Chiny uderzają w Japonię ograniczeniami eksportowymi z powodu rozbudowy armii
Pekin ograniczył eksport pierwiastków ziem rzadkich i towarów podwójnego zastosowania do 40 japońskich podmiotów, powołując się na przyspieszoną ekspansję militarną Tokio i uwagi premier Sanae Takaichi na temat Tajwanu – co stanowi kolejny punkt zapalny w pogłębiającym się dwustronnym sporze.
Nowy front w rywalizacji chińsko-japońskiej
Chiny nałożyły szeroko zakrojone ograniczenia eksportowe na 40 japońskich firm i instytucji, odcinając im dostęp do pierwiastków ziem rzadkich i materiałów podwójnego zastosowania, które, jak twierdzą, napędzają odrodzenie militarne Japonii. Decyzja, ogłoszona przez chińskie Ministerstwo Handlu 25 lutego, stanowi znaczącą eskalację w jednej z najważniejszych geopolitycznych rywalizacji w Azji.
Ograniczenia dotyczą towarów mających zastosowanie zarówno w produkcji cywilnej, jak i wojskowej – w tym metali ziem rzadkich, takich jak wolfram, tellur, bizmut, dysproz, itr i samar, które są kluczowymi składnikami samolotów, systemów uzbrojenia, półprzewodników i pojazdów elektrycznych. Chiny kontrolują dominującą część globalnej podaży pierwiastków ziem rzadkich, co daje im ogromną przewagę nad partnerami handlowymi.
Kogo to dotyczy – i jak
Pekin podzielił 40 dotkniętych podmiotów na dwie kategorie. Dwadzieścia firm – w tym oddziały Mitsubishi Heavy Industries, oddział lotniczy Kawasaki Heavy Industries, Fujitsu i Japońska Akademia Obrony Narodowej – zostało umieszczonych na ścisłej liście zakazu eksportu, co oznacza całkowity zakaz otrzymywania towarów podwójnego zastosowania z Chin.
Kolejne 20 podmiotów, w tym Subaru, Eneos, TDK i filie dużych domów handlowych Itochu, Sumitomo i Mitsui, zostało dodanych do listy obserwacyjnej, wymagającej wzmożonej kontroli licencji eksportowych przed realizacją jakichkolwiek dostaw.
Rynki zareagowały gwałtownie. W Tokio akcje Fujitsu spadły o 9%, NEC o 6%, a akcje kilku wykonawców zbrojeniowych spadły o 3% do 6%. Analitycy zauważyli jednak, że wiele dotkniętych firm posiada znaczne zapasy pierwiastków ziem rzadkich, co może złagodzić krótkoterminowe zakłócenia.
Polityczny spust
Ograniczenia mają charakter wyraźnie polityczny. Chińskie Ministerstwo Handlu oświadczyło, że celem tych środków jest ograniczenie "remilitaryzacji i ambicji nuklearnych" Japonii, nazywając je "całkowicie uzasadnionymi, rozsądnymi i legalnymi".
Punkt zapalny sięga listopada 2025 roku, kiedy premier Sanae Takaichi zasugerowała, że Japonia mogłaby interweniować militarnie, gdyby Chiny użyły siły przeciwko Tajwanowi – co rozwścieczyło Pekin. Od tego czasu Takaichi zdobyła mandat w wyborach, co pogłębiło zaniepokojenie Chin. Pod jej przywództwem Japonia przyspiesza plany podwojenia wydatków na obronę do 2% PKB, co stanowi historyczną zmianę dla kraju związanego pacyfistyczną powojenną konstytucją.
Według Ryo Sahashiego, profesora z Uniwersytetu Tokijskiego, ograniczenia eksportowe stanowią "kontrolę relacji japońsko-amerykańskich i dodatkowych wysiłków obronnych Japonii", odzwierciedlając determinację Chin, by wywierać presję ekonomiczną jako środek odstraszający przed strategicznym zwrotem Tokio.
Tokio odpowiada – ale ma niewielkie możliwości nacisku
Reakcja Japonii była szybka i stanowcza. Zastępca szefa Sekretariatu Gabinetu Masaaki Kanai nazwał te środki "całkowicie nie do przyjęcia i niezwykle godne ubolewania", dodając, że "odbiegają one od międzynarodowych praktyk" i zażądał ich natychmiastowego wycofania. Tokio złożyło formalny protest kanałami dyplomatycznymi, wzywając zastępcę szefa misji Chin.
Jednak możliwości Japonii są ograniczone. Chiny pozostają największym partnerem handlowym Japonii, a obie gospodarki są głęboko powiązane. Ograniczenia ujawniają strukturalną słabość, którą Tokio od dawna stara się zmniejszyć, ale ma trudności z rozwiązaniem: zależność od chińskich surowców krytycznych.
Sygnał ostrzegawczy dla regionu
Posunięcie to wpisuje się w schemat, który Pekin stosował już wcześniej – ograniczając eksport galu i germanu, aby wywierać presję na Stany Zjednoczone i Europę w sprawie polityki dotyczącej półprzewodników. Zastosowanie tej samej strategii wobec Japonii sugeruje, że Chiny są coraz bardziej skłonne do wykorzystywania swojej dominacji w łańcuchu dostaw w realizacji celów strategicznych.
Wraz z pogłębianiem się sojuszu amerykańsko-japońskiego, nierozwiązanymi napięciami wokół Tajwanu i przyspieszającym się ponownym uzbrojeniem Japonii, analitycy ostrzegają, że stosunki dwustronne wkraczają w bardziej konfrontacyjną fazę – w której ekonomia i bezpieczeństwo są coraz bardziej nierozłączne.