Technologia

Tankowanie w powietrzu: jak działa i dlaczego jest tak ważne

Tankowanie w powietrzu – przekazywanie paliwa między samolotami w locie – zwiększa zasięg samolotów wojskowych, umożliwiając im dotarcie w dowolne miejsce na Ziemi, zamieniając niebo w stację benzynową i zmieniając granice współczesnej siły powietrznej.

R
Redakcia
Share
Tankowanie w powietrzu: jak działa i dlaczego jest tak ważne

Latająca stacja benzynowa

Kiedy samolot wojskowy musi przelecieć z kontynentalnych Stanów Zjednoczonych do celu na drugim końcu świata, czynnikiem ograniczającym rzadko jest ładunek bojowy lub umiejętności pilota – jest nim paliwo. Tankowanie w powietrzu, czyli proces przekazywania paliwa lotniczego z jednego samolotu do drugiego podczas lotu, rozwiązuje ten problem, zamieniając samo niebo w stację benzynową. Jest to prawdopodobnie jedna z najbardziej przełomowych zdolności we współczesnym lotnictwie wojskowym.

Dwa systemy, jeden cel

Obecnie stosowane są dwie główne metody tankowania w powietrzu, z których każda jest dostosowana do różnych typów samolotów i wymagań misji.

Sztywny wysięgnik

Sztywny wysięgnik to sztywna, teleskopowa rura wystająca z ogona samolotu-cysterny, sterowana przez dedykowanego członka załogi zwanego operatorem wysięgnika. Używając małych powierzchni aerodynamicznych zwanych ruddervatorami, operator wysięgnika ustawia rurę w jednej linii z gniazdem na górze odbierającego samolotu. Po zablokowaniu paliwo przepływa z prędkością do 6500 funtów na minutę – wystarczająco szybko, aby zatankować myśliwiec w ciągu kilku minut. Sztywny wysięgnik jest preferowanym systemem Sił Powietrznych USA i dostarcza paliwo szybciej niż jakakolwiek alternatywa.

System sonda-kosz

Metoda sonda-kosz, preferowana przez Marynarkę Wojenną USA, Korpus Piechoty Morskiej i większość europejskich sił powietrznych, działa inaczej. Cysterna ciągnie za sobą elastyczny wąż zakończony lejkowatym koszem. Pilot odbierający steruje sztywną sondą – stałą lub wysuwaną – do kosza. Wymaga to precyzyjnego latania od pilota odbierającego, ale jest prostsze w instalacji na wielu typach samolotów, a pojedyncza cysterna może jednocześnie tankować dwa lub trzy samoloty za pomocą zasobników węży montowanych na skrzydłach. Kompromisem jest prędkość: sonda-kosz przekazuje paliwo z prędkością około 2000 funtów na minutę.

Fizyka i umiejętności

Oba systemy wymagają niezwykłej precyzji. Cysterna i odbiorca muszą utrzymywać odległość około 100 stóp lub mniej – mniej więcej długość kortu tenisowego – podczas lotu z prędkością setek mil na godzinę na dużej wysokości. Turbulencje, ślad aerodynamiczny cysterny i zmęczenie załogi zwiększają ryzyko. Każdy gwałtowny ruch powoduje automatyczne rozłączenie. Tankowanie nocne, przeprowadzane przy minimalnym oświetleniu w celu zachowania ukrycia, jest uważane za jedno z najtrudniejszych zadań w lotnictwie wojskowym.

Wiek historii

Pierwsze udane tankowanie w powietrzu miało miejsce 27 czerwca 1923 roku nad San Diego w Kalifornii. Piloci Lowell H. Smith i John P. Richter otrzymali paliwo z samolotu DH-4B za pomocą prostego węża, wykorzystując grawitację. Technika ta pozostawała eksperymentalna przez dziesięciolecia, ale zimna wojna nadała jej pilny cel strategiczny. Do lat 50. XX wieku Dowództwo Strategiczne USA wymagało, aby jego bombowce z bronią jądrową docierały do celów w Związku Radzieckim z baz w kontynentalnych Stanach Zjednoczonych – misja niemożliwa bez tankowania w powietrzu.

Boeing KC-135 Stratotanker, który wszedł do służby w 1957 roku, stał się podstawą tej zdolności. Nadal latający, KC-135 przewozi do 200 000 funtów paliwa i rozładowuje je przez swój sztywny wysięgnik z prędkością do 6500 funtów na minutę. Jego załoga składa się z pilota, drugiego pilota i operatora wysięgnika. Pierwsze bojowe użycie tankowania w powietrzu miało miejsce podczas wojny koreańskiej, kiedy myśliwce-bombowce F-84 zwiększyły swój zasięg operacyjny nad półwyspem. W Wietnamie, w wojnie w Zatoce Perskiej i w każdej większej operacji wojskowej USA od tego czasu samoloty-cysterny odgrywają kluczową rolę w misji.

Znaczenie strategiczne: mnożnik siły

Planujący wojskowi opisują tankowanie w powietrzu jako mnożnik siły. Bez niego zasięg samolotu jest ograniczony jedynie pojemnością paliwa; z nim zasięg jest ograniczony głównie wytrzymałością załogi. Myśliwiec normalnie ograniczony do celów oddalonych o kilkaset mil może uderzyć w dowolne miejsce na Ziemi – pod warunkiem, że na miejscu znajduje się wystarczająca liczba cystern. Wojna o Falklandy w 1982 roku oferuje żywy przykład: brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne wysłały bombowce Vulcan w podróż w obie strony o długości 7800 mil z Wyspy Wniebowstąpienia, aby zbombardować lotnisko w Port Stanley, misja, która wymagała 11 oddzielnych kontaktów w celu tankowania w powietrzu.

Cysterny umożliwiają również ciągłe patrole powietrzne, utrzymując samoloty w powietrzu przez wiele godzin nad strefami konfliktu, aby rozszerzyć nadzór, patrole powietrzne i walkę elektroniczną daleko poza to, na co pozwala wewnętrzne paliwo. Według Sił Powietrznych USA, tankowanie w powietrzu bezpośrednio zwiększa prędkość, zasięg, śmiercionośność i elastyczność każdego wspieranego samolotu bojowego.

Obecna i przyszła flota

Siły Powietrzne USA obsługują największą na świecie flotę cystern. Oprócz starzejącego się KC-135, nowszy KC-46 Pegasus – oparty na kadłubie Boeinga 767 – stopniowo przejmuje obowiązki tankowania. KC-46 zastępuje tradycyjne stanowisko operatora wysięgnika w pozycji leżącej systemem zdalnego widzenia opartym na kamerach i siedzeniem skierowanym do przodu. Europejskie i sojusznicze narody obsługują Airbus A330 MRTT, który obsługuje zarówno tankowanie za pomocą wysięgnika, jak i sondy-kosza z jednego kadłuba.

Wraz ze wzrostem znaczenia systemów bezzałogowych inżynierowie opracowują autonomiczne tankowanie w powietrzu – technologię, która umożliwiłaby dronom tankowanie się nawzajem bez udziału człowieka, potencjalnie rozszerzając zasięg robotycznej siły powietrznej na każdy zakątek globu.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły