Kultura

Jak działa Doroczny Obiad Korespondentów Białego Domu

Doroczny Obiad Korespondentów Białego Domu gromadzi dziennikarzy, polityków i celebrytów w stuletniej tradycji, która celebruje wolność prasy – i od czasu do czasu wywołuje kontrowersje.

R
Redakcia
3 min czytania
Udostępnij
Jak działa Doroczny Obiad Korespondentów Białego Domu

Stuletnia tradycja

Każdej wiosny około 2600 dziennikarzy, polityków i celebrytów gromadzi się w sali balowej hotelu Washington Hilton na Dorocznym Obiedzie Korespondentów Białego Domu – często nazywanym „Balem Nerdów”. Ten uroczysty bankiet organizowany jest przez Stowarzyszenie Korespondentów Białego Domu (WHCA), które zostało założone 25 lutego 1914 roku po tym, jak rozeszły się pogłoski, że komisja Kongresu zdecyduje, którzy reporterzy będą mogli uczestniczyć w konferencjach prasowych prezydenta Woodrowa Wilsona. Dziennikarze zjednoczyli się, aby chronić swój dostęp, a WHCA strzeże tej zasady od tamtej pory.

Pierwszy obiad odbył się w 1921 roku i, z kilkoma wyjątkami, każdy urzędujący prezydent od czasów Calvina Coolidge'a w 1924 roku uczestniczył w nim przynajmniej raz podczas swojej kadencji.

Czym tak naprawdę zajmuje się WHCA

Obiad jest najbardziej widocznym wydarzeniem organizowanym przez stowarzyszenie, ale całoroczna misja WHCA jest znacznie szersza. Stowarzyszenie zabiega o dostęp prasy do prezydenta i urzędników Białego Domu, a także przydziela miejsca w 49-osobowej Sali Briefingów Prasowych im. Jamesa S. Brady'ego – to niewielki, ale symbolicznie ważny akt, który decyduje o tym, które redakcje siedzą na przedzie podczas codziennych briefingów.

Zarząd WHCA przydziela miejsca na podstawie kryteriów obejmujących długoletnią obecność danej redakcji w relacjonowaniu wydarzeń w Białym Domu, różnorodność geograficzną i zakres ideologiczny. Jak stwierdziło stowarzyszenie: „W wolnym kraju przywódcy nie mogą mieć możliwości wyboru własnego korpusu prasowego”.

Dochody z dorocznego obiadu finansują stypendia dziennikarskie dla studentów oraz programy edukujące społeczeństwo na temat wartości Pierwszej Poprawki i wolnej prasy.

Jak zorganizowany jest obiad

Wieczór przebiega według ustalonego schematu. Po przyjęciu koktajlowym uczestnicy zasiadają do uroczystej kolacji. Następnie program rozwija się w trzech aktach:

  • Nagrody i stypendia – WHCA nagradza wybitne dziennikarstwo polityczne z minionego roku i ogłasza laureatów stypendiów.
  • Przemówienie prezydenta – Urzędujący prezydent zajmuje mównicę, tradycyjnie mieszając uwagi dotyczące polityki z autoironicznym humorem.
  • Gwiazda wieczoru – Od 1983 roku komik zazwyczaj zamyka program, robiąc roast zarówno prezydenta, jak i korpusu prasowego.

Przed II wojną światową rozrywka była bardziej eklektyczna – śpiew między daniami, amatorskie filmy i występy znanych artystów estradowych. Nowoczesny format z udziałem komika ukształtował się w epoce Reagana, kiedy to humorysta Mark Russell wygłosił pierwszy dedykowany występ komediowy.

Zapamiętane – i dzielące – momenty

Obiad wygenerował jedne z najczęściej cytowanych momentów w Waszyngtonie. W 2006 roku Stephen Colbert stanął kilka metrów od prezydenta George'a W. Busha i wygłosił bezlitosny satyryczny monolog, który podzielił publiczność, ale stał się wirusową sensacją. W 2011 roku prezydent Barack Obama wyśmiał Donalda Trumpa – wówczas celebrytę – za promowanie teorii spiskowej „birther”, żartując: „Dziś wieczorem, po raz pierwszy, publikuję moje oficjalne nagranie z narodzin”, po czym odtworzył początek Króla Lwa Disneya.

Nie każdy występ wypada dobrze. W 2018 roku ostre osobiste żarty komiczki Michelle Wolf na temat rzeczniczki prasowej Białego Domu Sarah Huckabee Sanders podzieliły korpus prasowy i na nowo rozpaliły debatę o tym, jak daleko powinien sięgać humor podczas obiadu.

Dlaczego to ma znaczenie – i dlaczego to jest kontrowersyjne

Zwolennicy argumentują, że obiad uosabia zdrową demokratyczną tradycję: prasa i prezydent dzielą pokój jako równi sobie, związani wzajemną odpowiedzialnością. Finansowane przez niego stypendia pomagają wyszkolić nowe pokolenie dziennikarzy, a nagrody promują odważne reportaże.

Krytycy odpowiadają, że wydarzenie stało się spektaklem celebryckim, który podważa niezależność dziennikarską. Wraz ze wzrostem liczby gości „bardziej hollywoodzkich”, jak zauważają obserwatorzy, uwaga poświęcana przybyciu na czerwony dywan często przyćmiewa dziennikarstwo, które obiad ma celebrować. Niektórzy dziennikarze odmawiają udziału, argumentując, że spoufalanie się z wpływowymi urzędnikami podważa zaufanie społeczne do prasy.

Niezależnie od tego, jakie zajmuje się stanowisko, obiad pozostaje wyjątkowo amerykańskim rytuałem – nocą, kiedy Pierwsza Poprawka jest wznoszona w sali balowej, a skomplikowana relacja między władzą a prasą rozgrywa się w czasie rzeczywistym.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły