Tusk: Polexit to realne zagrożenie dla Polski
Premier Donald Tusk ostrzegł, że wyjście Polski z Unii Europejskiej staje się „realnym zagrożeniem", obwiniając PiS, Konfederację i prezydenta Nawrockiego o popychanie kraju ku katastrofie. Alarm padł po zawetowaniu przez Nawrockiego ustawy o dostępie do 43,7 mld euro z programu SAFE.
„Polexit to dziś realne zagrożenie"
Premier Donald Tusk uderzył w alarm w sobotę 15 marca 2026 roku. Na platformie X napisał wprost: „Polexit to dzisiaj realne zagrożenie! Pragną go obie konfederacje i większość PiS." Dodał, że prezydent Karol Nawrocki jest ich patronem, i zaapelował do Polaków: „Zrobię wszystko, żeby ich powstrzymać."
Słowa szefa rządu wywołały burzę polityczną w kraju. Choć Polska należy do grona największych beneficjentów unijnych funduszy, a jej gospodarka jest głęboko spleciona z europejskim rynkiem, debata o ewentualnym wyjściu z UE nabrała nowej, groźnej dynamiki.
Weto Nawrockiego iskrą sporu
Bezpośrednim impulsem do wystąpienia Tuska było weto prezydenta Nawrockiego wobec ustawy umożliwiającej Polsce skorzystanie z europejskiego programu zbrojeniowego SAFE. Instrument ten dysponuje budżetem 150 miliardów euro, z czego Polska mogłaby otrzymać aż 43,7 miliarda euro na modernizację armii i obronność.
Nawrocki uzasadnił decyzję troską o suwerenność i bezpieczeństwo państwa, twierdząc, że nie podpisze aktów podważających te wartości. Jego otoczenie — doradca prezydenta Przydacz — odparło, że słowa premiera to „taktyka kampanijna obliczona na polaryzację", a krytykowanie UE nie równa się dążeniu do wyjścia z niej.
Posłanka KO Niezgodzka nie podzieliła tego spokoju — stwierdziła, że weto stwarza „grunt pod Polexit". Były minister ds. europejskich Konrad Szymański ostrzegł zaś, że polska nacjonalistyczna prawica kroczy „ścieżką do Polexitu", porównując obecną sytuację do dynamiki politycznej poprzedzającej Brexit w 2016 roku.
Zewnętrzni aktorzy i szczyt UE
Tusk wskazał na szerszy kontekst geopolityczny. Jego zdaniem za rozmontowaniem UE stoją trzy siły: Rosja, amerykański ruch MAGA i europejska prawica z Viktorem Orbánem na czele. Premier zaznaczył, że Polska nie może pozwolić, by stała się pionkiem w tej grze.
Wypowiedź premiera zbiegła się z przygotowaniami do szczytu Unii Europejskiej zaplanowanego na 19–20 marca w Brukseli, gdzie mają być omawiane m.in. kwestie obronne i finansowanie bezpieczeństwa kontynentu — tematy, w których polskie weto programu SAFE ma bezpośrednie znaczenie.
Gospodarcze stawki Polexitu
Polska jest największym netto-beneficjentem unijnych środków. Od wejścia do UE w 2004 roku do 2025 roku kraj otrzymał łącznie około 161,9 miliarda euro netto. W samym 2026 roku do Polski ma trafić rekordowe 180 miliardów złotych z funduszy europejskich.
Gospodarcze skutki Polexitu byłyby dramatyczne: ponad 75 procent polskiego eksportu trafia na rynek unijny, a powrót barier handlowych mógłby obniżyć tempo wzrostu PKB o 1–3 punkty procentowe rocznie — szacują analitycy. Mimo to poparcie dla wyjścia z UE rośnie: według sondażu OGB ze stycznia 2026 roku za Polexitem opowiada się już 24,5 procent Polaków, podczas gdy w 2019 roku było to zaledwie 6,7 procent.
Gra o przyszłość Polski w Europie
Alarm Tuska wpisuje się w trwającą kampanię prezydencką i narastające napięcia między rządem a prezydentem. Niezależnie od politycznych kalkulacji, stawka jest realna: członkostwo w UE to dla Polski nie tylko symboliczna kotwica, ale fundament dobrobytu i bezpieczeństwa. Pytanie, czy ostrzeżenie premiera zmobilizuje obywateli, czy jedynie pogłębi polaryzację, pozostaje otwarte.