Nauka

Doggerland – zaginiony ląd Europy pod powierzchnią morza

Doggerland był rozległym prehistorycznym lądem łączącym Wielką Brytanię z kontynentalną Europą, obecnie zatopionym pod Morzem Północnym. Podnoszący się poziom mórz i katastrofalne tsunami zalały go około 8000 lat temu, ale nowe badania DNA odkrywają jego sekrety.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Doggerland – zaginiony ląd Europy pod powierzchnią morza

Kontynent pod falami

Pomiędzy Wielką Brytanią a kontynentalną Europą leży ukryty świat. Pod szarymi wodami Morza Północnego spoczywa Doggerland – prehistoryczny ląd wielkości małego kraju, który niegdyś łączył Wyspy Brytyjskie z Holandią, Niemcami i Danią. Przez tysiące lat ludzie polowali, łowili ryby i zbierali pożywienie w jego lasach i na bagnach. Potem morze pochłonęło go w całości.

Nazwany przez archeolog Bryony Coles z Uniwersytetu w Exeter na cześć Dogger Bank, zatopionej ławicy piaskowej często odwiedzanej przez holenderskie łodzie rybackie zwane doggers, ten zaginiony krajobraz jest obecnie uznawany za największe i najlepiej zachowane prehistoryczne stanowisko archeologiczne na Ziemi.

Jak wyglądał Doggerland

W szczytowym okresie ostatniej epoki lodowcowej, około 20 000 lat temu, poziom mórz był o około 120 metrów niższy niż obecnie. To, co jest teraz dnem Morza Północnego, było suchym lądem – rozległą niziną z łagodnymi wzgórzami, dolinami rzek, bagnami i lagunami rozciągającą się na powierzchni około 46 000 kilometrów kwadratowych.

Ostatnie badania osadowego starożytnego DNA, prowadzone przez Uniwersytet w Warwick i opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences, obaliły wcześniejsze założenia dotyczące ekologii Doggerlandu. Naukowcy wyekstrahowali DNA z 41 rdzeni osadów morskich i odkryli, że lasy liściaste dębu, wiązu i leszczyny pokrywały ten region ponad 16 000 lat temu – tysiące lat wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewał. Zespół wykrył nawet DNA Pterocarya, krewnego orzecha włoskiego, który, jak sądzono, zniknął z północno-zachodniej Europy 400 000 lat temu.

Te lasy wspierały bogaty ekosystem: dziki, jelenie, bobry, niedźwiedzie i tury wędrowały po krajobrazie, obok mezolitycznych społeczności łowców-zbieraczy, które migrowały wraz z porami roku.

Jak zniknął Doggerland

Wraz z końcem ostatniej epoki lodowcowej i topnieniem lodowców, poziom mórz stale się podnosił – nawet o jeden do dwóch metrów na stulecie. Między około 10 000 a 7 000 lat temu Doggerland powoli rozpadał się z ciągłego lądu w łańcuch kurczących się wysp.

Następnie nastąpiło osuwisko Storegga. Około 6150 roku p.n.e. ogromne podwodne osuwisko u wybrzeży Norwegii wywołało tsunami, które wysłało fale o wysokości do 25 metrów uderzające w pozostałe nisko położone wyspy. Przez dziesięciolecia naukowcy zakładali, że to pojedyncze katastrofalne wydarzenie zniszczyło Doggerland. Jednak nowsze badania sugerują, że rzeczywistość była bardziej złożona – niektóre wyspy mogły przetrwać tsunami i pozostać zamieszkałym lądem przez kilka kolejnych stuleci, zanim morze ostatecznie zwyciężyło.

Około 5000 roku p.n.e. Doggerland zniknął. Wielka Brytania stała się wyspą.

Jak naukowcy mapują zatopiony świat

Badanie krajobrazu pogrzebanego pod wodą morską i metrami osadów wymaga kreatywnych metod. W latach 2003-2007 zespół z Uniwersytetu w Birmingham zmapował około 23 000 kilometrów kwadratowych terenu Doggerlandu, wykorzystując dane z badań sejsmicznych, pierwotnie zebrane przez firmy naftowe i gazowe. Te sygnały akustyczne, zaprojektowane do poszukiwania ropy naftowej, ujawniły również starożytne koryta rzek, linie brzegowe i dna jezior z niezwykłą szczegółowością.

Ostatnio naukowcy zwrócili się ku osadowemu starożytnemu DNA – materiałowi genetycznemu zachowanemu w mule dna morskiego – aby zidentyfikować gatunki roślin i zwierząt, które żyły tam tysiące lat temu. Przyczyniły się również sieci trałowe: od początku XX wieku rybacy z Morza Północnego wyławiali kamienne narzędzia, kości zwierzęce, a nawet zadziorny grot harpunu z poroża, datowany na ponad 10 000 lat.

Dlaczego Doggerland ma teraz znaczenie

Doggerland to coś więcej niż ciekawostka archeologiczna. Służy jako ważne studium przypadku podnoszenia się poziomu mórz spowodowanego zmianami klimatycznymi. Społeczności, które tam żyły, obserwowały, jak ich świat kurczy się z pokolenia na pokolenie – proces, który odzwierciedla zagrożenie, przed którym stoją nisko położone regiony przybrzeżne na całym świecie, gdy morza ponownie się podnoszą.

Zmienia również nasze rozumienie wczesnej migracji i osadnictwa w Europie. Zamiast bariery, basen Morza Północnego był kiedyś autostradą, która łączyła kultury na obszarze dzisiejszej Wielkiej Brytanii, Skandynawii i Europy kontynentalnej. Zrozumienie Doggerlandu pomaga archeologom w złożeniu w całość sposobu, w jaki ludzie przystosowali się do dramatycznych zmian środowiskowych – pytania, które staje się coraz bardziej palące z każdym rokiem.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły