Ekonomia

Czym jest Cieśnina Ormuz i dlaczego kontroluje ropę naftową?

Cieśnina Ormuz to najważniejszy na świecie punkt krytyczny dla transportu ropy naftowej, przez który przepływa około 20 milionów baryłek dziennie między Zatoką Perską a globalnymi rynkami. Wyjaśniamy, jak to działa i dlaczego ma to znaczenie.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Czym jest Cieśnina Ormuz i dlaczego kontroluje ropę naftową?

Wąskie gardło o ogromnym znaczeniu

Pomiędzy skalistymi wybrzeżami Iranu na północy a półwyspem Musandam należącym do Omanu na południu leży pas wody, który w cichy sposób stanowi fundament globalnej gospodarki. Cieśnina Ormuz, w najwęższym miejscu mająca zaledwie 33 kilometry szerokości, jest jedyną drogą morską łączącą bogatą w ropę Zatokę Perską z otwartym oceanem. Przepływa przez nią około 20 milionów baryłek dziennie ropy naftowej i produktów ropopochodnych – to około jedna piąta światowej konsumpcji ropy naftowej i ponad jedna czwarta całego morskiego handlu ropą.

Geografia punktu krytycznego

Cieśnina rozciąga się na około 167 kilometrów od Zatoki Perskiej do Zatoki Omańskiej i dalej, do Morza Arabskiego. Jej głębokość waha się od 60 do 100 metrów, a żegluga odbywa się zgodnie z systemem rozgraniczenia ruchu ustanowionym przez Międzynarodową Organizację Morską w 1979 roku – jednym z najstarszych na świecie. Statki wpływające i wypływające poruszają się oddzielnymi pasami o szerokości dwóch mil, oddzielonymi dwumilową strefą buforową. Pasy te przebiegają zarówno przez omańskie, jak i irańskie wody terytorialne, ale podlegają międzynarodowemu prawu morskiemu, które przyznaje wszystkim narodom prawo do nieszkodliwego przepływu.

Kto jest od niej zależny

Prawie każdy duży eksporter ropy naftowej z Zatoki Perskiej – Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt, ZEA, Katar, Bahrajn i sam Iran – polega na cieśninie jako na swojej głównej trasie eksportowej. Większość transportów kierowana jest do Azji, a Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa należą do największych importerów. Oprócz ropy naftowej, przez cieśninę przepływa również około jedna piąta światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG), w tym około 93% eksportu LNG z Kataru, według Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej.

Dlaczego istnieje niewiele alternatyw

Około 88% całej ropy naftowej opuszczającej Zatokę Perską przepływa przez Cieśninę Ormuz. Tylko dwa kraje posiadają operacyjną infrastrukturę rurociągową zdolną do jej ominięcia:

  • Wschód-Zachód (Petroline) Arabii Saudyjskiej – system o długości 1200 kilometrów łączący wschodnie wybrzeże Zatoki Perskiej z portem Yanbu nad Morzem Czerwonym, o przepustowości do 7 milionów baryłek dziennie po przekształceniu linii pomocniczych.
  • Rurociąg ropy naftowej Abu Zabi (ADCOP) ZEA – rurociąg o długości 400 kilometrów z Habshan do emiratu Fujairah nad Zatoką Omańską, o przepustowości bliskiej 1,8 miliona baryłek dziennie.

Nawet przy pełnej przepustowości rurociągi te mogłyby obsłużyć jedynie od 3,5 do 5,5 miliona baryłek dziennie – ułamek typowego przepływu przez cieśninę. Żaden inny producent z Zatoki Perskiej nie ma porównywalnego rozwiązania, dlatego analitycy z Międzynarodowej Agencji Energetycznej klasyfikują Ormuz jako pojedynczy, najbardziej krytyczny punkt tranzytowy ropy na Ziemi.

Historia zagrożeń

Cieśnina od dziesięcioleci jest punktem zapalnym. Podczas wojny iracko-irańskiej (1980–1988) obie strony atakowały tankowce naftowe w tzw. wojnie tankowców. Iran zaminował Zatokę Perską, a Stany Zjednoczone ostatecznie interweniowały z eskortą morską w ramach operacji Earnest Will. Pomimo powtarzających się gróźb, Iran nigdy w pełni nie zamknął cieśniny – częściowo dlatego, że sam był zależny od tych samych szlaków morskich dla własnego eksportu.

W latach 2011 i 2012 irańscy urzędnicy ponownie zagrozili zamknięciem w odpowiedzi na zachodnie sankcje związane z irańskim programem nuklearnym. Za każdym razem rynki ropy naftowej reagowały gwałtownie, podkreślając, jak nawet groźba zakłóceń może spowodować gwałtowny wzrost cen.

Co oznaczałoby zakłócenie

Każde przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz wywołałoby natychmiastowy wzrost globalnych cen ropy naftowej, fizyczne niedobory dostaw w ciągu kilku tygodni i kaskadowe skutki w transporcie, produkcji i cenach konsumpcyjnych na całym świecie. Encyclopaedia Britannica zauważa, że głębokość i szerokość cieśniny sprawiają, że utrzymanie trwałej blokady jest niezwykle trudne – ale nawet częściowe zakłócenie, czy to z powodu min, dronów, czy konfrontacji militarnej, może wstrząsnąć rynkami i zmienić geopolitykę.

Strategiczne rezerwy ropy naftowej utrzymywane przez główne kraje konsumujące stanowią tymczasowy bufor. Stany Zjednoczone, Japonia i członkowie IEA łącznie posiadają setki milionów baryłek w zapasach awaryjnych przeznaczonych właśnie na taki scenariusz. Ale rezerwy dają czas, a nie rozwiązania.

Dlaczego to wciąż ma znaczenie

Pomimo globalnego nacisku na energię odnawialną, ropa naftowa pozostaje podstawą transportu i przemysłu petrochemicznego. Dopóki Zatoka Perska produkuje około jednej trzeciej światowej ropy naftowej, Cieśnina Ormuz pozostanie wąskim gardłem, od którego w cichy sposób zależy duża część globalnej gospodarki – geograficznym punktem, w którym zbiegają się geologia, geopolityka i rynki energii.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły