Polska gra z Albanią o mundial. Baraże na Narodowym
Reprezentacja Polski zmierzy się dziś wieczorem z Albanią w półfinale barażów o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Mecz na PGE Narodowym w Warszawie o 20:45 — stawką jest finał z Ukrainą lub Szwecją.
Wieczór, na który czeka cała Polska
W czwartek 26 marca o godzinie 20:45 na PGE Narodowym im. Kazimierza Górskiego w Warszawie reprezentacja Polski podejmie Albanię w półfinale europejskich barażów o awans na Mistrzostwa Świata FIFA 2026. Zwycięzca tego spotkania zmierzy się 31 marca w finale barażowym ze zwycięzcą pary Ukraina — Szwecja. Dla Biało-Czerwonych to ostatnia szansa, by zagrać na mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie.
Urban zamiast Probierza — nowy selekcjoner, nowa energia
Na ławce trenerskiej zasiądzie Jan Urban, który zastąpił Michała Probierza po nieudanym zakończeniu fazy grupowej eliminacji. Pod wodzą nowego selekcjonera Polska odnotowała imponującą serię — sześć meczów bez porażki (cztery wygrane, dwa remisy), w tym oba z Holandią, liderem grupy kwalifikacyjnej. Urban przyznał, że skład na Albanię ma niemal gotowy, choć dwie pozycje wciąż budzą jego pozytywne wątpliwości.
W kadrze nie zabraknie Roberta Lewandowskiego. Dla 37-letniego snajpera FC Barcelony ten mundial może być ostatnim w karierze — dodatkowa motywacja, by poprowadzić drużynę do zwycięstwa. W środku pola kluczową rolę odegrają Piotr Zieliński z Interu Mediolan i Sebastian Szymański z Rennes. Nieobecni będą natomiast Łukasz Skorupski (kontuzja) i Nicola Zalewski (zawieszenie za kartki).
Albania — rywal nie do zlekceważenia
Drużyna prowadzona przez brazylijskiego szkoleniowca Sylvinho to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń europejskich eliminacji. Albania zajęła drugie miejsce w grupie za Anglią i w ostatnich dziesięciu meczach przegrała tylko dwukrotnie — właśnie z Anglikami. Kapitan Berat Djimsiti z Atalanty podkreślił, że jego zespół traktuje ten mecz jako wyjątkowy, ale zamierza podejść do niego z chłodną głową.
Albania przyjedzie do Warszawy osłabiona — zabraknie Reya Manaja, autora trzech goli w kwalifikacjach, który doznał urazu mięśnia uda. W ataku Sylvinho postawi prawdopodobnie na Armando Broję, wspieranego przez Kristjana Asllani i byłego gracza Legii Warszawa Ernesta Muciego.
Historia po stronie gospodarzy
Statystyki przemawiają zdecydowanie na korzyść Polski — Biało-Czerwoni wygrali pięć kolejnych meczów u siebie z Albanią, zachowując czyste konto w czterech z nich. Bukmacherzy również stawiają na Polaków — kurs na zwycięstwo gospodarzy wynosi 1,70, podczas gdy wygrana Albanii wyceniana jest na 5,75. Ekspert ESPN Mark Ogden ostrzega jednak, że Albania pod wodzą Sylvinho to „jeden z najbardziej niedocenianych zespołów w Europie" i spodziewa się niezwykle wyrównanego starcia.
Gdzie oglądać i co dalej?
Mecz poprowadzi angielski sędzia Anthony Taylor. Transmisja dostępna będzie za darmo na TVP 1 oraz TVP Sport, a także online na stronie tvpsport.pl i w aplikacji mobilnej. Bilety na Stadion Narodowy wyprzedały się błyskawicznie — Warszawę czeka wieczór pełen emocji.
Jeśli Polska wygra, w poniedziałek 31 marca czeka ją finał barażowy na wyjeździe. Stawka nie mogłaby być wyższa — awans na pierwszy od 2022 roku mundial.