Technologia

Jak działa bojowe poszukiwanie i ratownictwo za liniami wroga

Kiedy pilot wojskowy zostaje zestrzelony nad terytorium wroga, uruchamiana jest złożona machina ratunkowa. Oto jak misje bojowego poszukiwania i ratownictwa lokalizują, chronią i ewakuują odizolowany personel z najniebezpieczniejszych środowisk na świecie.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Jak działa bojowe poszukiwanie i ratownictwo za liniami wroga

Misja, której nikt nie chce – ale wszyscy ją planują

Każdy pilot bojowy zna ryzyko: awaria silnika, uderzenie pocisku i nagle opadasz na spadochronie na terytorium wroga. To, co stanie się później, zależy od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji wojskowych, jakie kiedykolwiek opracowano – Bojowego Poszukiwania i Ratownictwa, czyli CSAR (ang. Combat Search and Rescue). Jest to dziedzina lokalizowania, komunikowania się i odzyskiwania odizolowanego personelu ze środowisk kontrolowanych przez wroga i może oznaczać różnicę między życiem a niewolą.

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych są wiodącą służbą Departamentu Obrony w zakresie CSAR, utrzymując specjalnie wyszkolone jednostki, dedykowane samoloty i przećwiczone procedury, których celem jest sprowadzenie ludzi do domu z najgorszych miejsc na Ziemi.

Co robi zestrzelony pilot jako pierwsze

Na długo zanim pilot stanie w obliczu prawdziwego zagrożenia, każdy członek załogi lotniczej przechodzi szkolenie SERE – Survival, Evasion, Resistance, and Escape (przetrwanie, unikanie, opór i ucieczka). Ten intensywny program, pierwotnie opracowany przez Brytyjczyków podczas II wojny światowej, uczy czterech podstawowych umiejętności: przeżycia w ekstremalnych warunkach, unikania wykrycia przez siły wroga, stawiania oporu podczas przesłuchań w przypadku schwytania i ucieczki z powrotem na przyjazne linie.

Kiedy pilot się katapultuje, zegar przetrwania zaczyna tykać natychmiast. Jeszcze podczas opadania na spadochronie są szkoleni, aby skanować teren poniżej w poszukiwaniu osłony, zagrożeń i potencjalnych punktów zbornych. Po wylądowaniu wbudowany w fotel katapultowy zestaw przetrwania staje się ich mobilną bazą. Zazwyczaj zawiera radio, lusterko sygnałowe, flary, wodę, apteczkę pierwszej pomocy, kompas, a czasem broń boczną. Wielu pilotów nosi również „przepustkę krwi” – wielojęzyczny dokument oferujący nagrodę każdemu cywilowi, który pomoże w powrocie żołnierza do sił sojuszniczych.

Pierwszym priorytetem pilota jest oddalenie się od miejsca lądowania, znalezienie ukrycia i nawiązanie kontaktu radiowego z samolotami znajdującymi się w powietrzu lub centrum koordynacji ratownictwa.

Jak aktywowana jest machina ratunkowa

W momencie, gdy samolot zostaje zestrzelony, uruchamia się wojskowy aparat odzyskiwania personelu. Połączone Centrum Odzyskiwania Personelu weryfikuje stratę i rozpoczyna koordynację zasobów. Typowa grupa zadaniowa CSAR to starannie zorganizowany pakiet, który może obejmować:

  • Helikoptery ratunkowe – takie jak HH-60W Jolly Green II, uzbrojony, przystosowany do każdych warunków pogodowych samolot z możliwością tankowania w powietrzu i zasięgiem bojowym około 1100 kilometrów
  • Eskorta myśliwców w celu stłumienia obrony przeciwlotniczej wroga wzdłuż trasy wejścia
  • Samoloty walki elektronicznej do zagłuszania radarów i komunikacji
  • Powietrzne cysterny tankujące, aby zwiększyć zasięg helikopterów w głąb terytorium wroga
  • Powietrzny punkt dowodzenia koordynujący całą operację w czasie rzeczywistym

Na czele tego ostrza są Pararescuemen, powszechnie znani jako PJs. Ich motto – „Te rzeczy robimy, aby inni mogli żyć” – oddaje podwójną tożsamość: są zarówno elitarnymi operatorami sił specjalnych, jak i w pełni wykwalifikowanymi ratownikami medycznymi. PJs skaczą na spadochronach, zjeżdżają na linie lub lądują helikopterem na terytorium wroga, lokalizują ocalałego, udzielają doraźnej pomocy medycznej i koordynują ewakuację.

Dlaczego CSAR ma znaczenie wykraczające poza jednego pilota

Bojowe poszukiwanie i ratownictwo to nie tylko gest humanitarny. Ma ono głębokie znaczenie strategiczne. Świadomość, że wojsko poruszy niebo i ziemię, aby sprowadzić ich do domu, daje pilotom i operatorom specjalnym pewność, że mogą latać głęboko w spornej przestrzeni powietrznej. Jeśli odzyskiwanie personelu zawiedzie – lub co gorsza, jeśli schwytany pilot zostanie zaprezentowany w telewizji wroga – szkody psychologiczne i polityczne mogą zmienić trajektorię konfliktu.

Dyscyplina ta ma swoje współczesne korzenie w II wojnie światowej, kiedy to chirurdzy skakali na spadochronach do dżungli Birmy w 1943 roku, aby leczyć ocalałych z katastrof. Dojrzała podczas wojny w Wietnamie, gdzie postacie takie jak lotnik Duane Hackney zdobyli Krzyż Sił Powietrznych za ratowanie zestrzelonych załóg pod ostrzałem. Każdy konflikt od tego czasu jeszcze bardziej udoskonalił doktrynę.

Ewoluujące wyzwanie

Współczesny CSAR stoi w obliczu zagrożeń, których poprzednie pokolenia nigdy sobie nie wyobrażały. Zaawansowane pociski ziemia-powietrze, sieciowe systemy obrony powietrznej, drony obserwacyjne i obrazowanie termiczne utrudniają unikanie i czynią loty ratunkowe bardziej niebezpiecznymi. Najnowsza platforma ratunkowa Sił Powietrznych, HH-60W Jolly Green II, została zaprojektowana specjalnie dla tego środowiska, z cyfrowym szklanym kokpitem, ulepszoną wydajnością na dużych wysokościach, ulepszonymi systemami samoobrony i dwukrotnie większą pojemnością wewnętrznego zbiornika paliwa niż jego poprzednik.

Pomimo technologii, rdzeń CSAR pozostaje niezmieniony: wysoko wyszkoleni ludzie ryzykują życiem, aby nikt nie został w tyle. Jest to jedna z najniebezpieczniejszych misji, jakie może podjąć jakakolwiek jednostka wojskowa – i jedna z najważniejszych.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły