Traktat o morzu pełnym: czym jest i dlaczego ma znaczenie
Traktat o morzu pełnym – formalnie Porozumienie BBNJ – wszedł w życie w styczniu 2026 roku, dając ludzkości pierwsze prawnie wiążące ramy ochrony wód międzynarodowych, które pokrywają dwie trzecie oceanów świata.
Ostatni bastion oceanu
Stań na dowolnej linii brzegowej i spójrz w stronę horyzontu. Kilkaset kilometrów dalej kończy się obowiązywanie prawa krajowego. Za 200-milową morską wyłączną strefą ekonomiczną (WSE), która otacza każde państwo nadbrzeżne, rozciąga się morze pełne – rozległe obszary otwartego oceanu, które nie należą do żadnego kraju, nie podlegają żadnej pojedynczej władzy i do niedawna były w dużej mierze niechronione.
Te wody międzynarodowe pokrywają około 64 procent powierzchni oceanu i stanowią ponad 90 procent przestrzeni nadającej się do zamieszkania na Ziemi pod względem objętości. Są domem dla stworzeń, od świecących głębinowych kałamarnic po rekiny wielorybie filtrujące wodę, generują systemy pogodowe, absorbują dwutlenek węgla i wytwarzają znaczną część tlenu, którym oddychamy. Jednak przez większą część współczesnej historii były, jak to określają obrońcy oceanów, Dzikim Zachodem planety.
Zmieniło się to 17 stycznia 2026 roku, kiedy to Porozumienie w sprawie ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej morskiej na obszarach znajdujących się poza jurysdykcją krajową – powszechnie znane jako Porozumienie BBNJ lub Traktat o morzu pełnym – weszło w życie po dziesięcioleciach negocjacji.
Dlaczego morze pełne potrzebowało własnego traktatu
Międzynarodowe prawo morskie istnieje od wieków, ale nigdy nie zostało zaprojektowane z myślą o różnorodności biologicznej. Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 roku (UNCLOS) ustanowiła WSE i ogólne zasady użytkowania oceanów, ale nie stworzyła żadnego wiążącego mechanizmu ochrony życia morskiego na obszarach znajdujących się poza jurysdykcją krajową.
Rezultatem była próżnia w zarządzaniu. Floty rybackie mogły przeciągać po dnie oceanu na wodach międzynarodowych przy ograniczonym nadzorze. Eksploracja górnictwa głębinowego rozszerzyła się przy minimalnej ocenie oddziaływania na środowisko. Firmy mogły zbierać i patentować materiał genetyczny od rzadkich organizmów głębinowych – często odkrywanych przy użyciu badań finansowanych ze środków publicznych – i nie dzielić się żadnymi korzyściami z szerszym światem. Wszystko to było, technicznie rzecz biorąc, legalne.
Biolodzy morscy od dawna bili na alarm: morze pełne zawiera jedne z najważniejszych ekologicznie siedlisk na planecie, w tym głębinowe ekosystemy kominów hydrotermalnych i śródoceaniczne góry podmorskie, które służą jako żłobki dla komercyjnych gatunków ryb. Bez formalnej ochrony środowiska te ulegały cichej degradacji.
Jak działa traktat: cztery filary
Porozumienie BBNJ zostało przyjęte w Organizacji Narodów Zjednoczonych w czerwcu 2023 roku po blisko 20 latach negocjacji. Ostatecznie osiągnęło wymagane 60 ratyfikacji we wrześniu 2025 roku, co spowodowało jego wejście w życie w styczniu następnego roku. Na początku 2026 roku ratyfikowało je ponad 80 krajów.
Traktat opiera się na czterech podstawowych mechanizmach:
- Morskie zasoby genetyczne (MGR) i podział korzyści: Firmy i naukowcy, którzy zbierają materiał genetyczny od organizmów głębinowych, muszą dzielić się wynikającymi z tego korzyściami naukowymi i komercyjnymi ze wszystkimi narodami w ramach sprawiedliwych ram. Zapobiega to monopolizowaniu przez bogate państwa odkryć dokonanych na wodach, które należą do wszystkich.
- Narzędzia zarządzania obszarowego (ABMT) i morskie obszary chronione (MPA): Po raz pierwszy każdy kraj lub grupa krajów może formalnie zaproponować morski obszar chroniony na morzu pełnym. Wnioski podlegają ocenie naukowej i są zatwierdzane przez Konferencję Stron (COP). Jest to mechanizm, który sprawia, że globalny cel „30x30” – ochrona 30 procent oceanów do 2030 roku – jest osiągalny na wodach międzynarodowych, gdzie znajduje się większość niechronionego oceanu.
- Oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ): Działania na morzu pełnym – w tym górnictwo głębinowe, układanie kabli i badania – muszą być teraz oceniane pod kątem ich potencjalnego wpływu na środowisko przed rozpoczęciem. Globalny standard zastępuje dotychczasowy zbiór dobrowolnych wytycznych.
- Budowanie potencjału i transfer technologii: Kraje rozwijające się, którym często brakuje statków i sprzętu do prowadzenia badań głębinowych, otrzymują wsparcie, aby móc w znaczący sposób uczestniczyć w nauce o oceanach i zarządzaniu nimi. Traktat wyraźnie wymaga równowagi płci i zaangażowania ludności rdzennej i społeczności lokalnych.
Cel 30x30 i dlaczego ma znaczenie
Traktat o morzu pełnym jest ściśle powiązany z Ramami Globalnej Różnorodności Biologicznej z Kunming-Montrealu, przyjętymi w grudniu 2022 roku, w których 196 krajów zobowiązało się do ochrony 30 procent zarówno lądów, jak i oceanów do 2030 roku. Obecnie tylko około 8 procent oceanu korzysta z formalnej ochrony – a zdecydowana większość z tego znajduje się na wodach krajowych. Bez traktatu regulującego morze pełne, cel 30x30 dla oceanów był matematycznie nieosiągalny.
Naukowcy szacują, że ochrona strategicznie wybranych obszarów morza pełnego mogłaby zabezpieczyć siedliska ponad 80 procent zagrożonych gatunków morskich i, poprzez zmniejszenie presji na populacje ryb, faktycznie zwiększyć globalne połowy o ponad osiem milionów ton metrycznych rocznie – co jest nieintuicyjnym, ale dobrze udokumentowanym efektem stref regeneracji.
Wyzwania na przyszłość
Krytycy zauważają, że prawdziwy test traktatu nastąpi podczas jego wdrażania. Egzekwowanie prawa na morzu pełnym pozostaje trudne; nie istnieje globalna straż przybrzeżna, która pilnowałaby przestrzegania przepisów. Pierwsza Konferencja Stron BBNJ nie została jeszcze zaplanowana, a mechanizm zatwierdzania MPA jest nadal budowany podczas spotkań przygotowawczych trwających do wiosny 2026 roku.
Główne kraje rybackie i żeglugowe będą musiały zmierzyć się z presją, aby rzeczywiście ograniczyć swoją działalność – co okazało się trudne w poprzednich wysiłkach na rzecz zarządzania oceanami. A Stany Zjednoczone, pomimo pomocy w negocjacjach traktatu, nie ratyfikowały go na początku 2026 roku, co stanowi znaczącą lukę, biorąc pod uwagę amerykańskie wpływy w międzynarodowych sprawach morskich.
Mimo to wejście w życie Traktatu o morzu pełnym stanowi prawdziwy punkt zwrotny. Po raz pierwszy w historii świat ma architekturę prawną zdolną do ochrony otwartego oceanu – nie tylko wybrzeży. To, czy ta architektura spełni swoją obietnicę, zależy od woli politycznej, rygoru naukowego i trwałej uwagi globalnej opinii publicznej, która rzadko widzi, co kryje się pod falami.