Rozmowy pokojowe w Genewie utknęły w martwym punkcie, ponieważ Rosja i Ukraina nie ustępują
Drugi dzień rozmów pokojowych w Genewie, w których pośredniczyły Stany Zjednoczone, zakończył się bez przełomu, ponieważ Rosja nalegała na spełnienie swoich żądań terytorialnych, a Ukraina odmówiła oddania terenów, które nadal kontroluje.
Napięte rozmowy, brak postępów
Trzecia runda negocjacji pokojowych między Rosją a Ukrainą, w których pośredniczyły Stany Zjednoczone, zakończyła się w środę w Genewie drugim dniem bez przełomu w kluczowej kwestii dzielącej obie strony: terytorium. Po pierwszym dniu, który źródło bliskie delegacji rosyjskiej określiło jako „bardzo napięty”, nadzieje na dyplomatyczny punkt zwrotny w trwającej prawie cztery lata wojnie jeszcze bardziej się oddaliły.
Rozmowy, prowadzone w różnych formatach dwustronnych i trójstronnych podczas sześciogodzinnych sesji, były kontynuacją dwóch wcześniejszych rund w Abu Zabi, które również zakończyły się bez istotnych postępów. Delegacji ukraińskiej przewodniczyli sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umerov oraz były szef wywiadu Kyrylo Budanov, natomiast Rosja wysłała Władimira Medinskiego, doradcę Putina, który kierował zespołem Moskwy podczas rozmów w Stambule w 2022 roku. W rolę mediatorów wcielili się wysłannicy USA Steve Witkoff i Jared Kushner.
Teren pozostaje głównym punktem spornym
Główny impas dotyczy wschodniej Ukrainy. Rosja domaga się, aby Kijów oddał pozostałe 20% regionu donieckiego, którego Moskwa nie zdołała zdobyć militarnie. Ukraina stanowczo odmawia oddania terytorium, które nadal kontrolują jej siły zbrojne. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział Axios, że każdy plan wymagający od Ukrainy oddania nieokupowanych terenów zostanie odrzucony przez ukraińską opinię publiczną w referendum.
Inne nierozwiązane kwestie obejmują kontrolę nad elektrownią jądrową w Zaporożu, ewentualne rozmieszczenie zachodnich wojsk w ramach powojennych ustaleń dotyczących bezpieczeństwa oraz ramy monitorowania zawieszenia broni. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie wykazał się elastycznością, oświadczając, że delegacja zajmie się „terytoriami i wszystkim innym, co dotyczy przedstawionych przez nas żądań”.
Trump wywiera presję na Kijów
Prezydent Donald Trump zintensyfikował presję na Ukrainę, aby szybko osiągnęła porozumienie, mówiąc dziennikarzom na pokładzie Air Force One: „Ukraina powinna jak najszybciej zasiąść do stołu negocjacyjnego”. Komentarz ten wywołał ostrą reakcję Zełenskiego, który skarżył się, że Waszyngton w nieproporcjonalny sposób naciska na Ukrainę, a nie na Rosję, aby poszła na ustępstwa.
„Amerykanie często powracają do tematu ustępstw, a zbyt często ustępstwa te są omawiane tylko w kontekście Ukrainy, a nie Rosji” – powiedział Zełenski. Przyznał, że jest „trochę” pod presją, ale podkreślił, że „tylko dzięki wystarczającej presji na Rosję i jasnym gwarancjom bezpieczeństwa dla Ukrainy można realistycznie zakończyć tę wojnę”.
Zełenski wezwał również do zaostrzenia sankcji wobec Moskwy i zwiększenia dostaw broni, sygnalizując, że Kijów nie widzi powodu, aby oferować dalsze kompromisy bez wzajemnych ustępstw ze strony Rosji.
Rakiety lecą, podczas gdy dyplomaci prowadzą rozmowy
Podkreślając kruchość wysiłków dyplomatycznych, Rosja wystrzeliła prawie 400 dronów i 29 rakiet, atakując 12 regionów Ukrainy podczas pierwszego dnia rozmów. W wyniku ataków dziesiątki tysięcy mieszkańców portowego miasta Odessa pozostało bez ogrzewania i wody. Zełenski oskarżył Moskwę o celowe podważanie procesu pokojowego poprzez ciągłą eskalację działań wojskowych.
Co dalej
Pomimo braku przełomu, wysłannik USA Witkoff wyraził optymizm, pisząc na X, że wysiłki Trumpa przyniosły „znaczący postęp” i że obie strony „zgodziły się poinformować swoich przywódców i kontynuować prace nad porozumieniem”. Waszyngton wyznaczył termin na osiągnięcie porozumienia na czerwiec, choć analitycy pozostają sceptyczni, biorąc pod uwagę utrwalone stanowiska obu stron.
Anonimowa osoba blisko związana z negocjacjami przedstawiła bardziej trzeźwą ocenę: „Wygląda na to, że chcą pokoju. Ale chcą pokoju tylko na swoich warunkach”. W miarę zbliżania się czwartej rocznicy pełnej inwazji Rosji 24 lutego różnice między obiema stronami nie wykazują oznak zmniejszenia się.