Nauka

Jak łaziki wykrywają cząsteczki organiczne na Marsie

Łaziki marsjańskie wykorzystują miniaturowe laboratoria chemiczne do podgrzewania, rozpuszczania i analizowania marsjańskich skał, poszukując cząsteczek na bazie węgla, które mogłyby wskazywać na istnienie starożytnego życia.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Jak łaziki wykrywają cząsteczki organiczne na Marsie

Laboratorium chemiczne na kołach

Gdzieś na zakurzonym dnie krateru Gale robot wielkości małego samochodu przeprowadza analizy chemiczne. Łazik Curiosity NASA posiada zestaw instrumentów znanych łącznie jako Sample Analysis at Mars (SAM) – miniaturowe laboratorium zdolne do wywąchania cząsteczek na bazie węgla, które naukowcy uważają za budulec życia. Zrozumienie, w jaki sposób łaziki faktycznie znajdują te cząsteczki, ujawnia pomysłowość stojącą za jedną z najbardziej ambitnych naukowych misji ludzkości.

Co uważa się za cząsteczkę „organiczną”?

W chemii organiczny nie oznacza „wytworzony przez żywą istotę”. Odnosi się po prostu do cząsteczek zbudowanych wokół wiązań węgiel-węgiel lub węgiel-wodór. Meteoryty przez cały czas dostarczają związki organiczne na powierzchnie planet, a procesy geologiczne mogą je tworzyć bez udziału biologii. Wyzwaniem na Marsie jest nie tylko znalezienie związków organicznych – ale ustalenie, czy powstały one w wyniku życia, procesów geologicznych, czy też zostały dostarczone z kosmosu.

To rozróżnienie ma ogromne znaczenie. Określone wzorce – specyficzne proporcje izotopowe, powtarzające się struktury molekularne lub powiązania z określonymi minerałami – mogłyby służyć jako biosygnatury, dowody na to, że kiedyś istniało życie. Łaziki są zaprojektowane do katalogowania tych wskazówek, nawet jeśli ostateczna odpowiedź pozostaje nieuchwytna.

Krok pierwszy: Wiercenie w skale

Wykrywanie rozpoczyna się od wiertła zamontowanego na ramieniu robota łazika. Curiosity wybiera cele skalne na podstawie kontekstu geologicznego – osady ilaste osadzone przez starożytną wodę są głównymi kandydatami. Wiertło rozdrabnia skałę na drobny proszek, który następnie jest wprowadzany do wewnętrznych komór SAM. Cały proces musi unikać zanieczyszczenia chemikaliami pochodzącymi z Ziemi, które znajdują się na pokładzie łazika, co stanowi ciągły problem inżynieryjny.

Krok drugi: Ogrzewanie i wąchanie

Standardową metodą SAM jest piroliza – ogrzewanie sproszkowanej próbki w maleńkim piecu do temperatur przekraczających 800°C. Podczas pieczenia skały uwięzione gazy ulatniają się. Te opary przechodzą przez chromatograf gazowy, długą zwiniętą rurkę, która rozdziela mieszaninę na poszczególne składniki molekularne w zależności od tego, jak szybko każdy z nich porusza się przez kolumnę. Oddzielone gazy następnie wchodzą do spektrometru mas, który identyfikuje każdą cząsteczkę na podstawie stosunku jej masy do ładunku w zakresie od 2 do 535 daltonów.

Ta technika, znana jako chromatografia gazowa-spektrometria mas (GC-MS), jest podstawowym narzędziem do wykrywania związków organicznych na Marsie. Potwierdziła obecność chlorobenzenu, tiofenów i innych małych związków węgla w marsjańskim iłowcu.

Krok trzeci: Chemia mokra – przełom

Niektóre z najciekawszych cząsteczek – aminokwasy, kwasy tłuszczowe i inne duże związki o zasadniczym znaczeniu dla biologii – rozpadają się lub pozostają niewidoczne w wysokich temperaturach. Aby je wychwycić, SAM posiada dziewięć zapieczętowanych kubków rozpuszczalnika chemicznego do techniki zwanej chemią mokrą.

W tym podejściu próbka skały jest wrzucana do kubka zawierającego wodorotlenek tetrametyloamoniowy (TMAH) rozpuszczony w metanolu. Silnie zasadowy odczynnik hydrolizuje próbkę, odcinając duże cząsteczki od powierzchni minerałów i rozbijając je na mniejsze, lotne fragmenty. Następnie piec podgrzewa mieszaninę do około 550°C, a uwolnione gazy przepływają do tego samego rurociągu GC-MS w celu identyfikacji.

Ta metoda okazała się spektakularnie skuteczna. W wynikach opublikowanych w Nature Communications, pierwszy eksperyment Curiosity z TMAH wykrył ponad 20 związków organicznych w 3,5-miliardowym piaskowcu, w tym siedem nigdy wcześniej nie widzianych na Marsie. Wśród nich były heterocykle zawierające azot – cząsteczki o kształcie pierścienia o strukturach podobnych do prekursorów DNA – i benzotiofen, największa potwierdzona cząsteczka aromatyczna zidentyfikowana jako rodzima dla Czerwonej Planety.

Dlaczego to ma znaczenie

Każde nowe wykrycie poszerza katalog marsjańskiej chemii i demonstruje, że powierzchnia planety może przechowywać cząsteczki organiczne przez miliardy lat. To zachowanie ma kluczowe znaczenie: jeśli starożytne życie kiedykolwiek istniało na Marsie, jego chemiczne odciski palców mogą być nadal czytelne w zapisie skalnym.

Przyszłe misje pójdą dalej. Łazik NASA Perseverance zamyka próbki skał w tubach w celu ewentualnego powrotu na Ziemię, gdzie laboratoria na pełną skalę mogą stosować techniki znacznie wykraczające poza to, co może przenosić jakikolwiek łazik. Łazik Europejskiej Agencji Kosmicznej Rosalind Franklin będzie wiercił do dwóch metrów pod powierzchnią, docierając do warstw osłoniętych przed silnym promieniowaniem, które degraduje związki organiczne na górze.

Na razie praca detektywistyczna trwa jeden otwór wiertniczy na raz – robotyczny chemik cierpliwie czyta molekularny dziennik świata, który być może nie zawsze był martwy.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły