Słowacja jutro podejmie Kosowo w barażach o MŚ 2026
Reprezentacja Słowacji w piłce nożnej zmierzy się w czwartek 26 marca z Kosowem w półfinale play-off ścieżki C o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Mecz na wypełnionym po brzegi Tehelnym Polu zapowiada zaciętą walkę dwóch osłabionych zespołów.
Historyczna szansa po 16 latach
Reprezentacja Słowacji w piłce nożnej staje przed najważniejszym meczem ostatnich lat. W czwartek 26 marca o 20:45 na bratysławskim Tehelnym Polu zmierzy się z Kosowem w półfinale europejskiej play-off ścieżki C o awans na Mistrzostwa Świata 2026 w USA, Meksyku i Kanadzie. Dla słowackiej piłki nożnej to historyczna okazja – na światowy czempionat ostatni raz zakwalifikowała się w 2010 roku w Republice Południowej Afryki, gdzie w 1/8 finału sensacyjnie pokonała Włochy 3:2.
Osłabienia po obu stronach
Trener Francesco Calzona powołał na baraże 27 zawodników, w tym kluczowe nazwiska jak Milan Škriniar i Stanislav Lobotka. Występ obu stoi jednak pod znakiem zapytania. Škriniar zmaga się z naderwanym włóknem mięśniowym w pachwinie i według Calzony chciałby rozegrać przynajmniej jedno ze spotkań. Lobotka miał prawie trzy tygodnie problemy z udem, ale według trenera od dwóch dni trenuje z drużyną. Pozytywną wiadomością jest powrót obrońcy Martina Valjenta, który otrzymał powołanie po dwóch i pół roku.
Kosowo ma jeszcze większe problemy kadrowe. Trener Franco Foda musi poradzić sobie bez kapitana Amira Rrahmaniho z SSC Napoli, który wypadł z powodu poważnego urazu mięśniowego. Zabranie również pomocników Leona Avdullahu i Muharrema Jašariego. Natomiast do dyspozycji są skrzydłowy Edon Žegrova z Juventusu Turyn czy napastnik Fisnik Asllani z Hoffenheimu.
Pierwszy wzajemny mecz w historii
Ciekawostką jest fakt, że to historycznie pierwsze spotkanie między Słowacją a Kosowem. Oba zespoły w kwalifikacjach prezentowały raczej defensywny styl – każdy strzelił tylko sześć goli. Słowacja jednak dysponuje mocnym bilansem u siebie i w ostatnich czterech meczach na Tehelnym Polu nie straciła bramki. Mecz jest dodatkowo całkowicie wyprzedany, co powinno stworzyć elektryzującą atmosferę.
Analitycy oczekują ostrożnego przebiegu z małą liczbą goli. Oba zespoły mają osłabioną defensywę z powodu absencji i prawdopodobnie będą grać taktycznie odpowiedzialnie w meczu, w którym stawką jest wszystko w jednym spotkaniu.
Droga na czempionat: o co toczy się gra
Zwycięzca czwartkowego meczu awansuje do finału baraży 31 marca, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Turcja – Rumunia. Ewentualny finał również odbyłby się na domowej ziemi w Bratysławie, co jest dla Słowaków niewątpliwą zaletą. Nagroda za udane baraże? Miejsce w grupie D na MŚ 2026 obok USA, Paragwaju i Australii.
Dla Słowacji udział w mistrzostwach świata oznaczałby dopiero drugi start w tym turnieju w historii. Czwartkowe baraże to pierwszy krok na tej drodze – a całe Tehelné pole będzie za plecami podopiecznych Calzony.