Jak działa wydobycie litu – od solanki do baterii
Lit zasila każde urządzenie ładowalne i pojazd elektryczny na świecie, a jednak większość ludzi nie ma pojęcia, jak trafia on do baterii. Ten artykuł wyjaśnia trzy główne metody ekstrakcji, geopolitykę podaży i dlaczego nowa technika może zmienić oblicze branży.
Najlżejszy metal z najcięższym brzemieniem
Każdy smartfon, laptop i pojazd elektryczny na Ziemi zależy od baterii litowo-jonowych – a popyt gwałtownie rośnie. Według Benchmark Minerals, globalny popyt na baterie litowo-jonowe wzrósł o 29 procent tylko w 2025 roku, osiągając 1,59 terawatogodzin. Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że do 2050 roku popyt na lit wzrośnie dziesięciokrotnie w scenariuszu zerowej emisji netto. Jednak wydobycie tego miękkiego, srebrzystobiałego metalu z Ziemi nie jest ani proste, ani tanie.
Metoda pierwsza: Pompowanie solanki z salarów
Większość światowego litu pochodzi z podziemnych zbiorników solanki znajdujących się pod rozległymi słonymi równinami zwanymi salarami, skoncentrowanymi w tak zwanym Trójkącie Litowym – regionie granicznym Chile, Argentyny i Boliwii. Według US Geological Survey, te trzy kraje łącznie posiadają około 56 procent znanych światowych rezerw.
Proces jest prosty, ale powolny. Pracownicy wiercą w podziemnych basenach solanki, pompują bogatą w minerały wodę na powierzchnię i kierują ją do szeregu płytkich stawów odparowujących. Przez 12 do 18 miesięcy słońce wykonuje większość pracy, stopniowo koncentrując sole litu w miarę odparowywania wody. Obróbka chemiczna przekształca następnie pozostałość w węglan litu lub wodorotlenek litu o jakości bateryjnej.
Ekstrakcja solanki jest najtańszą metodą, głównie dlatego, że energia słoneczna zapewnia odparowanie. Ceną jest czas, ogromne zużycie ziemi i duże zużycie wody w jednych z najbardziej suchych regionów na świecie.
Metoda druga: Górnictwo rud twardych
Australia jest liderem światowej produkcji litu nie z solanek, ale ze spodumenu, minerału zawierającego lit, występującego w złożach pegmatytów twardych skał. W 2023 roku cztery kraje – Australia, Chile, Argentyna i Chiny – dostarczyły 94 procent światowego litu, przy czym Australia była największym producentem.
Górnictwo rud twardych przypomina konwencjonalne operacje odkrywkowe. Ciężkie maszyny usuwają nadkład, wydobywają rudę i transportują ją do zakładu przetwórczego. Tam skała jest kruszona, podgrzewana do około 1100 °C w piecu obrotowym, a następnie mieszana z kwasem siarkowym w celu wymycia litu. Dalsze rafinowanie daje węglan litu lub wodorotlenek.
Ta droga jest szybsza niż odparowanie – tygodnie zamiast miesięcy – ale według Climate Portal MIT, jest mniej więcej dwa razy droższa. Zużywa również znaczną ilość energii i generuje odpady kwasowe, którymi należy ostrożnie zarządzać.
Metoda trzecia: Bezpośrednia ekstrakcja litu
Nowsze podejście zwane Bezpośrednią Ekstrakcją Litową (DLE) obiecuje połączyć to, co najlepsze z obu światów. Zamiast czekać na słońce, DLE wykorzystuje specjalistyczne żywice, membrany lub rozpuszczalniki do bezpośredniego wydobywania litu z solanki – a nawet ze ścieków z pól naftowych i płynów geotermalnych – w ciągu kilku godzin.
Technika ta może odzyskać ponad 90 procent dostępnego litu, zużywając ułamek wody i ziemi, których wymagają stawy odparowujące. Działa już kilka instalacji pilotażowych: brytyjski zakład Watercycle Technologies w Runcorn rozpoczął produkcję ekwiwalentu węglanu litu pod koniec 2025 roku, a produkcja ma wzrosnąć w 2026 roku.
Prognozuje się, że DLE będzie najszybciej rozwijającym się segmentem rynku wydobycia litu, ze złożoną roczną stopą wzrostu wynoszącą prawie 20 procent do 2035 roku, według IDTechEx.
Dlaczego koncentracja podaży ma znaczenie
Geopolityka litu odzwierciedla geopolitykę ropy naftowej sprzed pokolenia. Pięciu producentów na etapie upstream – SQM, Albemarle, Tianqi, Pilbara Minerals i Rio Tinto – kontroluje prawie 70 procent globalnej produkcji. Tymczasem około 65 procent światowych mocy przetwórczych litu znajduje się w Chinach, co daje Pekinowi ogromny wpływ na łańcuch dostaw baterii.
Ta koncentracja skłoniła Unię Europejską, Stany Zjednoczone i Kanadę do sklasyfikowania litu jako minerału krytycznego i zainwestowania w krajowe projekty wydobywcze. Według Global Critical Minerals Outlook IEA, spełnienie prognozowanego popytu będzie wymagało szacunkowych inwestycji w nowe górnictwo w wysokości 500–600 miliardów dolarów do 2040 roku.
Niespodziewane źródła na horyzoncie
Naukowcy szukają również w zaskakujących miejscach. Zespół z West Virginia University niedawno odkrył znaczne stężenia litu ukryte w pirycie – minerale znanym jako złoto głupców – w starożytnych skałach łupkowych Appalachów. Ponieważ piryt jest powszechnym produktem ubocznym wierceń ropy i gazu, odkrycie to stwarza możliwość odzyskiwania litu z istniejących odpadów przemysłowych, zamiast otwierać nowe kopalnie.
Pomiędzy przełomami w DLE, niekonwencjonalnymi źródłami, takimi jak piryt, i ogromnymi inwestycjami w nowe moce produkcyjne, sposób, w jaki lit trafia do twojej baterii, szybko się zmienia. Wyzwaniem jest to, czy podaż nadąży za światem ścigającym się, by wszystko zelektryfikować.