Ekonomia

Japonia planuje rozmieszczenie rakiet w pobliżu Tajwanu, Chiny odpowiadają uderzeniem

Japonia ogłosiła plany rozmieszczenia systemów rakietowych ziemia-powietrze na wyspie Yonaguni, zaledwie 110 km od Tajwanu, do roku fiskalnego 2030. Chiny odpowiedziały szeroko zakrojonymi kontrolami eksportu, wymierzonymi w 40 japońskich firm zbrojeniowych i przemysłowych, co oznacza gwałtowną eskalację jednego z najbardziej napiętych konfliktów w Azji.

R
Redakcia
Share
Japonia planuje rozmieszczenie rakiet w pobliżu Tajwanu, Chiny odpowiadają uderzeniem

Japońska wyspa na linii frontu

W ruchu, który wywołał nerwowość w całej Azji Wschodniej, japoński minister obrony Shinjiro Koizumi ogłosił 24 lutego, że Tokio rozmieści ulepszone rakiety ziemia-powietrze średniego zasięgu Typ-03 w Camp Yonaguni do roku fiskalnego 2030. Yonaguni to najbardziej wysunięta na zachód japońska wyspa – skrawek lądu położony około 110 kilometrów na wschód od Tajwanu, na tyle blisko, że wybrzeże wyspy jest widoczne w pogodny dzień.

Rozmieszczenie, które zwiększy obecny garnizon obozu o około 100 dodatkowych żołnierzy (obecnie liczy on około 230 osób), stanowi pierwszy raz, kiedy Japonia zobowiązała się do konkretnego terminu uzbrojenia tego strategicznie ważnego posterunku. Systemy Typ-03 zostały specjalnie ulepszone, aby przeciwdziałać hipersonicznym pojazdom szybującym, co odzwierciedla poważne obawy Japonii dotyczące chińskiej technologii wojskowej. „To rozmieszczenie zmniejszy możliwość zbrojnych ataków na Japonię” – oświadczyło japońskie ministerstwo obrony.

Chiński kontratak gospodarczy

Pekin nie zwlekał z odpowiedzią. Tego samego dnia chińskie Ministerstwo Handlu nałożyło kontrole eksportu na 40 japońskich firm i instytucji, ze skutkiem natychmiastowym. Środki podzielono na dwa poziomy: 20 podmiotów umieszczono na bezpośredniej liście kontroli eksportu – co oznacza, że nie mogą one otrzymywać towarów podwójnego zastosowania z Chin – a kolejne 20 umieszczono na liście obserwacyjnej, wymagającej ścisłej kontroli.

Dotknięte organizacje to niemalże „kto jest kim” japońskiej bazy przemysłowej. Na liście kontroli znajdują się: Mitsubishi Shipbuilding, Kawasaki Heavy Industries Aerospace Systems oraz japońska Narodowa Akademia Obrony. Na liście obserwacyjnej: Subaru, TDK, Eneos oraz filie gigantów handlowych Itochu, Sumitomo i Mitsui.

Ograniczone towary obejmują metale ziem rzadkich – wolfram, tellur i bizmut – kluczowe dla półprzewodników i produkcji przemysłowej, a także precyzyjne czujniki i materiały lotnicze. Pekin uzasadnił te środki jako niezbędne do ograniczenia japońskiej „remilitaryzacji i ambicji nuklearnych”, opisując je jako „uzasadnione, rozsądne i zgodne z prawem”.

Rynki natychmiast zareagowały. Akcje Fujitsu spadły o 9 procent, NEC spadł o ponad 6 procent, a Kawasaki, IHI i Mitsubishi Heavy Industries również odnotowały gwałtowne spadki.

Kryzys o głębokich korzeniach

Pogorszenie stosunków japońsko-chińskich sięga listopada 2025 roku, kiedy premier Sanae Takaichi powiedziała japońskim ustawodawcom, że chiński atak na Tajwan stanowiłby dla Japonii „sytuację zagrażającą przetrwaniu” – co sugeruje możliwą interwencję wojskową. Pekin zareagował wściekłością. Chińskie ministerstwo obrony ostrzegło, że Japonia „poniesie druzgocącą klęskę”, jeśli zainterweniuje w konflikcie o Tajwan.

Od tego czasu Pekin stopniowo dokręca śrubę: przywracając zakaz importu japońskich owoców morza, wydając ostrzeżenia dotyczące podróży, wysyłając okręty marynarki wojennej w pobliże japońskich wód i obecnie eskalując presję gospodarczą poprzez kontrole eksportu. Liczba chińskich turystów odwiedzających Japonię spadła o 60,7 procent rok do roku w styczniu 2026 roku.

Tymczasem Tokio kontynuuje największą rozbudowę wojskową w powojennej historii. Projekt budżetu obronnego Japonii na rok fiskalny 2026 przewiduje około 9,04 biliona jenów (58 miliardów dolarów) – rekord – ponieważ kraj zmierza do wydawania 2 procent PKB na obronę, co jest standardem NATO, pomimo swojej pacyfistycznej konstytucji.

Zmiana strukturalna, a nie spór

Analitycy ostrzegają, że kryzys nie jest już możliwym do opanowania sporem dyplomatycznym. „To, co zaczęło się jako spór o Tajwan, przeradza się w coś strukturalnego” – powiedział ekspert Al Jazeerze, opisując, że oba azjatyckie mocarstwa odchodzą od zarządzanego współistnienia w kierunku „strategicznej konkurencji przerywanej okresowymi kryzysami”.

Dominacja Chin w produkcji metali ziem rzadkich daje Pekinowi znaczną dźwignię gospodarczą – ale pogłębiający się sojusz bezpieczeństwa Japonii ze Stanami Zjednoczonymi i rozbudowa rakiet wzdłuż łańcucha wysp Riukiu sygnalizują, że Tokio skalkulowało ryzyko i zdecydowało się kontynuować. Ponieważ Yonaguni ma stać się uzbrojonym posterunkiem skierowanym w stronę chińskiego wybrzeża, punkt zapalny w Cieśninie Tajwańskiej ma teraz nową i niepokojąco bliską granicę.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły