Jak ludzie po raz pierwszy dotarli do Australii drogą morską 60 000 lat temu
Aborygeni australijscy są najstarszą cywilizacją na Ziemi poza Afryką. Dotarcie na ich kontynent wymagało pokonania otwartego oceanu na prostych tratwach – to najwcześniejszy znany przykład żeglugi w historii ludzkości.
Najdłuższa podróż w prehistorii
Około 60 000 lat temu małe grupy Homo sapiens stanęły na brzegach Azji Południowo-Wschodniej i spojrzały na południe, na otwarte wody. Żaden człowiek nigdy wcześniej nie przekroczył takiego odcinka oceanu. A jednak to zrobili – na prostych bambusowych tratwach lub czółnach – i stali się przodkami Aborygenów australijskich, najstarszej nieprzerwanej cywilizacji poza Afryką.
To, jak im się to udało, pozostaje jedną z najbardziej fascynujących zagadek archeologii. Nowe dowody genetyczne i archeologiczne wreszcie uzupełniają obraz, ujawniając nie jedną, ale dwie trasy migracji, a także poziom planowania, który zmienia założenia dotyczące wczesnych zdolności człowieka.
Sahul: Zaginiony kontynent
Podczas ostatniej epoki lodowcowej poziom mórz był o około 60–80 metrów niższy niż obecnie. Australia, Nowa Gwinea i Tasmania były połączone w jeden masywny ląd zwany Sahul. Wyspy Azji Południowo-Wschodniej tworzyły natomiast większy półwysep znany jako Sunda. Ale nawet przy tak niskim poziomie mórz łańcuch głębokowodnych cieśnin – w tym słynna Linia Wallace'a – oddzielał oba kontynenty. Nigdy nie połączył ich żaden most lądowy.
Oznaczało to, że dotarcie do Sahul wymagało pokonania co najmniej 60–100 kilometrów otwartego oceanu, w zależności od trasy. Było to, z dużą przewagą, najwcześniejsze celowe przekroczenie morza w zapisanej prehistorii człowieka.
Dwie trasy, jeden cel
Przełomowe badanie genetyczne opublikowane w Science Advances przeanalizowało 2456 genomów starożytnych i współczesnych społeczności rdzennych w całej Oceanii. Wyniki ujawniły dwie odrębne ścieżki migracji:
- Trasa północna – z Filipin i Sulawesi, przez wyspy na południe, do obecnej Nowej Gwinei.
- Trasa południowa – z kontynentalnej Azji Południowo-Wschodniej przez archipelag indonezyjski, przekraczając najgłębsze przeszkody wodne, aby dotrzeć do północnej Australii.
Obie grupy pochodziły od jednej populacji, która opuściła Afrykę około 70 000–80 000 lat temu. Rozdzieliły się gdzieś w Azji Południowej lub Południowo-Wschodniej, być może 10 000–20 000 lat przed dotarciem do Sahul, i przybyły mniej więcej w tym samym czasie – około 60 000 lat temu.
Dowody w terenie
Oś czasu genetyczna pokrywa się z dowodami fizycznymi. W Madjedbebe, skalnym schronisku z piaskowca w Arnhem Land na Terytorium Północnym Australii, wykopaliska ujawniły artefakty datowane na nawet 65 000 lat temu – w tym najstarsze na świecie znane topory z ostrzami szlifowanymi krawędziami, kamienie do mielenia i pigmenty ochrowe. Chociaż niektórzy badacze kwestionują najwcześniejsze daty, powołując się na możliwe zakłócenia w miejscu przez termity, ogólny konsensus umieszcza pierwsze zasiedlenie Australii nie później niż 50 000 lat temu i całkiem możliwe, że wcześniej.
Inne stanowiska w północnej Australii i Nowej Gwinei wzmacniają obraz szybkiej kolonizacji, gdy tylko ludzie wylądowali na Sahul.
Co mówi nam ta przeprawa
Podróż do Sahul nie była szczęśliwym wypadkiem. Naukowcy uważają, że wymagała celowego planowania: budowy jednostek pływających, odczytywania prądów oceanicznych i wiatrów oraz zabrania wystarczającej ilości jedzenia i świeżej wody na kilkudniową przeprawę. Niektórzy uczeni twierdzą, że migranci mogli widzieć dym z naturalnych pożarów buszu na odległych brzegach, co dało im cel, do którego mogli dążyć.
Ten wyczyn implikuje również organizację społeczną. Realna populacja założycielska – wystarczająca liczba osób, aby uniknąć wąskiego gardła genetycznego – liczyłaby setki, co sugeruje skoordynowane, prawdopodobnie powtarzane przeprawy, a nie pojedynczy ładunek rozbitków.
Jak donosiło CNN, kompleksowe badanie DNA potwierdziło, że Aborygeni australijscy są najstarszą cywilizacją na Ziemi, z nieprzerwaną linią rodową sięgającą dziesiątek tysięcy lat wstecz – dłużej niż jakakolwiek inna populacja poza Afryką.
Dlaczego to ma znaczenie
Zrozumienie zasiedlenia Australii zmienia sposób, w jaki myślimy o wczesnych ludziach. Nie byli to prymitywni wędrowcy, którzy przypadkowo natknęli się na nową ziemię. Byli to nawigatorzy, planiści i innowatorzy, którzy opanowali podróże oceaniczne tysiące lat przed Polinezyjczykami czy Fenicjanami. Ich osiągnięcie jest najwcześniejszym dowodem na to, że ludzie potrafili spojrzeć na horyzont, wyobrazić sobie, co się za nim kryje, i zbudować technologię, aby się tam dostać.