Przed Budapesztem finał Ligi Mistrzów: rewanże 17 marca
17 marca rozegrane zostaną rewanżowe mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów, w tym starcia Arsenal – Leverkusen i Chelsea – PSG. Tymczasem Budapeszt, wyznaczony na gospodarza finału, gorączkowo przygotowuje się do finałowej rozgrywki 30 maja.
Decydujący wieczór w europejskim futbolu
17 marca to kolejna runda 1/8 finału Ligi Mistrzów UEFA sezonu 2025–26: Arsenal podejmie Bayer Leverkusen na Emirates Stadium, a Chelsea zmierzy się z Paris Saint-Germain na Stamford Bridge. Wynik obu rewanżów bezpośrednio wpłynie na to, kto awansuje do ćwierćfinału – a tym samym zbliży się do finału w Budapeszcie.
Arsenal – Leverkusen: obie drużyny mają szansę
Pierwsza odsłona w Leverkusen zakończyła się remisem 1:1: Kai Havertz wyrównał w doliczonym czasie gry przeciwko swojemu byłemu klubowi, dzięki czemu Arsenal może wywalczyć awans na własnym boisku w otwartym meczu. Drużyna Xabiego Alonso gra stabilnie w Europie w tym sezonie, ale Arsenal ma jeden z najmocniejszych bilansów domowych na kontynencie na Emirates Stadium. Wynik tej rywalizacji może być niepewny do ostatniej chwili.
Chelsea – PSG: trudna droga powrotna po porażce w Paryżu
Znacznie trudniejsze zadanie czeka Chelsea: PSG wygrało pierwszy mecz 5:2 w Paryżu, więc londyńska drużyna musiałaby wygrać na Stamford Bridge różnicą co najmniej czterech goli, aby awansować w regulaminowym czasie gry. Statystyki zdecydowanie przemawiają za Francuzami, ale w Lidze Mistrzów niespodzianki nigdy nie są wykluczone – londyńscy kibice na razie nie tracą nadziei.
Po hat-tricku Valverde Real Madryt również czeka rewanż
Najbardziej dramatyczny pierwszy mecz rozegrały Real Madryt i Manchester City: Federico Valverde trafił do siatki trzykrotnie w pierwszej połowie, a madrycka drużyna ostatecznie wygrała 3:0. Urugwajski pomocnik został tym samym pierwszym urugwajskim piłkarzem, który zdobył hat-tricka w meczu Ligi Mistrzów – a wszystko to osiągnął pod nieobecność Mbappe, Bellinghama i Rodrygo z powodu kontuzji. Rewanż odbędzie się na Etihad Stadium, gdzie City będzie potrzebować niemal cudu.
Budapeszt przygotowuje się do historycznego finału
Podczas gdy na boisku ważą się losy finalistów, miejsce rozgrywek – Puskás Aréna w Budapeszcie – już przygotowuje się do finału 30 maja. Będzie to pierwszy raz, kiedy Węgry będą gospodarzem finału Ligi Mistrzów: stadion może pomieścić 67 215 widzów i znajduje się zaledwie kilometr od dworca kolejowego Keleti pályaudvar i dwa kilometry od zabytkowego centrum miasta.
Wpływ ekonomiczny również będzie znaczący. Poprzedni finał Ligi Mistrzów w Monachium wygenerował 57 milionów dolarów przychodu dla miasta w ciągu jednego weekendu – eksperci spodziewają się podobnej, a może i wyższej kwoty w Budapeszcie. Hotele, restauracje i firmy turystyczne już teraz odnotowują zwiększoną liczbę rezerwacji.
W dniach 28–31 maja na Placu Bohaterów (Hősök tere) odbędzie się bezpłatny Festiwal Mistrzów, który uatrakcyjni czas kibicom: koncerty, interaktywne programy i wieczory DJ-skie sprawią, że te dni będą niezapomniane. Bilety są dostępne od 70 euro, a 39 000 z 61 400 miejsc zostanie rozdanych w ramach sprzedaży publicznej – zainteresowani mogli się rejestrować do 19 marca.
UEFA wprowadza również ważną innowację: finał rozpocznie się nie o zwykłej godzinie 21:00, ale o 18:00, co pozwoli kibicom w pełni cieszyć się nocnym życiem Budapesztu po meczu – co może dać miastu dodatkowy impuls gospodarczy.
Budapeszt zapisze się w historii sportu
Rewanże 1/8 finału pokażą, które drużyny będą mogły walczyć o trofeum na Puskás Aréna. Ktokolwiek wyjdzie na boisko 30 maja, to wydarzenie na długo zapisze nazwę Budapesztu w europejskiej historii sportu – Węgry otrzymają największą dotychczasową scenę piłkarską.