Linia Duranda – dlaczego wciąż wywołuje wojny?
Wytyczona w 1893 roku przez brytyjskiego urzędnika kolonialnego Linia Duranda dzieli Afganistan i Pakistan wzdłuż granicy o długości 2640 kilometrów, której żaden afgański rząd nigdy nie uznał, co od stulecia napędza konflikty, terroryzm i napięcia geopolityczne.
Linia wytyczona w 1893 roku, której świat wciąż nie może wymazać
Niewiele granic na Ziemi niesie ze sobą tak wiele nierozwiązanych napięć, jak Linia Duranda – licząca 2640 kilometrów granica oddzielająca Afganistan od Pakistanu. Wynegocjowana pospiesznie w 1893 roku przez brytyjskiego urzędnika kolonialnego, linia ta podzieliła na pół etniczne ziemie Pasztunów i utrwaliła spór, który od ponad wieku napędza powstania, wojny i kryzysy dyplomatyczne. Zrozumienie, dlaczego ta granica pozostaje tak niestabilna, jest niezbędne do zrozumienia najbardziej uporczywych konfliktów w Azji Południowej.
Wielka Gra i jej krwawa papierkowa robota
W XIX wieku Imperium Brytyjskie i carska Rosja rywalizowały o dominację nad Azją Środkową w czymś, co historycy nazywają Wielką Grą. Brytyjczycy potrzebowali stabilnej strefy buforowej między terytoriami kontrolowanymi przez Rosję a klejnotem w swojej koronie, Indiami. Afganistan był tą strefą buforową.
W listopadzie 1893 roku brytyjski sekretarz spraw zagranicznych Indii, Sir Mortimer Durand, udał się do Kabulu i przedstawił afgańskiemu emirowi Abdurowi Rahmanowi Chanowi propozycję porozumienia granicznego. Emir, zależny ekonomicznie od brytyjskich subsydiów i militarnie słabszy, podpisał jednostronicowy dokument. Następnie wspólny zespół geodezyjny fizycznie wytyczył linię między 1894 a 1896 rokiem – często przecinając na wprost pasztuńskie wioski, doliny i terytoria plemienne, z niewielkim uwzględnieniem społeczności tam żyjących.
Rezultatem była granica wytyczona nie po to, by odzwierciedlać etniczną, geograficzną lub kulturową rzeczywistość, ale wyłącznie po to, by służyć brytyjskiej strategii imperialnej. Jak zauważa Encyclopædia Britannica, linia ta miała na celu zdefiniowanie stref wpływów brytyjskich i afgańskich – a nie stworzenie trwałej, legalnej granicy międzynarodowej.
Podział Pasztunów
Linia Duranda przebiega bezpośrednio przez odwieczną ojczyznę Pasztunów, grupy etnicznej, której korzenie w regionie sięgają co najmniej 2500 lat. Z dnia na dzień porozumienie podzieliło ponad 30 milionów Pasztunów między dwa podmioty polityczne – ci, którzy żyli po wschodniej stronie, stali się poddanymi Brytyjskich Indii (a po 1947 roku obywatelami Pakistanu), podczas gdy ci po zachodniej stronie pozostali Afgańczykami.
Rodziny zostały podzielone. Szlaki handlowe zostały przerwane. Struktury zarządzania plemiennego, które ignorowały kolonialne mapy, nagle zaczęto traktować jako nielegalną działalność transgraniczną. Według National Geographic Education, linia ta stworzyła populację, której podstawowa lojalność była skierowana do plemienia i klanu – a nie do państw, które rościły sobie do niej prawa.
Ten podział dał początek koncepcji Pasztunistanu – idei zjednoczonej ojczyzny Pasztunów rozciągającej się na oba kraje. Chociaż ruch ten nigdy nie osiągnął statusu państwa, napędzał afgańską politykę zagraniczną i podsycał antypakistańskie nastroje w Kabulu przez pokolenia.
Dlaczego Afganistan nigdy nie zaakceptował granicy
Kiedy Pakistan uzyskał niepodległość w 1947 roku, Afganistan był jedynym członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych, który głosował przeciwko jego przyjęciu – częściowo z powodu sporu granicznego. Kabul argumentował, że Porozumienie Duranda zostało wymuszone pod przymusem kolonialnym i dlatego jest nieważne w świetle prawa międzynarodowego.
W 1949 roku afgański parlament formalnie unieważnił wszystkie porozumienia związane z Linią Duranda. Żaden afgański rząd od tego czasu – ani monarchia, ani republiki wspierane przez Sowietów, ani administracje wspierane przez USA, ani talibowie – oficjalnie nie uznał linii za granicę międzynarodową. Jak dokumentuje Middle East Institute, to niemal powszechne afgańskie odrzucenie jest jednym z najbardziej trwałych stanowisk dyplomatycznych we współczesnej historii.
Pakistan natomiast uważa sprawę za zamkniętą. Islamabad wskazuje na międzynarodowe uznanie granicy, istniejące traktaty i doktrynę prawną, zgodnie z którą granice z epoki kolonialnej – choćby arbitralne – stają się wiążące po uzyskaniu niepodległości.
Ogrodzenie, talibowie i współczesny terroryzm
Spór ten nie jest jedynie symboliczny. Ma bezpośrednie konsekwencje dla bezpieczeństwa regionalnego. Począwszy od 2017 roku, Pakistan rozpoczął budowę fizycznego ogrodzenia wzdłuż Linii Duranda, wznosząc setki kilometrów ogrodzeń i wież strażniczych w celu ograniczenia transgranicznego ruchu bojowników. Afganistan potępił ogrodzenie jako nielegalne wkroczenie.
W centrum współczesnych napięć znajduje się Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP) – pakistańscy talibowie – którzy działają z terytorium Afganistanu i regularnie atakują cele w Pakistanie. Islamabad oskarża Kabul o zapewnianie bezpiecznego schronienia bojownikom TTP; afgańscy talibowie zaprzeczają temu, utrzymując jednocześnie długotrwałe więzi ideologiczne z tą grupą.
Porowata, sporna granica sprawia, że egzekwowanie prawa jest niemal niemożliwe. Te same przełęcze górskie, które umożliwiają swobodne przemieszczanie się pasztuńskim handlarzom, pasterzom i rodzinom, od dawna są wykorzystywane przez powstańców i przemytników. Według European Foundation for South Asian Studies, Linia Duranda stała się strefą permanentnego konfliktu o niskiej intensywności – przerywanego okresowymi eskalacjami militarnymi, które grożą przerodzeniem się w otwartą wojnę.
Dlaczego spór nie może być łatwo rozwiązany
Dla Pakistanu zaakceptowanie afgańskich żądań oznaczałoby zrzeczenie się suwerenności terytorialnej i legitymizację ruchów separatystycznych wśród własnej populacji pasztuńskiej. Dla Afganistanu uznanie Linii Duranda oznaczałoby porzucenie fundamentalnej narodowej krzywdy i potencjalne zrażenie do siebie wpływowych pasztuńskich frakcji politycznych w kraju.
Żadna mediacja ze strony osób trzecich nie zakończyła się sukcesem. Prawo międzynarodowe nie oferuje jasnego rozwiązania – granice z epoki kolonialnej są generalnie utrzymywane zgodnie z zasadą uti possidetis, ale nieprzerwane odrzucanie przez Afganistan komplikuje ten argument.
Rezultatem jest granica, która jest jednocześnie prawnie uznawana i politycznie nielegalna – kolonialna relikwia, która nadal kształtuje losy milionów ludzi, którzy nie mieli nic do powiedzenia w jej wytyczaniu.