Ekonomia

Czym są surowce krytyczne i dlaczego państwa o nie walczą?

Surowce krytyczne, takie jak lit, kobalt i pierwiastki ziem rzadkich, napędzają wszystko, od smartfonów po pojazdy elektryczne. Jednak ich niebezpiecznie skoncentrowane łańcuchy dostaw stały się punktem zapalnym w geopolityce XXI wieku.

R
Redakcia
Share
Czym są surowce krytyczne i dlaczego państwa o nie walczą?

Klocki budulcowe współczesnego świata

Otwórz smartfon, uruchom pojazd elektryczny lub rozkręć turbinę wiatrową, a polegasz na krótkiej liście materiałów, o których większość ludzi nigdy nie słyszała. Surowce krytyczne – kategoria obejmująca lit, kobalt, nikiel, grafit, gal, german i 17 tak zwanych pierwiastków ziem rzadkich – są niezbędnymi składnikami gospodarki czystej energii i ery cyfrowej. Rządy na całym świecie traktują obecnie zabezpieczenie ich jako kwestię bezpieczeństwa narodowego.

Amerykańska Służba Geologiczna (United States Geological Survey) uznaje minerał za „krytyczny”, gdy jest on zarówno ekonomicznie istotny, jak i zagrożony zakłóceniami w dostawach. UE i inne duże gospodarki prowadzą własne listy, ale nakładanie się jest znaczne: ta sama garść pierwiastków wciąż się pojawia, ponieważ są one naprawdę niezastąpione w kluczowych technologiach.

Do czego właściwie służy każdy z tych surowców

Różne minerały służą bardzo różnym celom:

  • Lit jest najlżejszym metalem na Ziemi i stanowi rdzeń praktycznie każdej baterii akumulatorowej, od tej w laptopie po te zasilające magazyny energii na skalę sieciową.
  • Kobalt stabilizuje katody baterii litowo-jonowych, dramatycznie wydłużając ich żywotność i bezpieczeństwo, chociaż producenci ścigają się, aby zmniejszyć od niego zależność.
  • Pierwiastki ziem rzadkich, takie jak neodym i dysproz, są niezbędne do wytwarzania magnesów trwałych stosowanych w silnikach pojazdów elektrycznych i morskich turbinach wiatrowych – obecnie nie istnieją substytuty na dużą skalę.
  • Miedź, choć bardziej powszechna, jest kręgosłupem każdej sieci elektrycznej: pojedyncza morska farma wiatrowa może wymagać tysięcy ton tego metalu.
  • Gal i german są wykorzystywane w półprzewodnikach, wojskowych systemach radarowych i komunikacji światłowodowej.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, popyt na te surowce może wzrosnąć nawet 17-krotnie w przypadku litu i sześciokrotnie w przypadku niklu do 2040 r. w scenariuszach zerowej emisji netto. Oczekiwana podaż z istniejących kopalń zaspokoi jedynie około połowy prognozowanego zapotrzebowania na lit i kobalt do 2030 roku.

Dlaczego łańcuchy dostaw są niebezpiecznie skoncentrowane

Centralnym problemem jest geografia. W przeciwieństwie do ropy naftowej, która jest rozproszona w dziesiątkach krajów, surowce krytyczne są wydobywane i – co kluczowe – przetwarzane w bardzo niewielu miejscach. Demokratyczna Republika Konga produkuje ponad 70 procent światowego kobaltu. Chile i Australia dominują w wydobyciu litu. Ale wydobycie to tylko pierwszy krok.

Rafinacja i przetwarzanie to miejsca, w których leży prawdziwe wąskie gardło. Według Harvard Belfer Center, Chiny kontrolują około 85 procent globalnych mocy przerobowych w zakresie rafinacji pierwiastków ziem rzadkich i przodują w przetwarzaniu 19 z 20 najważniejszych strategicznie minerałów. Ta koncentracja, zbudowana dzięki dziesięcioleciom dotacji państwowych i niższym standardom środowiskowym, daje Pekinowi niezwykłą przewagę nad globalnymi łańcuchami dostaw.

Strategiczny uścisk Chin – i jak go wykorzystują

Chiny nie wahały się użyć surowców jako narzędzia geopolitycznego. W 2010 roku ograniczyły eksport pierwiastków ziem rzadkich do Japonii podczas sporu terytorialnego, powodując gwałtowny wzrost cen i wstrząsając globalnymi rynkami. Niedawno Pekin nałożył kontrole eksportu na gal i german w 2023 r., grafit jeszcze w tym samym roku i zaostrzył ograniczenia na siedem pierwiastków ziem rzadkich średnich i ciężkich w 2025 r. – wszystko w odpowiedzi na amerykańskie ograniczenia eksportu półprzewodników, zgodnie z analizą Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.

Te posunięcia zmusiły rządy zachodnie do skonfrontowania się z ponurą rzeczywistością: transformacja energetyczna, którą obiecały, zależy od łańcuchów dostaw przebiegających przez strategicznego konkurenta.

Wyścig o dywersyfikację

Odpowiedzią jest globalna walka. Stany Zjednoczone podpisały umowy o partnerstwie w zakresie surowców krytycznych z Australią, Japonią, Demokratyczną Republiką Konga, Ukrainą, a ostatnio z Chile, które posiada największe na świecie znane rezerwy litu. Unijna ustawa o surowcach krytycznych ma na celu zapewnienie, aby żaden kraj nie dostarczał więcej niż 65 procent jakiegokolwiek strategicznego surowca dla przemysłu europejskiego do 2030 roku.

Nowe kopalnie są otwierane w Kanadzie, Australii i Grenlandii. Narody afrykańskie, takie jak Zambia i Malawi, bogate w kobalt i miedź, są jednocześnie zabiegają o względy Waszyngtonu i Pekinu. Jednak dywersyfikacja wymaga czasu – budowa kopalni od odkrycia do produkcji trwa zwykle od 10 do 17 lat, a infrastruktura rafineryjna trwa jeszcze dłużej, zauważa Overseas Development Institute. Przewaga Chin mierzona jest w dziesięcioleciach, a nie w latach.

Stawka wykraczająca poza geopolitykę

Niedobory podaży mogą spowolnić wprowadzanie pojazdów elektrycznych i energii odnawialnej, oddalając cele zerowej emisji netto. Mogą one podnieść koszty elektroniki użytkowej i zagrozić przemysłowi obronnemu, który nie jest w stanie produkować broni precyzyjnego rażenia ani systemów radarowych bez bezpiecznego dostępu do galu i pierwiastków ziem rzadkich.

Surowce krytyczne po cichu stały się tym, czym ropa naftowa była dla XX wieku: zasobem, który stanowi podstawę siły gospodarczej, siły militarnej i przywództwa technologicznego. Kraje, które zapewnią sobie niezawodny dostęp do nich – poprzez wydobycie, sojusze, przełomowe odkrycia w recyklingu lub wszystkie trzy – będą miały decydującą przewagę w nadchodzących dziesięcioleciach.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły