Nauka

Jak żelazo gromadzi się w mózgu – i dlaczego to ma znaczenie

Żelazo jest niezbędne do funkcjonowania mózgu, ale z wiekiem gromadzi się w kluczowych obszarach mózgu, uszkadzając neurony i prowadząc do pogorszenia funkcji poznawczych. Naukowcy odkrywają teraz, jak przebiega ten proces i jak można go odwrócić.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Jak żelazo gromadzi się w mózgu – i dlaczego to ma znaczenie

Metal, którego Twój mózg potrzebuje – i którego się obawia

Żelazo jest jednym z najważniejszych pierwiastków w organizmie człowieka. Transportuje tlen we krwi, napędza produkcję energii komórkowej i pomaga syntetyzować neuroprzekaźniki, które regulują nastrój, pamięć i ruch. Mózg jest szczególnie "głodny" żelaza: potrzebuje tego metalu do mielinizacji włókien nerwowych, przekazywania sygnałów synaptycznych i oddychania mitochondrialnego.

Ale żelazo ma też ciemną stronę. W przeciwieństwie do większości narządów, mózg ma ograniczoną zdolność do wydalania nadmiaru żelaza. Przez dziesięciolecia metal ten po cichu gromadzi się w określonych obszarach mózgu – a coraz więcej badań pokazuje, że to nagromadzenie jest nie tylko produktem ubocznym starzenia się, ale aktywnym czynnikiem napędzającym pogorszenie funkcji poznawczych i choroby neurodegeneracyjne.

Jak żelazo gromadzi się za barierą krew-mózg

Mózg jest chroniony przez barierę krew-mózg (BBB), ściśle regulowaną bramę, która kontroluje, jakie substancje dostają się do tkanki nerwowej. Żelazo przekracza tę barierę głównie przez szlak receptora transferyny (TfR), starannie zarządzany system, który dostarcza żelazo związane z białkiem transportowym – transferyną.

W młodości system ten utrzymuje precyzyjną równowagę. Ale z wiekiem subtelne zmiany zakłócają tę równowagę. Ścisłe połączenia BBB słabną, umożliwiając niekontrolowane przedostawanie się żelaza do tkanki mózgowej. Jednocześnie białka odpowiedzialne za eksport żelaza stają się mniej wydajne. Rezultatem jest powolne, stałe nagromadzenie – szczególnie w hipokampie (kluczowym dla pamięci), substantia nigra (istotnej dla ruchu) i jądrach podstawy (zaangażowanych w funkcje poznawcze i kontrolę motoryczną).

Badania MRI z wykorzystaniem ilościowego mapowania podatności magnetycznej potwierdziły, że odkładanie się żelaza mierzalnie wzrasta w tych regionach wraz z wiekiem, z odrębnymi wzorcami w chorobie Alzheimera i Parkinsona.

Dlaczego nadmiar żelaza uszkadza neurony

Wolne żelazo jest chemicznie reaktywne. Kiedy gromadzi się w ilościach przekraczających możliwości białek przechowujących żelazo w komórkach, katalizuje produkcję reaktywnych form tlenu (ROS) w procesie znanym jako reakcja Fentona. Te ROS atakują błony komórkowe, białka i DNA.

To uszkodzenie wywołane żelazem ma swoją nazwę: ferroptoza – forma śmierci komórki charakteryzująca się letalną peroksydacją lipidów. W przeciwieństwie do apoptozy (zaprogramowanej śmierci komórki), ferroptoza jest specyficznie wywoływana przez przeciążenie żelazem i rozpad mechanizmów obronnych antyoksydantów. Badania opublikowane w MedComm opisują ferroptozę nie jako zwykły marker choroby, ale jako "aktywny mediator progresji choroby" w stanach takich jak choroba Alzheimera i Parkinsona.

W chorobie Parkinsona żelazo gromadzi się w dużych ilościach w substantia nigra, obszarze, którego neurony wytwarzające dopaminę stopniowo obumierają. W chorobie Alzheimera podwyższony poziom żelaza w jądrze ogoniastym i skorupie koreluje z pogorszeniem funkcji poznawczych. Przełomowe badanie w Nature Communications wykazało, że poziom ferrytyny w płynie mózgowo-rdzeniowym przewiduje wyniki leczenia choroby Alzheimera w ciągu siedmiu lat.

Przełom z FTL1

Kluczowy element układanki wyłonili naukowcy z University of California w San Francisco. Zespół, kierowany przez neurobiologa Saula Villedę, zidentyfikował białko o nazwie łańcuch lekki ferrytyny 1 (FTL1) jako kluczowy czynnik napędzający pogorszenie funkcji poznawczych związane z wiekiem.

FTL1 jest składnikiem ferrytyny, kompleksu białkowego, który przechowuje żelazo wewnątrz komórek. Wykorzystując analizę transkryptomiczną i spektrometrię mas, zespół Villedy odkrył, że FTL1 było jedynym białkiem, którego poziom konsekwentnie wzrastał wraz z wiekiem w neuronach hipokampu myszy. Wyższy poziom FTL1 przesuwał żelazo w bardziej utlenione, szkodliwe stany, hamował produkcję energii mitochondrialnej (ATP) i osłabiał połączenia synaptyczne.

"To prawdziwe odwrócenie zaburzeń," powiedział Villeda, opisując, co się stało, gdy naukowcy obniżyli poziom FTL1 u starszych myszy – połączenia synaptyczne odrosły, a wydajność pamięci poprawiła się.

Badanie, opublikowane w Nature Aging, sugeruje, że akumulacja żelaza nie jest nieodwracalnym wyrokiem, ale potencjalnie uleczalnym stanem. Kiedy naukowcy zwiększyli energię komórkową za pomocą suplementacji NADH, również przeciwdziałało to efektom pro-starzeniowym FTL1.

Co to oznacza dla zdrowia ludzi

Odkrycia te otwierają kilka obiecujących dróg. Terapia chelatująca żelazo – leki, które wiążą i usuwają nadmiar żelaza – jest już stosowana w leczeniu stanów takich jak hemochromatoza i jest badana w badaniach klinicznych dotyczących choroby Alzheimera i Parkinsona. Badania nad FTL1 dodają bardziej ukierunkowane podejście: zamiast szeroko usuwać żelazo, przyszłe terapie mogą specyficznie redukować białko, które sprawia, że żelazo staje się toksyczne w starzejących się neuronach.

Na razie badania pozostają na modelach zwierzęcych, a przełożenie wyników badań na myszach na terapie dla ludzi zajmuje lata. Ale obraz staje się coraz jaśniejszy: zarządzanie żelazem w mózgu może być równie ważne dla długoterminowego zdrowia poznawczego, jak zarządzanie cholesterolem dla zdrowia układu krążenia. Relacja mózgu z żelazem to delikatna równowaga – taka, która, jak pokazuje teraz nauka, może niebezpiecznie przechylić się z wiekiem.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły