradycyjnie sprzyja Fideszowi. Dokonane od 2010 roku zmiany granic okręgów wyborczych oraz prawo głosu dla Węgrów mieszkających za granicą mogą zapewnić partii rządzącej dodatkową przewagę. Zdaniem ekspertów TISZA potrzebuje 3–5-procentowej przewagi w skali kraju, aby uzyskać większość parlamentarną.

Stawka europejska i globalna

Wynik wyborów wykracza daleko poza Węgry. Jak donosi Al Jazeera, ewentualne zwycięstwo TISZA „miałoby ogromny wpływ psychologiczny po obu stronach Atlantyku", sygnalizując, że zaangażowanie w wartości UE jest nadal atrakcyjne dla wyborców w Europie Środkowej. Sytuacja gospodarcza również nie sprzyja Orbánowi: wzrost PKB w latach 2024–2025 wyniósł średnio zaledwie 0,5%, a deficyt budżetowy przekracza unijny cel.

12 kwietnia okaże się, czy Węgry otworzą nowy rozdział – czy też zdecydują się na kontynuację.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły