90 dni zakazu lotów przy granicy z Białorusią
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej od 10 marca do 9 czerwca 2026 roku wprowadza strefę EP R130 w czterech wschodnich województwach. Zakaz obejmuje drony i lekkie lotnictwo cywilne — odpowiedź na rozpoznawcze naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Nowe niebo nad wschodnią Polską
Od 10 marca 2026 roku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) wprowadza w życie nową strefę ograniczoną EP R130, obejmującą całą wschodnią część kraju wzdłuż granicy z Białorusią, Ukrainą i Obwodem Kaliningradzkim Rosji. Restrykcje obowiązują przez 90 dni — do 9 czerwca — i dotyczą przestrzeni powietrznej od powierzchni ziemi do poziomu FL95, czyli do około 3 kilometrów wysokości.
Decyzja zapadła na wniosek Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i obejmuje cztery województwa: podlaskie, lubelskie, podkarpackie oraz warmińsko-mazurskie. Według komunikatu PAŻP jest to bezpośrednia odpowiedź na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa państwa w obliczu naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowane obiekty powietrzne.
Czego dokładnie zakazuje NOTAM?
Przepisy strefy EP R130 różnicują reguły w zależności od pory doby. W nocy — od zachodu do wschodu słońca — obowiązuje całkowity zakaz lotów według zasad VFR (Visual Flight Rules), z wyjątkiem wojskowych statków powietrznych i koordynowanych operacji z lotniska Depułtycze Królewskie. W dzień loty są możliwe wyłącznie po złożeniu planu lotu, przy sprawnym transponderze w trybie A/C lub S oraz przy utrzymywaniu stałej łączności z kontrolą ruchu lotniczego.
Praktycznie oznacza to, że drony cywilne, loty rekreacyjne, szybownictwo, lotnictwo sportowe oraz opryski rolnicze z powietrza zostają zawieszone na trzy miesiące w pasie przygranicznym. Regularny ruch pasażerski pozostaje nienaruszony — samoloty rejsowe latają powyżej FL95.
Drony z Białorusi — seria incydentów
Bezpośrednim impulsem do zaostrzenia przepisów była seria naruszeń przestrzeni powietrznej ze strony obiektów powiązanych z Białorusią. W nocy z 24 na 25 grudnia 2025 roku dziesiątki nieznanych obiektów przekroczyły polską granicę od strony białoruskiej. W lutym 2026 roku wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały kolejne wloty balonów i dronów rozpoznawczych, a jeden z obiektów rozbił się na terenie bazy wojskowej w Leźnicy Wielkiej.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało mapy naruszeń, wskazując na systematyczny charakter działań. Białoruś początkowo utrzymywała, że drony „zeszły z kursu" wskutek walki radioelektronicznej prowadzonej przez Rosję i Ukrainę — wyjaśnienie, które strona polska odrzuciła jako niewiarygodne.
Szerszy kontekst: Polska zbroi się jak nigdy dotąd
Zakaz wpisuje się w szerszą strategię obronną Warszawy. Na początku 2026 roku premier Donald Tusk ogłosił, że Polska zbuduje najsilniejszą armię w Europie, deklarując rok 2026 „rokiem polskiej akceleracji". Według agencji Anadolu plany zakładają rozbudowę sił zbrojnych do 500 tysięcy żołnierzy.
Na początku marca Tusk poszedł jeszcze dalej — w wywiadzie cytowanym przez Bloomberg zasygnalizował, że Polska będzie dążyć do posiadania własnej broni nuklearnej, prowadząc rozmowy z Francją i innymi partnerami europejskimi na temat „zaawansowanego systemu odstraszania nuklearnego". Polska już teraz jest państwem NATO o najwyższym udziale wydatków obronnych w PKB.
Skutki dla rolnictwa i lotnictwa sportowego
Restrykcje uderzają bezpośrednio w branżę agrolotniczą — wiosna to szczyt sezonu oprysków z powietrza w regionach przygranicznych. Operatorzy dronów rolniczych i firmy świadczące usługi kartograficzne muszą albo uzyskać indywidualne koordynacje, albo zawiesić działalność na objętym zakazem obszarze.
Piloci sportowi i szybownicy ze wschodnich województw zostali pozbawieni możliwości normalnego latania przez trzy miesiące. Branżowe organizacje lotnicze zapowiedziały konsultacje z PAŻP w sprawie mechanizmów wyjątkowych zezwoleń.
NATO obserwuje z uwagą
Polska jest pierwszym krajem NATO, który wprowadził tak rozległą i długoterminową strefę ograniczoną wzdłuż granicy z Białorusią. Analitycy wskazują, że Warszawa wyznacza precedens dla innych państw flanki wschodniej Sojuszu — Litwy, Łotwy i Estonii — zmagających się z podobnymi prowokacjami w domenie powietrznej.