Jak przebiega blaknięcie koralowców – i dlaczego rafy umierają
Blaknięcie koralowców następuje, gdy rosnące temperatury oceanów zrywają symbiotyczną więź między koralowcami a algami, które je odżywiają, powodując bielenie raf i zagrażając ekosystemom, od których zależy miliard ludzi na całym świecie.
Partnerstwo pod presją
Rafy koralowe należą do najbardziej zróżnicowanych biologicznie ekosystemów na Ziemi, a jednak zależą od mikroskopijnej relacji, której większość ludzi nigdy nie widzi. W tkance każdego zdrowego koralowca żyje populacja maleńkich alg zwanych zooksantellami. Te jednokomórkowe organizmy przeprowadzają fotosyntezę światła słonecznego, przekształcając je w składniki odżywcze, dostarczając do 90 procent energii koralowca. W zamian koralowce zapewniają schronienie i dwutlenek węgla potrzebny algom. Ten mutualizm nadaje również rafie żywe kolory.
Kiedy temperatura oceanu wzrośnie zaledwie o 1–2 °C powyżej normalnego letniego maksimum przez dłuższy czas, związek ten ulega zerwaniu. Ciepło zakłóca fotosyntezę alg, powodując, że wytwarzają one reaktywne formy tlenu – cząsteczki, które stają się toksyczne dla żywiciela, jakim jest koralowiec. W obliczu partnera, który stał się szkodliwy, koralowiec wydala algi ze swojej tkanki. Bez nich prześwituje biały szkielet koralowca z węglanu wapnia. Rafa uległa blaknięciu.
Jeszcze nie martwe – ale głodujące
Blaknięcie nie zabija koralowców natychmiast. Wybielona kolonia może przetrwać tygodnie, łapiąc plankton i absorbując rozpuszczone składniki odżywcze. Jeśli temperatura wody spadnie na czas, zooksantelle mogą ponownie skolonizować tkankę, a koralowiec odzyskuje siły. Badania opublikowane przez NOAA Fisheries pokazują, że odległe, dobrze chronione rafy, takie jak atol Palmyra, odradzają się w ciągu dwóch lat od zdarzenia blaknięcia.
Jednak regeneracja wymaga czasu, którego rafy coraz częściej nie mają. Według James Cook University, pełna regeneracja trwa zazwyczaj od 9 do 12 lat – i to przy założeniu, że nie nastąpi cyklon, wybuch choroby lub powtarzająca się fala upałów. Na Wielkiej Rafie Koralowej średni odstęp między masowymi zdarzeniami blaknięcia zmniejszył się o połowę od 1980 roku, pozostawiając coraz mniej miejsca na odbudowę raf.
Kryzys na skalę globalną
Planeta doświadczyła już czterech globalnych zdarzeń blaknięcia koralowców – w 1998, 2010, 2014–2017 oraz czwartego, który rozpoczął się w 2023 roku i stał się najbardziej intensywnym w historii. Dane z International Coral Reef Initiative pokazują, że 84 procent raf świata zostało dotkniętych podczas ostatniego zdarzenia, a ponad 50 procent doznało wymiernych uszkodzeń.
W ciągu ostatnich trzech dekad utracono z grubsza połowę żywej pokrywy koralowej na świecie. Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu Porozumienia Paryskiego – ograniczającym ocieplenie do 1,5 °C – Program Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska przewiduje, że od 70 do 90 procent koralowców rafotwórczych umrze. Przy ociepleniu o 2 °C liczba ta wzrasta do 99 procent.
Dlaczego to ma znaczenie poza oceanem
Rafy koralowe zajmują mniej niż jeden procent dna oceanu, a jednak wspierają około 25 procent wszystkich gatunków morskich. Szacuje się, że miliard ludzi jest od nich zależnych pod względem żywności, dochodów i ochrony wybrzeża. Według NOAA, rafy generują miliardy dolarów rocznej wartości ekonomicznej poprzez rybołówstwo, turystykę i ochronę linii brzegowej – zdrowe rafy absorbują do 97 procent energii fal, chroniąc społeczności przybrzeżne przed burzami i powodziami.
W samej Australii Wielka Rafa Koralowa zapewnia 77 000 miejsc pracy w pełnym wymiarze godzin i wnosi szacunkowo 9 miliardów dolarów rocznie do gospodarki narodowej. Globalnie turystyka rafowa przynosi około 36 miliardów dolarów rocznie.
Czy można coś zrobić?
Naukowcy badają kilka strategii: selektywną hodowlę szczepów koralowców odpornych na ciepło, przeszczepianie odpornych gatunków na zdegradowane rafy, a nawet eksperymentowanie z probiotykami, które pomagają koralowcom radzić sobie ze stresem termicznym. Wykazano również, że morskie obszary chronione, które ograniczają przełowienie i zanieczyszczenie, poprawiają odporność raf i przyspieszają regenerację.
Jednak naukowcy podkreślają, że żadna interwencja nie może zastąpić najważniejszego czynnika: redukcji emisji gazów cieplarnianych. Dopóki temperatura oceanów będzie rosła, zdarzenia blaknięcia będą stawały się coraz częstsze i poważniejsze, wyprzedzając wszelkie wysiłki na rzecz odbudowy. Okno możliwości zachowania raf świata szybko się zamyka.