Nauka

Jak przebiega migracja walów szarych – najdłuższa na Ziemi

Wale szare pokonują każdego roku do 22 500 kilometrów między żerowiskami w Arktyce a meksykańskimi lagunami lęgowymi, nawigując za pomocą pola magnetycznego Ziemi i pamięci o linii brzegowej. Ich epicka podróż jest obecnie zagrożona przez ocieplający się ocean.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Jak przebiega migracja walów szarych – najdłuższa na Ziemi

Najdłuższa migracja ssaków na naszej planecie

Każdej jesieni wale szare opuszczają lodowate, bogate w składniki odżywcze wody Arktyki i rozpoczynają podróż na południe. Ich celem są ciepłe, osłonięte laguny Baja California w Meksyku – oddalone o około 8000 do 11 000 kilometrów. Kiedy wiosną zawracają i kierują się na północ, cała podróż w obie strony może osiągnąć 22 500 kilometrów, co czyni ją najdłuższą coroczną migracją jakiegokolwiek ssaka na Ziemi.

Ta podróż to nie leniwy rejs. Wale szare podróżują z prędkością około 8 kilometrów na godzinę, pływając niemal bez przerwy przez dwa do trzech miesięcy w każdym kierunku. Samice w ciąży, które rodzą w meksykańskich lagunach między styczniem a lutym, często odbywają tę podróż, niosąc cielę, które po urodzeniu może ważyć 900 kilogramów.

Dlaczego migrują

Logika stojąca za tym maratonem jest prosta: pożywienie znajduje się w jednym miejscu, a bezpieczne żłobki w innym. Latem północne Morze Beringa i Morze Czukockie oferują bogactwo obunogów bentosowych – drobnych skorupiaków pokrywających dno morskie. Wale szare są żerującymi na dnie, przewracają się na bok i zasysają osady przez 130 do 180 płyt fiszbinowych, aby odfiltrować zdobycz. Pojedynczy wieloryb może spożyć ponad tonę pożywienia dziennie.

Jednak wody Arktyki są zbyt zimne i pełne drapieżników dla noworodków. Ciepłe, płytkie laguny w Baja California zapewniają spokojne warunki do ocielenia się i karmienia, dając młodym wielorybom czas na zbudowanie warstwy tłuszczu, której będą potrzebować podczas podróży na północ.

Jak nawigują

Naukowcy od dawna zastanawiali się, w jaki sposób wieloryby utrzymują kurs na przestrzeni tysięcy kilometrów otwartego oceanu. Badania opublikowane w Biology Letters wykazały, że humbaki – bliscy krewni waleni szarych – utrzymują „niezwykle proste trasy”, których nie można wytłumaczyć wiatrem, prądami ani prostym podążaniem za słońcem. Wiodącą teorią jest magnetorecepcja: zdolność wyczuwania pola magnetycznego Ziemi za pomocą kryształów bogatych w żelazo w ich tkankach, co zasadniczo daje im wbudowany kompas.

Wale szare również trzymają się linii brzegowej bliżej niż większość gatunków fiszbinowców, pozostając w odległości kilku kilometrów od brzegu przez większą część trasy. Ten przybrzeżny zwyczaj ułatwia ich obserwację – i czyni je bardziej podatnymi na ruch statków. Matki i cielęta zwykle pływają najbliżej brzegu, prawdopodobnie wykorzystując punkty orientacyjne i płytką wodę jako dodatkowe wskazówki nawigacyjne przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Dwie populacje, dwa losy

Populacja wschodniego Północnego Pacyfiku, która migruje wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej, była kiedyś bliska wyginięcia z powodu polowań. Po objęciu międzynarodową ochroną odzyskała siły na tyle, że w 1994 roku została skreślona z listy gatunków zagrożonych – co jest rzadkim przykładem sukcesu w ochronie przyrody. W szczytowym okresie około 2016 roku populacja liczyła około 27 000 osobników.

Populacja zachodniego Północnego Pacyfiku opowiada bardziej ponurą historię. Migrując wzdłuż wybrzeży Rosji, Japonii i Korei, liczy mniej niż 300 osobników i pozostaje krytycznie zagrożona, zgodnie z informacjami NOAA Fisheries.

Migracja pod presją

Nawet populacja wschodnia ma teraz kłopoty. Od 2016 roku liczba osobników spadła o ponad połowę, poniżej 13 000. Obserwacje cieląt stają się coraz rzadsze. Naukowcy wskazują na kaskadę wywołaną przez zmiany klimatyczne: arktyczny lód morski, który magazynuje składniki odżywcze podtrzymujące kolonie obunogów, topi się z każdym rokiem coraz wcześniej. Z mniejszą ilością pożywienia czekającego na końcu maratonu, wieloryby przybywają niedożywione i mają trudności z rozmnażaniem się.

Głodne wieloryby łamią również wielowiekowe wzorce. Od 2018 roku dziesiątki waleni szarych zaczęło wpływać do Zatoki San Francisco – miejsca, które nigdy nie było częścią ich tradycyjnej trasy. Badacze z San Francisco State University udokumentowali 114 osobników w Zatoce w latach 2018–2025, ale prawie jeden na pięć nie przeżył. Uderzenia statków w zatłoczonych, podatnych na mgłę wodach są główną przyczyną śmierci.

Dlaczego to ma znaczenie

Wale szare są uważane za gatunek wskaźnikowy – system wczesnego ostrzegania o stanie zdrowia oceanu. Ponieważ zależą od łańcucha pokarmowego, który zaczyna się od lodu morskiego, a kończy na dnie morskim, wszelkie zakłócenia wzdłuż tego łańcucha objawiają się w ich kondycji fizycznej, rozmnażaniu i zachowaniu migracyjnym. Kiedy wale szare zbaczają z tras, którymi podążają od tysięcy lat, sygnalizuje to, że coś fundamentalnego zmieniło się w ekosystemie morskim.

Ich migracja odgrywa również rolę ekologiczną. Przez wzburzanie osadów dennych podczas żerowania, wale szare redystrybuują składniki odżywcze i tworzą siedliska dla innych organizmów – proces, który naukowcy nazywają bioturbacją. Mniej wielorybów oznacza mniejsze mieszanie, z efektami domina, które badacze dopiero zaczynają rozumieć.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły