Kryzys w Katarze: Wstrzymanie produkcji LNG winduje ceny gazu w Europie o 50%
Irańskie ataki dronów na kompleks przemysłowy Ras Laffan w Katarze zmusiły QatarEnergy do ogłoszenia stanu siły wyższej i wstrzymania całej produkcji LNG, co spowodowało gwałtowny wzrost cen gazu w Europie o blisko 50% i ujawniło niebezpieczne uzależnienie Europy od dostaw energii z Zatoki Perskiej.
Atak, który wstrząsnął globalnymi rynkami energii
Wczesnym rankiem 2 marca 2026 roku irańskie drony zaatakowały rozległe zakłady QatarEnergy w Ras Laffan Industrial City i Mesaieed na północno-wschodnim wybrzeżu Kataru. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych, ale uszkodzenia były na tyle poważne, że zmusiły największego na świecie eksportera skroplonego gazu ziemnego (LNG) do wstrzymania całej produkcji i powołania się na force majeure – klauzulę prawną, która zwalnia firmę z zobowiązań umownych z powodu nadzwyczajnych okoliczności pozostających poza jej kontrolą.
Konsekwencje były natychmiastowe i globalne. Benchmarkowe ceny gazu TTF w Holandii – główne europejskie odniesienie dla gazu ziemnego – wzrosły o blisko 50% w ciągu kilku godzin od ogłoszenia. Azjatyckie ceny spot LNG skoczyły o prawie 39%. W ciągu jednego poranka międzynarodowy porządek energetyczny został gwałtownie przewartościowany.
Dlaczego Katar ma tak duże znaczenie
Katar dostarcza około 20% światowego LNG, co czyni kompleks Ras Laffan QatarEnergy najważniejszym pojedynczym obiektem LNG na świecie. Wstrzymanie produkcji spowodowało wyeliminowanie z globalnego rynku około 10,2 miliarda stóp sześciennych dziennie – prawie jednej piątej całego morskiego handlu LNG.
Zakłócenia wykraczały daleko poza sam gaz. Bloomberg poinformował, że QatarEnergy wstrzymała również produkcję produktów przemysłowych niższego szczebla, w tym mocznika, polimerów, metanolu i aluminium, co spowodowało kaskadowe wstrząsy w łańcuchach dostaw nawozów, chemikaliów i metali na całym świecie.
Minister energii Kataru Saad al-Kaabi ostrzegł w rozmowie z Financial Times, że nawet w najbardziej optymistycznych scenariuszach przywrócenie normalnych dostaw zajmie „tygodnie lub miesiące” – i to dopiero po tym, jak szerszy konflikt regionalny osłabnie na tyle, aby zagwarantować bezpieczny tranzyt statków przez Cieśninę Ormuz, którą Iran skutecznie zamknął tego samego dnia.
Europa w podwójnej pułapce
Dla Europy czas nie mógł być gorszy. Po tym, jak Moskwa odcięła dostawy gazu rurociągami po inwazji na Ukrainę w 2022 roku, kontynent spędził lata na bolesnej odbudowie swojego bezpieczeństwa energetycznego w oparciu o import LNG – a Katar stał się kluczowym filarem tej nowej architektury.
Teraz ten filar się zawalił, jednocześnie z zamknięciem Ormuzu. Magazyny gazu w UE są zapełnione poniżej 30% pojemności, gdy sezon grzewczy dobiega końca – o około 10 punktów procentowych mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, według Euronews. Goldman Sachs gwałtownie podniósł swoją prognozę cen gazu w Europie na kwiecień 2026 roku do 55 euro za megawatogodzinę z wcześniejszych 36 euro. Niektórzy analitycy ostrzegają, że ceny mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie, jeśli przestój potrwa dłużej niż dwa miesiące.
Shell, największy na świecie handlarz LNG, szybko ogłosił własną siłę wyższą w odniesieniu do katarskich ładunków LNG, które zakontraktował do odsprzedaży, co świadczy o tym, jak głęboko Katar jest zintegrowany z globalnym łańcuchem dostaw. Think tank Bruegel zauważył, że narażenie Europy wynika nie tylko z bezpośredniego importu z Kataru – który stanowi około 7% dostaw LNG do UE – ale z efektu konkurencyjnego wypierania: gdy azjatyccy nabywcy walczą o zastąpienie utraconych wolumenów katarskich, przebijają europejskich odbiorców na alternatywnych ładunkach z USA i Australii, zaostrzając sytuację na całym rynku.
Sektory przemysłowe pod bezprecedensową presją
Wstrząs już odbija się echem w energochłonnych gałęziach przemysłu. Producenci nawozów, którzy polegają na gazie ziemnym w około 70–80% kosztów syntezy amoniaku, stoją w obliczu przestojów w produkcji w całej Europie. Zakłady chemiczne, huty stali i producenci szkła kalkulują awaryjne budżety energetyczne. Morgan Stanley ostrzegł, że przedłużający się przestój w Katarze może zniwelować oczekiwaną nadwyżkę podaży LNG w 2026 roku, która miała utrzymać umiarkowane ceny globalne przez cały rok.
Kryzys bez łatwego wyjścia
Kryzys w Cieśninie Ormuz w 2026 roku jest już porównywany skalą do szoków naftowych z lat 70. XX wieku. Cena ropy Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę 8 marca, osiągając szczyt w pobliżu 126 dolarów, według CNBC. Ale wymiar gazowy może okazać się bardziej strukturalnie szkodliwy dla Europy, której brakuje infrastruktury, aby szybko zastąpić utracone wolumeny LNG.
Minister energii Kataru nie przebierał w słowach: przedłużająca się wojna z Iranem, powiedział Fortune, „może doprowadzić do upadku globalnej gospodarki”. Przy wyłączonym Ras Laffan, zamkniętym Ormuzie i wyczerpanych europejskich magazynach świat odkrywa – po raz kolejny – jak cienka jest granica bezpieczeństwa energetycznego.