Ekonomia

Czym jest Cieśnina Ormuz i dlaczego kontroluje światowe zasoby ropy naftowej?

Wąski szlak wodny między Iranem a Omanem, Cieśnina Ormuz, przepuszcza około 20% światowych dostaw ropy naftowej – co czyni ją najważniejszym punktem krytycznym na globalnych rynkach energii.

R
Redakcia
Share
Czym jest Cieśnina Ormuz i dlaczego kontroluje światowe zasoby ropy naftowej?

Wąskie gardło wielkości miasta

Przepuść jedną piątą światowych zasobów ropy naftowej przez przejście o szerokości zaledwie 33 kilometrów w najwęższym miejscu, a zaczniesz rozumieć, dlaczego Cieśnina Ormuz przyciąga tak dużą uwagę geopolityczną. Ten skrawek wody między Iranem na północy a Omanem na południu to nie tylko szlak żeglugowy – to najważniejszy punkt krytyczny dla energii na Ziemi.

Według Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), przez cieśninę przepływało w 2024 roku około 20 milionów baryłek ropy dziennie, co odpowiada około 20% światowej konsumpcji płynnych paliw i ponad jednej czwartej całego morskiego handlu ropą naftową. Zakłócenia w tym miejscu nie tylko utrudniają pracę kilku rafineriom – w ciągu kilku godzin szokują ceny na całym świecie.

Geografia: Dlaczego tak trudno ją zastąpić

Cieśnina łączy Zatokę Perską – gdzie znajdują się największe na świecie udokumentowane rezerwy ropy naftowej – z Zatoką Omańską, a stamtąd z otwartym Oceanem Indyjskim. Strauss Center na Uniwersytecie Teksańskim zauważa, że Międzynarodowa Organizacja Morska ONZ wyznacza w cieśninie zaledwie dwa dwumilowe pasy żeglugowe: jeden dla ruchu wchodzącego, jeden dla ruchu wychodzącego, z buforem między nimi. Supertankowce muszą przeciskać się przez te korytarze pojedynczo.

Iran kontroluje północny brzeg; Oman kontroluje południowy brzeg poprzez swój Półwysep Musandam, małą eksklawę, która wystaje w morze. Wody terytorialne obu krajów technicznie pokrywają się z cieśniną, co oznacza, że żaden statek nie może legalnie przepłynąć bez wchodzenia w jurysdykcję przynajmniej jednego z nich – ta geograficzna rzeczywistość daje Iranowi ogromną przewagę.

Kto od niej zależy?

Zdecydowana większość ropy naftowej opuszczającej Zatokę Perską nie ma praktycznej alternatywnej trasy. EIA podaje, że 84% ropy naftowej przepływającej przez Ormuz w 2024 roku trafiło na rynki azjatyckie. Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa razem wchłonęły 69% całego przepływu ropy naftowej przez Ormuz, co sprawia, że azjatycka machina gospodarcza jest niemal całkowicie uzależniona od tego jednego przejścia. Sama Arabia Saudyjska odpowiadała za 38% tego przepływu – około 5,5 miliona baryłek dziennie.

Cieśnina transportuje również około jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG), głównie z Kataru, który nie ma lądowej trasy eksportowej i jest całkowicie zależny od transportu morskiego.

Stany Zjednoczone natomiast importują dziś bardzo mało bezpośrednio przez Ormuz – dzięki krajowemu wydobyciu gazu łupkowego, zaledwie 7% importu ropy naftowej do USA przeszło przez cieśninę w 2024 roku, według EIA. Jednak zamknięcie Ormuzu nadal miałoby pośredni, dewastujący wpływ na amerykańskich konsumentów, ponieważ ceny ropy naftowej na świecie są ustalane na jednym, wzajemnie powiązanym rynku: gdy podaż gdziekolwiek się kurczy, ceny rosną wszędzie.

Dlaczego zamknięcie jej jest trudniejsze niż się wydaje

Iran wielokrotnie groził zamknięciem cieśniny w ciągu ostatnich czterech dekad. W praktyce pełne zamknięcie jest niezwykle trudne do utrzymania. Cieśnina jest wystarczająco szeroka, aby tankowce mogły nawigować poza wyznaczonymi szlakami żeglugowymi, a głębokość – od 60 do 100 metrów na większości jej szerokości – oznacza, że układanie skutecznych pól minowych wymaga czasu i zasobów. Encyclopædia Britannica zauważa, że głębokość i szerokość drogi wodnej sprawiają, że przedłużone zakłócenia są trudne nawet dla dobrze uzbrojonej potęgi regionalnej.

Piąta Flota Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, z siedzibą w Bahrajnie, istnieje w dużej mierze po to, aby zagwarantować swobodę żeglugi przez cieśninę. Liczne sojusznicze marynarki wojenne prowadzą operacje eskortowe i obserwacyjne w regionie.

Alternatywne trasy: Za mało, za późno

Istnieją tylko dwa obejścia rurociągowe. Rurociąg Wschód-Zachód Arabii Saudyjskiej może transportować do 7 milionów baryłek dziennie do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym – znacznie mniej niż 20 milionów baryłek, które normalnie przepływają przez Ormuz. ZEA obsługują rurociąg o przepustowości 1,5 miliona baryłek dziennie do Fujairah nad Zatoką Omańską. Razem te alternatywy pokrywają co najwyżej 40% normalnej przepustowości Ormuzu, pozostawiając ogromną lukę, której żadna istniejąca infrastruktura nie jest w stanie szybko wypełnić.

Historia napięć

Najpoważniejszym historycznym epizodem była Wojna Tankowców w latach 80., kiedy to Iran i Irak atakowały tankowce naftowe w Zatoce Perskiej podczas ich trwającego dekadę konfliktu, co skłoniło Stany Zjednoczone do eskortowania kuwejckich tankowców pod amerykańskimi flagami. Od tego czasu Iran przejmował zagraniczne statki, nękał statki handlowe uzbrojonymi łodziami motorowymi i groził zaminowaniem cieśniny – zazwyczaj jako dźwignię podczas dyplomatycznych sporów dotyczących jego programu nuklearnego lub amerykańskich sankcji.

Każdy epizod przypomina, że współczesna globalna gospodarka opiera się, po części, na bezpiecznym przepływie tankowców przez korytarz ledwo szerszy niż trasa dojazdowa w średniej wielkości mieście.

Dlaczego to będzie miało znaczenie

Nawet w miarę rozwoju energii odnawialnej, oczekuje się, że globalny popyt na ropę naftową osiągnie szczyt dopiero pod koniec lat 20. lub na początku lat 30. XXI wieku. W dającej się przewidzieć przyszłości Cieśnina Ormuz pozostaje tym, co analitycy nazywają pojedynczym punktem awarii dla światowych rynków energii – miejscem, w którym geografia, geopolityka i ekonomia zbiegają się w pasie wody, którego większość ludzi nie potrafi znaleźć na mapie, a którego stabilność wpływa na cenę, jaką płacą na stacji benzynowej.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły