Paraliż Cieśniny Ormuz: Cena ropy przekracza 100 dolarów, globalny kryzys się pogłębia
Irańska Gwardia Rewolucyjna skutecznie zablokowała Cieśninę Ormuz pod koniec lutego 2026 roku, windując cenę ropy Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę i wywołując największe zakłócenia w dostawach ropy naftowej w historii. Skoordynowane uwolnienie 400 milionów baryłek ze strategicznych rezerw nie uspokoiło rynków.
Wąskie gardło, które zatrzymało świat
Cieśnina Ormuz – wąski szlak wodny między Iranem a Półwyspem Arabskim, przez który przepływa codziennie blisko 20% światowych dostaw ropy naftowej – jest praktycznie sparaliżowana od końca lutego 2026 roku. Po wspólnych amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran, w których zginął Najwyższy Przywódca Ali Chamenei, Islamski Korpus Strażników Rewolucji (IRGC) ogłosił całkowite zamknięcie cieśniny dla statków ze Stanów Zjednoczonych, Izraela i ich zachodnich sojuszników. Ruch tankowców, który normalnie obejmuje setki statków tygodniowo, w ciągu kilku dni spadł niemal do zera.
Analitycy określają już to zakłócenie jako największy szok podażowy na rynku ropy naftowej we współczesnej historii – mniej więcej dwukrotnie większy niż kryzys sueski z 1956 roku. Ponad 150 tankowców zakotwiczyło po obu stronach cieśniny, nie chcąc ryzykować przepłynięcia, ponieważ IRGC wydał ostre ostrzeżenia.
Cena ropy przekracza 100 dolarów – Iran grozi ceną 200 dolarów
Międzynarodowy benchmark, ropa Brent, po raz pierwszy od sierpnia 2022 roku przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, osiągając szczyt na poziomie blisko 120 dolarów, zanim ustabilizowała się w okolicach 103 dolarów 13 marca, jak podaje CNBC. Cena ropy West Texas Intermediate wzrosła o około 41% w ciągu kilku dni od wybuchu kryzysu.
Iran nie podjął żadnych działań, aby uspokoić rynki. Rzecznik IRGC ostrzegł wprost: „Spodziewajcie się ropy po 200 dolarów za baryłkę”. „The Economist” zauważył, że jeśli cieśnina pozostanie zamknięta do końca marca, wzrost w kierunku 150–200 dolarów jest prawdopodobny – scenariusz, który według analityków wpędziłby globalną gospodarkę w recesję.
Iran selektywnie zezwolił na przepływ niektórych statków spoza Zachodu – przepuszczono turecki statek, dwa gazowce pod banderą indyjską i saudyjski tankowiec płynący do Indii – ale ogólny przepływ pozostaje ułamkiem normalnego, jak podaje Al Jazeera.
Rezerwy strategiczne: Tymczasowa linia ratunkowa
W ramach skoordynowanej reakcji kryzysowej Międzynarodowa Agencja Energetyczna uruchomiła 400 milionów baryłek ze strategicznych rezerw posiadanych przez 32 państwa członkowskie. Same Stany Zjednoczone zatwierdziły uwolnienie 172 milionów baryłek ze swojej Strategicznej Rezerwy Ropy Naftowej.
Rynki nie były pod wrażeniem. Handlowcy zauważyli, że uwolnienie rezerw może dać na trochę czasu – tygodnie, a nie miesiące – ale nie może zastąpić około 17–20 milionów baryłek dziennie, które normalnie przepływają przez cieśninę. Al Jazeera cytuje analityków ostrzegających, że ceny spadną trwale dopiero wtedy, gdy tankowce będą mogły fizycznie wznowić ruch.
Sojusznicy odrzucają naciski Trumpa na koalicję morską
Prezydent Trump wezwał Chiny, Francję, Japonię, Koreę Południową, Wielką Brytanię i inne kraje do wysłania okrętów wojennych w celu eskortowania tankowców przez cieśninę, ostrzegając, że brak działania będzie „bardzo zły dla przyszłości NATO”. Odpowiedź była w większości letnia.
Premier Japonii Sanae Takaichi powiedziała, że Tokio nie ma obecnie planów rozmieszczenia okrętów wojennych, powołując się na krajowe ograniczenia konstytucyjne dotyczące zagranicznych operacji wojskowych. Keir Starmer z Wielkiej Brytanii zaoferował jedynie drony do poszukiwania min i obiecał, że Wielka Brytania „nie da się wciągnąć w szerszą wojnę”. Australia, Polska, Szwecja i Hiszpania odmówiły. Do 17 marca żaden kraj publicznie nie zobowiązał się do wysłania sił.
Globalna gospodarka wstrzymuje oddech
Skutki wtórne rozprzestrzeniają się szybko. Około 80% azjatyckiego importu ropy naftowej przechodzi przez Ormuz, a rządy od Indii po Tajlandię przygotowują się na wstrząsy inflacyjne. Goldman Sachs podniósł prognozę inflacji w USA o 0,8 punktu procentowego i zwiększył prawdopodobieństwo recesji w 2026 roku do 25%. Oprócz ropy naftowej, zamknięcie zagraża dostawom skroplonego gazu ziemnego, nawozów, aluminium i stali – przez cieśninę przepływa około jednej trzeciej światowego handlu nawozami.
Były doradca ds. energii w Białym Domu powiedział Axios: „Przedłużające się zamknięcie Cieśniny Ormuz to gwarantowana globalna recesja”. Na razie dyplomacja utknęła w martwym punkcie, rezerwy się kurczą, a świat czeka, aby zobaczyć, czy najbardziej krytyczny punkt zapalny na rynku ropy naftowej w historii zostanie ponownie otwarty – czy też jeszcze bardziej się zaostrzy.