Czym jest obywatelstwo z urodzenia i jak działa?
Obywatelstwo z urodzenia przyznaje narodowość w momencie narodzin na podstawie miejsca urodzenia lub pochodzenia rodziców. Oto jak działają zasady *jus soli* i *jus sanguinis* na świecie i dlaczego ta wielowiekowa zasada prawna pozostaje przedmiotem zaciekłych debat.
Dwie drogi do obywatelstwa z urodzenia
Każdy kraj musi odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: kto przynależy? Większość rozstrzyga to w momencie narodzin, stosując jedną z dwóch starożytnych doktryn prawnych. Jus soli, łacińskie określenie oznaczające „prawo ziemi”, przyznaje obywatelstwo każdemu, kto urodził się na terytorium danego kraju. Jus sanguinis, „prawo krwi”, wiąże obywatelstwo z narodowością jednego lub obojga rodziców, niezależnie od miejsca urodzenia dziecka.
W praktyce niemal każdy współczesny naród stosuje pewną mieszankę obu zasad. Jednak nacisk, jaki dany kraj kładzie na jedną z nich, kształtuje politykę imigracyjną, tożsamość narodową i życie milionów ludzi.
Jak działa Jus Soli
W ramach bezwarunkowego *jus soli* dziecko urodzone na terytorium danego kraju automatycznie staje się obywatelem – bez wniosku, bez okresu oczekiwania, bez względu na status imigracyjny rodziców. Stany Zjednoczone i Kanada są najbardziej znanymi przykładami. W USA prawo to jest zakotwiczone w Czternastej Poprawce do Konstytucji, ratyfikowanej w 1868 roku, która głosi, że „wszystkie osoby urodzone lub naturalizowane w Stanach Zjednoczonych i podlegające ich jurysdykcji są obywatelami Stanów Zjednoczonych”.
Poprawka została przyjęta po wojnie secesyjnej specjalnie po to, aby obalić niesławną decyzję Sądu Najwyższego z 1857 roku w sprawie Dred Scott v. Sandford, która odmawiała obywatelstwa Afroamerykanom. Trzy dekady później Sąd umocnił tę zasadę w sprawie United States v. Wong Kim Ark (1898), orzekając, że mężczyzna urodzony w San Francisco z rodziców chińskich imigrantów jest obywatelem USA z urodzenia.
Obecnie około 33 kraje utrzymują nieograniczone *jus soli*, według World Population Review. Prawie wszystkie znajdują się w obu Amerykach – w tym Brazylia, Meksyk, Argentyna i większość krajów karaibskich. Uczeni wywodzą ten wzorzec z polityki epoki kolonialnej, mającej na celu przyciągnięcie osadników do „Nowego Świata”.
Jak działa Jus Sanguinis
Większość Europy, Azji i Afryki opiera się przede wszystkim na *jus sanguinis*. W ramach tego systemu dziecko dziedziczy obywatelstwo po rodzicach, nawet jeśli urodziło się za granicą. Niemcy, Włochy, Japonia i Korea Południowa stosują ten model. Dziecko urodzone w Tokio z dwojga obywateli Francji jest na przykład Francuzem – a nie Japończykiem.
Niektóre kraje stosujące *jus sanguinis* dodają warunkowe elementy *jus soli*. Francja przyznaje obywatelstwo dzieciom urodzonym na terytorium Francji, jeśli przebywają tam przez określony czas. Niemcy, od czasu reformy z 2000 roku, przyznają obywatelstwo dzieciom urodzonym w Niemczech, jeśli co najmniej jedno z rodziców legalnie mieszka w kraju od ośmiu lat.
Gdzie kraje zmieniły kurs
Kilka krajów w ostatnich dziesięcioleciach odeszło od nieograniczonego *jus soli*. Wielka Brytania zakończyła automatyczne obywatelstwo z urodzenia w 1983 roku, wymagając, aby co najmniej jedno z rodziców było obywatelem lub osiadłym rezydentem. Australia poszła w jej ślady w 1986 roku, Indie w 2004 roku, a Irlandia w 2005 roku po referendum.
Być może najbardziej dramatyczny przypadek miał miejsce w Republice Dominikany, która w 2013 roku z mocą wsteczną pozbawiła obywatelstwa osoby pochodzenia haitańskiego, denacjonalizując około 200 000 osób – co spotkało się z powszechnym międzynarodowym potępieniem.
Dlaczego to wciąż budzi kontrowersje
Zwolennicy *jus soli* argumentują, że zapobiega ono tworzeniu się stałych podklas – osób urodzonych i wychowanych w danym kraju, które nigdy nie mogą stać się pełnoprawnymi członkami jego społeczeństwa. Czternasta Poprawka została napisana właśnie po to, aby wyeliminować taki system kastowy.
Krytycy podnoszą obawy dotyczące tak zwanej „turystyki porodowej”, w której przyszli rodzice podróżują do krajów stosujących *jus soli* specjalnie po to, aby ich dzieci otrzymały obywatelstwo. Twierdzą, że wykorzystuje to system w sposób, którego jego twórcy nigdy nie zamierzali.
Debata nie ma charakteru jedynie akademickiego. W Stanach Zjednoczonych kwestia, czy klauzula obywatelstwa Czternastej Poprawki może zostać zawężona przez działania władzy wykonawczej, jest obecnie rozpatrywana przez Sąd Najwyższy, co czyni obywatelstwo z urodzenia jednym z najważniejszych pytań konstytucyjnych naszych czasów.
Podsumowanie
Obywatelstwo z urodzenia to coś więcej niż tylko techniczna kwestia prawna. To, czy dany naród stosuje *jus soli*, *jus sanguinis*, czy model hybrydowy, odzwierciedla głębokie wybory dotyczące przynależności, tożsamości narodowej i tego, kto może nazywać dany kraj domem. W miarę jak zmieniają się wzorce migracji i przemieszczają się populacje, te wielowiekowe doktryny nadal kształtują prawa – i życie – milionów ludzi na całym świecie.