Ekonomia

Decyzja Sądu Najwyższego uderza w cła Trumpa. Ponad 2000 pozwów w drodze.

Decyzja Sądu Najwyższego USA, który stosunkiem głosów 6-3 unieważnił cła wprowadzone przez Trumpa na mocy IEEPA, wywołała lawinę ponad 2000 pozwów korporacyjnych domagających się zwrotu 133 miliardów dolarów już pobranych ceł. Trump odpowiada, podnosząc nowe cła do 15% na podstawie innego aktu prawnego.

R
Redakcia
Share
Decyzja Sądu Najwyższego uderza w cła Trumpa. Ponad 2000 pozwów w drodze.

Sąd Najwyższy zadaje poważny cios agendzie handlowej Trumpa

W przełomowym orzeczeniu z 20 lutego Sąd Najwyższy USA stosunkiem głosów 6-3 unieważnił szeroko zakrojone cła importowe wprowadzone przez prezydenta Donalda Trumpa, orzekając, że jego wykorzystanie Ustawy o Międzynarodowych Uprawnieniach w Sytuacjach Kryzysowych (IEEPA) przekroczyło uprawnienia prezydenckie. Prezes Sądu Najwyższego John Roberts był jednoznaczny: "IEEPA nie zawiera żadnej wzmianki o cłach... Nie zawiera." Decyzja w sprawie Learning Resources, Inc. v. Trump, potwierdziła, że uprawnienia do nakładania ceł należą do Kongresu – a nie do Gabinetu Owalnego.

Orzeczenie unieważniło cła nałożone na import z Chin, Kanady, Meksyku i dziesiątek innych partnerów handlowych pod pretekstem stanu zagrożenia narodowego. Pozostawiło jednak nienaruszone cła nałożone na mocy innych ustaw – w tym opłaty z tytułu bezpieczeństwa narodowego na stal i aluminium na podstawie Sekcji 232 oraz cła nałożone na Chiny na podstawie Sekcji 301 za naruszenia handlowe.

2000 pozwów i 133 miliardy dolarów na szali

Orzeczenie natychmiast otworzyło drogę do sporów sądowych. Według Bloomberg, importerzy złożyli już ponad 2000 pozwów, domagając się zwrotu już zapłaconych ceł. Dane federalne pokazują, że przed wydaniem orzeczenia Departament Skarbu USA zebrał ponad 133 miliardy dolarów z ceł nałożonych na mocy IEEPA.

Wśród znanych powodów są FedEx, Dyson, Dollar General, Bausch & Lomb, Brooks Brothers, L'Oréal, marki obuwnicze On Holding i Skechers oraz Sol de Janeiro USA. Liczba roszczeń podkreśla głęboki niepokój korporacji, że administracja będzie opierać się zwrotowi miliardów zebranych dochodów. Analitycy ostrzegają, że samo rozpatrzenie zwrotów może potrwać miesiące.

Trump zmienia taktykę – i eskaluje

Zamiast się wycofać, Trump zareagował w ciągu kilku godzin od wydania decyzji. Powołał się na Sekcję 122 Ustawy o Handlu z 1974 r. – rzadko stosowany przepis pozwalający prezydentowi na nakładanie ceł, gdy USA borykają się z „fundamentalnymi problemami w płatnościach międzynarodowych” – i natychmiast nałożył nowe 10% globalne cło na wszystkie importowane towary, obowiązujące do 24 lipca 2026 r. Kilka dni później ogłosił podwyżkę do 15%, obowiązującą natychmiast.

Eksperci prawni z Council on Foreign Relations ostrzegli, że posunięcie z Sekcji 122 również jest podatne na ataki: próg „fundamentalnych problemów w płatnościach” określony w ustawie jest trudny do spełnienia w warunkach współczesnych płynnych kursów walut, co stwarza możliwość kolejnego sporu sądowego.

Rynki globalne i sojusznicy dokonują ponownej oceny

Orzeczenie wywołało falę reakcji wśród partnerów handlowych, którzy już od miesięcy zmagają się z niepewnością związaną z cłami. Według Al Jazeera, średnia stawka celna USA dla Chin spadnie z około 36% do 21% – częściowa ulga dla gospodarki znajdującej się pod presją. Pekin określił sytuację jako szansę na zresetowanie relacji przed planowaną kwietniową wizytą Trumpa.

Unia Europejska, która w sierpniu ubiegłego roku zawarła z Waszyngtonem umowę handlową ograniczającą eksport do 15%, ostro zareagowała na eskalację. "Umowa to umowa" – oświadczyli urzędnicy UE, domagając się pełnej jasności. Korea Południowa i Indie, które prowadzą dwustronne negocjacje handlowe, przekalibrowały swoje strategie. Kanada z zadowoleniem przyjęła orzeczenie, ale zauważyła, że cła na stal, aluminium i samochody na podstawie Sekcji 232 pozostają w pełni obowiązujące.

Nowe pole bitwy prawnej

Orzeczenie robi więcej niż tylko unieważnia jeden zestaw ceł – rekonfiguruje cały krajobraz amerykańskiego prawa handlowego. Analiza CNBC zauważa, że 18 istniejących umów handlowych opartych na wykorzystaniu IEEPA jest obecnie prawnie niestabilnych, co zmniejsza siłę negocjacyjną Waszyngtonu. Tymczasem, jak donosiło NPR, gotowość Trumpa do podniesienia nowego cła z 10% do 15% w ciągu 24 godzin sygnalizuje, że Biały Dom zamierza przetestować cierpliwość Kongresu i tolerancję sądów dla wykonawczych działań handlowych podejmowanych na podstawie alternatywnych uprawnień.

W obliczu tysięcy oczekujących roszczeń o zwrot, sojuszników renegocjujących umowy i drugiej rundy wyzwań prawnych, która już się kształtuje, najbardziej brzemienny w skutki rozdział wojny handlowej może się dopiero zaczynać.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły