Rozmowy Ukraina-Rosja-USA kontynuowane pomimo ataków w Iranie
Nowa runda rozmów pokojowych Ukraina-USA-Rosja zaplanowana jest na 5–6 marca, a miejsce spotkania stoi pod znakiem zapytania po atakach Iranu na ZEA. Kijów twierdzi, że spotkanie nie zostało odwołane, a spór terytorialny o Donbas i wyzwania związane z monitorowaniem zawieszenia broni pozostają głównymi przeszkodami w osiągnięciu jakiegokolwiek porozumienia.
Trzecia runda pod znakiem zapytania
Rozmowy pokojowe między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi i Rosją – zaplanowane na 5–6 marca w Abu Zabi – pozostają aktualne pomimo nagłego nowego problemu: masowych ataków rakietowych i dronowych Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie, które rozpoczęły się 28 lutego i zmusiły do zamknięcia przestrzeni powietrznej ZEA. Kijów nie ustępuje. „Nikt nie przełożył kolejnego trójstronnego spotkania z Amerykanami, nawet po ataku na Iran” – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przyznając jednocześnie, że miejsce spotkania może ulec zmianie.
Miejsce niepewne, rozmowy nieodwołane
W obliczu zagrożenia dla Abu Zabi obie strony poszukują alternatywnych rozwiązań. Zełenski opowiada się za Genewą lub innym europejskim miastem, argumentując, że „wojna toczy się na naszym kontynencie”. Rosja podobno zasygnalizowała za pośrednictwem pośredników, że Stambuł mógłby być odpowiednim zastępstwem. Austria, Watykan i Turcja również były wymieniane jako opcje rezerwowe. Do 3 marca nie ogłoszono żadnego formalnego przełożenia.
Nadchodząca runda opiera się na wcześniejszych sesjach w Genewie i Abu Zabi, które nie przyniosły widocznych postępów. Oczekuje się, że ukraińska delegacja, na czele której stoi minister obrony Rustem Umerow, spotka się ze specjalnym wysłannikiem Trumpa, Steve'em Witkoffem i jego zespołem – amerykańskimi urzędnikami, którzy dążą do zawarcia porozumienia przed wejściem wojny w piąty rok.
Donbaski impas
Kluczową kwestią sporną pozostaje los nieokupowanych terytoriów Donbasu. Rosja domaga się pełnego wycofania się Ukrainy z obwodów donieckiego i ługańskiego; Ukraina proponuje zamrożenie sytuacji wzdłuż obecnej linii kontaktu. Dla Moskwy pełna kontrola nad Donbasem jest warunkiem wstępnym jakiegokolwiek porozumienia. Dla Zełenskiego oddanie tego regionu jest zadeklarowaną czerwoną linią – zarówno politycznie, jak i konstytucyjnie.
Sytuację Kijowa komplikuje fakt, że administracja Trumpa podobno uzależniła solidne gwarancje bezpieczeństwa – w dużej mierze porównywalne z artykułem 5 NATO – od wcześniejszej akceptacji przez Ukrainę porozumienia terytorialnego, które wiązałoby się z oddaniem Donbasu, jak podaje The Irish Times, powołując się na osiem osób zaznajomionych z negocjacjami. Biały Dom zaprzeczył tym doniesieniom. Ukraińscy urzędnicy opisali to podejście jako „presję siłową”, chociaż Waszyngton zaoferował dodatkowe transfery broni jako zachętę, jeśli Kijów się zgodzi.
ONZ wzywa do zawieszenia broni – USA się wycofują
24 lutego, w czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji, Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję wzywającą do „natychmiastowego, pełnego i bezwarunkowego zawieszenia broni”. Za głosowało 107 państw, 12 było przeciw, a 51 wstrzymało się od głosu. Stany Zjednoczone wstrzymały się od głosu, argumentując, że tekst grozi „odwróceniem uwagi od trwających negocjacji” – co jest sygnałem preferencji Waszyngtonu dla dyplomacji bilateralnej nad presją multilateralną. Rosja, Białoruś, Korea Północna i Iran głosowały przeciwko temu środkowi.
Najtrudniejszy problem: weryfikacja zawieszenia broni
Nawet jeśli negocjatorzy osiągną ramowe porozumienie w sprawie terytorium i gwarancji bezpieczeństwa, analitycy wskazują na monitorowanie zawieszenia broni jako na najbardziej wymagające technicznie wyzwanie, które wciąż nie zostało rozwiązane. Porozumienia mińskie z lat 2014–2015 – ostatnia poważna próba wynegocjowanej przerwy – ostatecznie upadły częściowo dlatego, że monitorowanie nigdy nie było skutecznie egzekwowane. Opracowanie wiarygodnego mechanizmu weryfikacji dla linii kontaktu rozciągającej się na setki kilometrów, w tym kwestie dotyczące tego, kto go obsadza, na podstawie jakiego mandatu i z jaką władzą reagowania na naruszenia, pozostaje otwartym problemem w centrum procesu z Abu Zabi.
Jeśli marcowe rozmowy dojdą do skutku – w Zatoce Perskiej lub na neutralnym europejskim gruncie – będą to jak dotąd najważniejsze rozmowy. Zełenski wyraził również nadzieję na wymianę jeńców. Okno na postęp dyplomatyczny jest wąskie; koszt dalszej porażki – ogromny.