Dom i meble

Senat przegłosował przełomową ustawę zakazującą inwestorom instytucjonalnym kupowania domów

Amerykański Senat przegłosował 12 marca ustawę "21st Century ROAD to Housing Act" stosunkiem głosów 89–10, zakazując dużym inwestorom instytucjonalnym kupowania domów jednorodzinnych i wprowadzając zakaz cyfrowej waluty banku centralnego – jednak droga ustawy do stania się prawem pozostaje niepewna.

R
Redakcia
Share
Senat przegłosował przełomową ustawę zakazującą inwestorom instytucjonalnym kupowania domów

Historyczne głosowanie w sprawie mieszkalnictwa

Senat Stanów Zjednoczonych przegłosował 12 marca 2026 roku szeroko zakrojoną ustawę o dostępności mieszkań, w przytłaczającym, ponadpartyjnym głosowaniu 89–10. 21st Century ROAD to Housing Act, współautorstwa przewodniczącego senackiej Komisji Bankowej Tima Scotta (Republikanin z Karoliny Południowej) i wiceprzewodniczącej Elizabeth Warren (Demokratka z Massachusetts), stanowi najbardziej ambitną federalną interwencję na rynku nieruchomości mieszkaniowych od dziesięcioleci. U podstaw ustawy leży atak na „właścicieli z Wall Street”, powszechnie obwinianych za wykluczanie zwykłych Amerykanów z możliwości posiadania własnego domu.

Zakaz dla inwestorów instytucjonalnych

Najbardziej nagłośniony zapis ustawy zakazuje dużym inwestorom instytucjonalnym – zdefiniowanym jako podmioty, które bezpośrednio lub pośrednio posiadają co najmniej 350 domów jednorodzinnych – kupowania dodatkowych nieruchomości. Zakaz wejdzie w życie 180 dni po uchwaleniu i ma wygasnąć po 15 latach.

Ustawodawstwo przewiduje jednak ograniczone wyjątki. Inwestorzy nadal mogą kupować lub budować domy specjalnie na rynek wynajmu, ale te nieruchomości muszą zostać sprzedane indywidualnym właścicielom w ciągu siedmiu lat. Co istotne, ustawa nie wymaga zbycia istniejących dużych portfeli, co oznacza, że obecne zasoby pozostają nienaruszone.

Grupy branżowe, w tym National Association of Home Builders i Mortgage Bankers Association, ostrzegły, że siedmioletni wymóg wyprzedaży może skutecznie zabić sektor budowy na wynajem, zmniejszając podaż nowych mieszkań w czasie, gdy kraj stoi w obliczu znacznego niedoboru.

Deregulacja i zakaz CBDC

Oprócz zakazu dla inwestorów, ustawa zawiera szeroki pakiet reform regulacyjnych i dotyczących planowania przestrzennego, mających na celu przyspieszenie budowy mieszkań – usuwając federalne przeszkody, które od dawna opóźniają projekty budowlane w całym kraju.

W godnym uwagi dodatku, Senat wprowadził przepis zakazujący Rezerwie Federalnej emisji cyfrowej waluty banku centralnego (CBDC) do 31 grudnia 2030 roku. Biały Dom wydał formalne oświadczenie popierające ustawę i szczególnie podkreślił zakaz CBDC jako priorytet prezydencki, odzwierciedlając długotrwały sprzeciw prezydenta Trumpa wobec cyfrowego dolara.

Niepewna droga w Izbie Reprezentantów

Pomimo przytłaczającego głosowania w Senacie, legislacyjna przyszłość ustawy jest daleka od pewności. Izba Reprezentantów wcześniej uchwaliła własną wersję ustawy – wówczas zatytułowaną Housing for the 21st Century Act (H.R. 6644) – stosunkiem głosów 390–9 w dniu 9 lutego 2026 roku. Jednak istotne poprawki Senatu spowodowały tarcia.

Przywódcy Republikanów w Izbie Reprezentantów sprzeciwili się procesowi, argumentując, że zostali odsunięci na boczny tor podczas negocjacji w Senacie. Kluczowe punkty sporne obejmują żądania stałego zakazu CBDC, a nie tymczasowego zamrożenia Senatu, a także dodatkowe przepisy deregulacyjne dla banków społecznościowych. Dodatkowo, prezydent Trump oświadczył 9 marca, że nie podpisze żadnego ustawodawstwa, dopóki Kongres nie uchwali oddzielnej ustawy o identyfikacji wyborców – deklaracja, która rzuciła cień na harmonogram ustawy o mieszkalnictwie.

Co to oznacza dla rynku

Analitycy twierdzą, że jeśli ustawa zostanie podpisana, będzie to najbardziej znaczące federalne ograniczenie inwestycji w nieruchomości od czasu reform po kryzysie finansowym z 2008 roku. W ciągu ostatniej dekady inwestorzy instytucjonalni nabyli setki tysięcy domów jednorodzinnych, szczególnie w miastach Sun Belt, podnosząc ceny na rynkach, na których osoby kupujące po raz pierwszy konkurują bezpośrednio z korporacjami z głębokimi kieszeniami. Zwolennicy argumentują, że zakaz znacząco przesunie równowagę z powrotem w kierunku indywidualnej własności. Krytycy odpowiadają, że adresuje on objawy, a nie przyczyny, i że tylko dramatyczne zwiększenie podaży mieszkań może trwale obniżyć ceny.

Na razie ustawa wraca do Izby Reprezentantów, gdzie negocjatorzy muszą pogodzić dwie zasadniczo różne wersje – albo patrzeć, jak rzadki moment ponadpartyjnego konsensusu po cichu wygasa.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły