Technologia

Google udostępnia funkcję Personal Intelligence Gemini wszystkim użytkownikom w USA

Google wprowadza funkcję Personal Intelligence dla użytkowników darmowej wersji Gemini w Stanach Zjednoczonych, umożliwiając sztucznej inteligencji dostęp do Gmaila, Zdjęć, Dokumentów i historii YouTube w celu personalizowania odpowiedzi – co budzi zarówno entuzjazm, jak i pytania o prywatność.

R
Redakcia
3 min czytania
Udostępnij

Z funkcji premium do darmowej

17 marca Google rozpoczął udostępnianie Personal Intelligence – swojej najbardziej ambitnej funkcji personalizacji opartej na sztucznej inteligencji – wszystkim użytkownikom darmowej wersji Gemini w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej dostępna tylko w ramach subskrypcji Google AI Premium za 20 USD miesięcznie od czasu debiutu w styczniu 2026 roku, funkcja ta pozwala teraz każdemu Amerykaninowi z osobistym kontem Google przekształcić swojego asystenta AI w coś znacznie bardziej intymnego: narzędzie, które czyta jego e-maile, przegląda zdjęcia i analizuje historię wyszukiwania.

Jak działa Personal Intelligence

Funkcja łączy Gemini z Gmailem, Zdjęciami Google, Dokumentami Google, Dyskiem, Kalendarzem, Mapami, historią YouTube i aktywnością w wyszukiwarce Google użytkownika. Po włączeniu sztuczna inteligencja może odpowiadać na bardzo osobiste pytania – znajdując konkretną restaurację z e-maila z potwierdzeniem, sugerując plany wakacyjne na podstawie wcześniejszych rezerwacji hotelowych lub rozwiązując problemy z urządzeniem na podstawie danych z paragonu zakupu.

Według 9to5Google, zamiast wymagać skomplikowanych poleceń, system automatycznie dostosowuje odpowiedzi na podstawie indywidualnych preferencji i historii. Użytkownicy mogą zadawać pytania typu „Kiedy mam następny lot?” lub „Podsumuj dokument, który edytowałem wczoraj” i otrzymywać natychmiastowe, kontekstowe odpowiedzi.

Personal Intelligence jest dostępna za pośrednictwem trzech interfejsów: trybu AI w wyszukiwarce Google, aplikacji Gemini i Gemini w Chrome. Integracja z wyszukiwarką została uruchomiona jako pierwsza, a następnie stopniowo wprowadzano aplikację i przeglądarkę dla użytkowników darmowej wersji.

Opcja włączenia, ale pytania pozostają

Google dba o to, aby przedstawiać tę funkcję jako ściśle opcjonalną. Użytkownicy muszą przejść do ustawień personalizacji i ręcznie połączyć każdą usługę – Gmail, Zdjęcia, YouTube lub inne – i mogą w dowolnym momencie cofnąć dostęp. Domyślny stan jest wyłączony. Google również oświadczył, że nie szkoli modeli AI „na prywatnych zdjęciach ani na zawartości twoich e-maili”.

Istnieje jednak ważny haczyk: gdy użytkownicy pytają Gemini o swoje dane osobowe, same polecenia i odpowiedzi AI mogą być wykorzystywane do celów szkoleniowych. Obrońcy prywatności zwracają uwagę, że to rozróżnienie może być mylące.

Analiza Help Net Security wzbudziła obawy dotyczące normalizacji głębokiego udostępniania danych. „Gdy ten model zacznie wydawać się normalny, większym pytaniem jest, ile realnego wyboru będą mieli użytkownicy, jeśli głęboko spersonalizowane wyszukiwanie AI stanie się standardem” – zauważono w raporcie. Badanie Malwarebytes wykazało, że dziewięciu na dziesięciu respondentów wyraziło obawy dotyczące wykorzystywania ich danych przez AI bez zgody.

Kalkulacja strategiczna

Decyzja o udostępnieniu Personal Intelligence za darmo sygnalizuje przekonanie Google, że personalizacja jest przyszłością wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji. Otwierając tę funkcję dla setek milionów darmowych użytkowników, Google zyskuje ogromną przewagę nad konkurentami, takimi jak OpenAI i Microsoft, których asystenci AI nie mają porównywalnego dostępu do tak szerokiego ekosystemu danych osobowych.

Warto zauważyć, że Personal Intelligence pozostaje ograniczona do osobistych kont Google w USA – konta biznesowe, korporacyjne i edukacyjne Workspace są wykluczone. Sugeruje to, że Google testuje grunt z konsumentami przed podjęciem się bardziej złożonych wymagań dotyczących prywatności w środowiskach korporacyjnych.

Nowa era asystentów AI

Gra Google jest jasna: im bardziej użyteczny staje się Gemini, tym trudniej będzie użytkownikom opuścić ekosystem. To, czy ten kompromis – wygoda za coraz głębszy dostęp do danych – okaże się akceptowalny dla setek milionów użytkowników, prawdopodobnie zdefiniuje kolejny rozdział w wojnach asystentów AI.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły