Czym jest maraton i dlaczego liczy dokładnie 42,195 km?
Od legendarnego greckiego posłańca po olimpijskie sławy – historia dokładnego dystansu maratonu jest bardziej zaskakująca, niż większość biegaczy zdaje sobie sprawę, a nauka o tym, co dzieje się z ciałem na dystansie 42,195 km, jest fascynująca.
Legenda, od której wszystko się zaczęło
Historia powstania maratonu jest jedną z najsłynniejszych w sporcie – i jedną z najbardziej upiększonych. Zgodnie z popularną tradycją, grecki posłaniec o imieniu Pheidippides pobiegł z pola bitwy pod Maratonem do Aten w 490 roku p.n.e., aby ogłosić zwycięstwo nad armią perską, wykrzyknął "Radujcie się, zwyciężyliśmy!" i natychmiast umarł. Ta opowieść jest porywająca. Jest to jednak w dużej mierze wymysł XIX-wieczny.
Jak zauważa National Geographic, starożytny historyk Herodot opisuje Pheidippidesa jako kuriera wysłanego do Sparty – oddalonej o około 240 km – aby szukać pomocy wojskowej przed bitwą, a nie po niej. Dramatyczna scena śmierci została spopularyzowana przez poetę Roberta Browninga w 1879 roku, ponad 2300 lat po rzekomym wydarzeniu. Niemniej jednak legenda okazała się nieodparta dla organizatorów pierwszych nowożytnych Igrzysk Olimpijskich.
Jak narodził się współczesny bieg
Maraton jako konkurencja sportowa był pomysłem francuskiego filologa Michela Bréala, który zaproponował go na Igrzyska Olimpijskie w Atenach w 1896 roku specjalnie po to, aby przywołać starożytną grecką chwałę. Ten pierwszy nowożytny maraton obejmował około 40 km – około 25 mil – z miasta Maraton do Aten. Grecki nosiciel wody o imieniu Spyridon Louis wygrał go w 2 godziny 58 minut i 50 sekund, stając się z dnia na dzień bohaterem narodowym.
Przez następne dwanaście lat dystanse maratonów w różnych wyścigach znacznie się różniły. Potem nadszedł Londyn 1908 i wraz z nim jedna z najdziwniejszych biurokratycznych decyzji w sporcie.
Dlaczego dokładnie 42,195 km?
Standard 42,195 km (26,2 mili) został ustalony na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 1908 roku – i nie miał nic wspólnego ze starożytną Grecją. Organizatorzy wytyczyli trasę z zamku Windsor do stadionu olimpijskiego w White City. Start został przesunięty na wschodni trawnik zamku, aby królewskie dzieci mogły oglądać go z okna pokoju dziecinnego, a meta została dostosowana tak, aby król Edward VII i królowa Aleksandra mogli wyraźnie widzieć ją z loży królewskiej. To dało dokładnie 26 mil i 385 jardów.
Dystans został oficjalnie ustandaryzowany dopiero w 1921 roku, kiedy Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (obecnie World Athletics) zatwierdziło go na stałe. Każdy rekord świata, każdy złoty medal olimpijski, każdy medal finiszera od tego czasu obejmował ten sam dziwaczny królewski dystans.
Co bieg robi z ludzkim ciałem
Przebiegnięcie 42 km za jednym razem to poważne wyzwanie fizjologiczne, niezależnie od tempa. Według badań opublikowanych w PubMed i artykule na Wikipedii o fizjologii maratonu, bieg wymaga trwałego 10–15-krotnego wzrostu tempa metabolizmu przez wiele godzin.
- Wyczerpanie glikogenu – „uderzenie w ścianę”: Mięśnie magazynują węglowodany w postaci glikogenu, który jest podstawowym paliwem do biegania. Większość biegaczy ma wystarczające zapasy na około 32 km. Kiedy zapasy się wyczerpią, organizm ma trudności z wytwarzaniem energii wystarczająco szybko, powodując nagłe zmęczenie, drżenie i dezorientację, które biegacze nazywają „odcięciem”.
- Obciążenie układu krążenia: Tętno pozostaje podwyższone przez wiele godzin. W późniejszych kilometrach zjawisko zwane dryfem sercowym może powodować wzrost tętna nawet bez zwiększonego wysiłku, ponieważ objętość krwi pompowanej na uderzenie zmniejsza się z powodu odwodnienia.
- Regulacja temperatury: Ciało generuje ogromne ciepło. Pocenie się jest podstawowym mechanizmem chłodzenia, ale w gorących lub wilgotnych warunkach może zawieść, prowadząc do hipertermii – prawdziwego zagrożenia medycznego na wyścigach na całym świecie.
- Uszkodzenie mięśni i tkanek: Każde uderzenie stopy o nawierzchnię powoduje mikrouszkodzenia włókien mięśniowych. Na ostatnich kilometrach biegacze rekrutują włókna szybkokurczliwe, zwykle zarezerwowane do sprintu, przyspieszając zmęczenie. Biomarkery po wyścigu mogą przypominać te obserwowane w łagodnym stresie narządów, chociaż większość wraca do normy w ciągu tygodnia.
World Marathon Majors
Dziś bieganie maratońskie jest globalnym sportem masowym. Abbott World Marathon Majors – zainaugurowane w 2006 roku – łączy siedem najbardziej prestiżowych wyścigów: Tokio, Boston, Londyn, Sydney, Berlin, Chicago i Nowy Jork. Razem przyciągają setki tysięcy biegaczy rocznie i miliony widzów.
Maraton Bostoński, po raz pierwszy rozegrany w 1897 roku, jest najstarszym corocznym maratonem na świecie. Wyścig w Nowym Jorku, który narodził się w 1970 roku z zaledwie 127 uczestnikami biegającymi po pętlach Central Parku, obecnie wystawia ponad 50 000 biegaczy w pięciu dzielnicach. Biegacze, którzy ukończą wszystkie sześć oryginalnych Majors, zdobywają upragniony Medal Sześciu Gwiazd, cel, który skłania biegaczy rekreacyjnych do planowania podróży przez kontynenty.
Dlaczego miliony go biegają
Maraton zajmuje wyjątkowe miejsce w sporcie: jest jednocześnie elitarną rywalizacją sportową i inkluzywnym wydarzeniem masowym. Profesjonalny biegacz może ukończyć go w nieco ponad dwie godziny; początkujący może potrzebować sześciu lub więcej. Obaj przekraczają tę samą linię mety. Ta demokratyzująca cecha, w połączeniu z mityczną historią powstania wyścigu i prawdziwym wyzwaniem fizycznym, jakie reprezentuje, uczyniła z maratonu jedną z najbardziej trwałych tradycji sportowych na świecie – nawet jeśli legenda, która za nim stoi, jest w większości fikcją.