USA rozpoczynają batalię o jednolite regulacje dotyczące sztucznej inteligencji
W marcu 2026 roku Biały Dom przedstawił krajowe ramy legislacyjne dotyczące sztucznej inteligencji, dążąc do zastąpienia mozaiki przepisów stanowych jednolitym podejściem federalnym, podczas gdy w Kongresie o dominację walczą dwa konkurencyjne projekty ustaw.
Biały Dom wyznacza granice w zarządzaniu sztuczną inteligencją
20 marca 2026 roku administracja Trumpa opublikowała kompleksowe Krajowe Ramy Polityki dotyczące Sztucznej Inteligencji, sygnalizując zamiar scentralizowania regulacji dotyczących sztucznej inteligencji na szczeblu federalnym. Ramy te obejmują siedem obszarów polityki – bezpieczeństwo dzieci, infrastrukturę, własność intelektualną, wolność słowa, innowacje, rozwój siły roboczej i, co kluczowe, wyprzedzenie stanowych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji – argumentując, że mozaika lokalnych regulacji nakłada nadmierne obciążenia na amerykańskie firmy.
Posunięcie to następuje w momencie, gdy ponad kilkanaście stanów już uchwaliło lub zaproponowało własne przepisy dotyczące sztucznej inteligencji, tworząc to, co grupy branżowe nazywają koszmarem zgodności. Ramy Białego Domu wzywają Kongres do ustanowienia „minimalnie obciążającego krajowego standardu”, który uchyliłby sprzeczne ustawodawstwo stanowe, zachowując jednocześnie ogólnie obowiązujące przepisy, takie jak ustawy o ochronie konsumentów.
Dwie ustawy, dwie wizje
Ramy te ożywiły już i tak gorącą debatę w Kongresie, gdzie o poparcie walczą dwa zasadniczo różne podejścia.
Ustawa senatora Eda Markeya o prawach obywatelskich w zakresie sztucznej inteligencji (AI Civil Rights Act) koncentruje się wyłącznie na dyskryminacji algorytmicznej. Ustawodawstwo to nakazywałoby niezależne audyty systemów sztucznej inteligencji wykorzystywanych w zatrudnieniu, udzielaniu pożyczek, opiece zdrowotnej i edukacji, przeprowadzane przez strony trzecie. Upoważnia Federalną Komisję Handlu (FTC) do egzekwowania zgodności i ustanawia ochronę prawną dla osób poszkodowanych przez stronnicze algorytmy. Projekt ustawy uzyskał ponad 50 poparć od organizacji zajmujących się prawami obywatelskimi, w tym od Lawyers' Committee for Civil Rights Under Law.
Z drugiej strony, ustawa senator Marshy Blackburn TRUMP AMERICA AI Act – formalnie „The Republic Unifying Meritocratic Performance Advancing Machine Intelligence by Eliminating Regulatory Interstate Chaos Across American Industry Act” – przyjmuje szersze podejście. Nakłada ona na twórców sztucznej inteligencji „obowiązek staranności” w zapobieganiu przewidywalnym szkodom, wymaga protokołów dotyczących ryzyka katastrofalnego dla systemów sztucznej inteligencji nowej generacji i przyznaje FTC uprawnienia do wydawania przepisów. Co najważniejsze, uchyliłaby ona stanowe przepisy regulujące zarządzanie ryzykiem związanym ze sztuczną inteligencją nowej generacji i w dużej mierze unieważniłaby stanowe regulacje dotyczące cyfrowych replik.
Stany nie czekają
Podczas gdy Waszyngton debatuje, stany posunęły się naprzód. Od 1 stycznia 2026 roku Illinois HB 3773 zakazuje pracodawcom wykorzystywania sztucznej inteligencji, która dyskryminuje ze względu na chronione cechy, wymagając od firm powiadamiania pracowników, gdy sztuczna inteligencja wpływa na decyzje dotyczące zatrudnienia. Nowojorskie prawo lokalne nr 144 już nakazuje coroczne niezależne audyty stronniczości zautomatyzowanych narzędzi rekrutacyjnych. A Colorado SB 24-205, który ma wejść w życie 30 czerwca 2026 roku, stanie się pierwszym kompleksowym stanowym statutem dotyczącym sztucznej inteligencji w kraju, wymagającym ocen wpływu i zabezpieczeń przed stronniczością algorytmiczną.
Ta fragmentacja regulacyjna jest dokładnie tym, co ramy Białego Domu mają na celu rozwiązać. Jednak krytycy argumentują, że federalne wyprzedzenie mogłoby osłabić ochronę, którą stany starannie opracowały, aby zaradzić rzeczywistym szkodom. Obrońcy praw obywatelskich ostrzegają, że „łagodny” federalny standard może narazić wrażliwe populacje na dyskryminację algorytmiczną.
Co dalej
Stawka jest wysoka i wykracza daleko poza granice USA. Wraz z wejściem w życie unijnej ustawy o sztucznej inteligencji (AI Act) i opracowywaniem własnych ram przez inne kraje, amerykańskie podejście ukształtuje globalne normy dotyczące zarządzania sztuczną inteligencją. Firmy technologiczne działające na arenie międzynarodowej stoją w obliczu rosnącej sieci zobowiązań – a to, czy USA osiągną spójność regulacyjną, czy pozostaną podzielone, wpłynie na decyzje inwestycyjne i trajektorie innowacji na wiele lat.
Na razie linie walki są wytyczone: grupy branżowe w dużej mierze opowiadają się za federalnym wyprzedzeniem i łagodniejszymi regulacjami, podczas gdy organizacje społeczeństwa obywatelskiego naciskają na solidne środki odpowiedzialności. Wraz z postępem prac nad ustawami Markeya i Blackburna w komisjach, rok 2026 zapowiada się jako rok, w którym zostanie określone, w jaki sposób Ameryka będzie zarządzać sztuczną inteligencją.