Ekonomia

Jak działa Poczta Stanów Zjednoczonych – i dlaczego bankrutuje

USPS dostarcza przesyłki do 167 milionów adresów dziennie, nie otrzymując dotacji z podatków. Wyjaśniamy, jak działa ten unikalny model biznesowy, dlaczego załamanie wolumenu przesyłek i obowiązkowe koszty doprowadziły go na skraj niewypłacalności oraz co to oznacza dla powszechnej dostępności usług pocztowych.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Jak działa Poczta Stanów Zjednoczonych – i dlaczego bankrutuje

Agencja rządowa, która sama się finansuje

Poczta Stanów Zjednoczonych (USPS) jest jednym z największych cywilnych pracodawców na świecie, zatrudniającym ponad 635 000 pracowników, którzy codziennie dostarczają listy i paczki do około 167 milionów adresów. W przeciwieństwie do niemal wszystkich innych agencji federalnych, USPS nie otrzymuje jednak żadnych środków z podatków na swoją bieżącą działalność. Oczekuje się, że będzie się utrzymywać ze sprzedaży znaczków, opłat pocztowych i usług wysyłkowych.

Ten wymóg samofinansowania, w połączeniu z prawnym obowiązkiem obsługi każdego adresu w kraju po jednolitych cenach, tworzy napięcie, które definiuje finanse Poczty od dziesięcioleci – a teraz zagraża jej przetrwaniu.

Obowiązek świadczenia usług powszechnych

Korzenie amerykańskiej poczty sięgają 1775 roku, kiedy to Drugi Kongres Kontynentalny powołał pierwszą krajową agencję pocztową. Sama Konstytucja Stanów Zjednoczonych przyznaje Kongresowi prawo do „ustanawiania urzędów pocztowych i dróg pocztowych”, a ustawodawcy od dawna interpretują tę klauzulę jako tworzącą zarówno monopol na doręczanie listów, jak i obowiązek obsługi wszystkich.

Ten obowiązek jest znany jako obowiązek świadczenia usług powszechnych (ang. universal service obligation, USO). Wymaga on od USPS dostarczania poczty do każdego adresu zamieszkania i firmy w kraju – od wieżowców na Manhattanie po odległe wioski na Alasce – po tej samej cenie. Znaczek kosztuje tyle samo, niezależnie od tego, czy list podróżuje po drugiej stronie ulicy, czy przez cały kontynent.

Aby wesprzeć ten kosztowny obowiązek, prawo federalne przyznaje USPS monopol na doręczanie listów o wadze poniżej 12,5 uncji (ok. 354 gramów). Ustawy o prywatnych przesyłkach ekspresowych (ang. Private Express Statutes) uniemożliwiają konkurentom, takim jak FedEx czy UPS, przewożenie zwykłej poczty listowej, chroniąc strumień przychodów, który historycznie subsydiował dostawy na nierentowne trasy wiejskie.

Dlaczego model się załamuje

System działał, gdy Amerykanie wysyłali góry poczty. Ale wolumen przesyłek listowych pierwszej klasy spadł o ponad połowę od szczytu na początku XXI wieku. Rachunki przeniosły się do internetu. Osobiste listy stały się e-mailami i wiadomościami tekstowymi. Reklama przeniosła się do kanałów cyfrowych. Spadek gwałtownie przyspieszył po kryzysie finansowym w 2008 roku i nigdy się nie odwrócił.

USPS przestawiła się na dostarczanie paczek, aby to zrekompensować, przetwarzając około 23,5 miliona paczek dziennie. Ale rynek paczek jest bardzo konkurencyjny. Amazon – niegdyś główny klient USPS – wyprzedził Pocztę jako największy krajowy przewoźnik paczek w 2025 roku, dostarczając ponad trzy czwarte własnych paczek. Nowy kontrakt podpisany na początku 2026 roku zmniejszył wolumen Amazona w USPS o 20%, do około miliarda paczek rocznie.

Tymczasem UPS i FedEx obsługują rocznie miliardy paczek. USPS musi konkurować z tymi prywatnymi przewoźnikami ceną i szybkością, jednocześnie obsługując każdy adres, w tym te, które prywatne firmy uważają za nierentowne do obsługi.

Obciążenie kosztami emerytalnymi

Spadek przychodów sam w sobie nie wyjaśnia rocznych strat USPS w wysokości 9 miliardów dolarów. Głównym czynnikiem są zobowiązania emerytalne. Kontrowersyjna ustawa o odpowiedzialności i usprawnieniu poczty z 2006 roku (ang. Postal Accountability and Enhancement Act) wymagała od USPS wcześniejszego finansowania świadczeń zdrowotnych dla emerytów na dziesięciolecia w przyszłość – obciążenie, z którym nie mierzy się żadna inna agencja federalna ani prywatna firma. Ten wymóg obciążył Pocztę dziesiątkami miliardów dolarów zobowiązań.

Kongres częściowo rozwiązał ten problem w 2022 roku, uchwalając Ustawę o reformie Poczty (ang. Postal Service Reform Act), która umorzyła około 57 miliardów dolarów skumulowanego długu i zakończyła obowiązek wcześniejszego finansowania. Ale ta ulga nie wystarczyła. USPS nadal straciła 9 miliardów dolarów w roku fiskalnym 2025, a w kwietniu 2026 roku podjęła nadzwyczajny krok wstrzymania składek pracodawcy na fundusz emerytalny, aby zaoszczędzić szacunkowo 2,5 miliarda dolarów gotówki.

Co się stanie, jeśli skończą się pieniądze

Dyrektor generalny Poczty ostrzegł, że bez interwencji Kongresu USPS może wyczerpać swoje rezerwy gotówkowe na początku 2027 roku. Rządowe Biuro Odpowiedzialności (ang. Government Accountability Office) nazwało model biznesowy „niezrównoważonym” i wezwało do pilnej reformy.

Opcje są politycznie ryzykowne. Kongres mógłby zezwolić na wyższe ceny znaczków, pozwolić USPS na zaciąganie większych pożyczek, zapewnić bezpośrednie finansowanie z podatków lub ograniczyć obowiązek świadczenia usług powszechnych. Każda opcja ma głośnych przeciwników – ustawodawcy z obszarów wiejskich sprzeciwiają się ograniczeniom usług, jastrzębie fiskalne sprzeciwiają się dotacjom, a rzecznicy konsumentów walczą z podwyżkami cen.

Na razie USPS nadal dodaje około 6600 nowych adresów dostaw do swojej sieci każdego dnia, zwiększając swoje zobowiązania, nawet gdy baza przychodów się kurczy. Agencja, którą Benjamin Franklin kiedyś kierował jako pierwszy dyrektor generalny Poczty, pozostaje niezbędna dla amerykańskiego handlu i komunikacji – ale jej model finansowy działa na kredyt zaufania.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły