Jak ustalane są ceny złota – i dlaczego rosną?
Ceny złota ustalane są podczas elektronicznych aukcji prowadzonych dwa razy dziennie przez London Bullion Market Association, ale na wartość tego metalu wpływa złożona interakcja popytu banków centralnych, stóp procentowych, obaw inflacyjnych i napięć geopolitycznych.
Cena, na którą zgadza się świat
Złoto od tysięcy lat służy jako pieniądz, zabezpieczenie i nośnik wartości. Jednak niewiele osób wie, jak faktycznie ustalana jest cena uncji każdego dnia. Odpowiedź wiąże się z wielowiekową londyńską instytucją, szybką aukcją elektroniczną i siecią sił makroekonomicznych, które rozciągają się od skarbców banków centralnych w Warszawie po parkiety kontraktów terminowych w Chicago.
Londyński fixing złota
Globalnym punktem odniesienia dla złota jest LBMA Gold Price, ustalana dwa razy dziennie – o 10:30 i 15:00 czasu londyńskiego – poprzez aukcję elektroniczną administrowaną przez ICE Benchmark Administration (IBA). Proces ten zastąpił starszy, oparty na rozmowach telefonicznych rytuał, który sięgał 1919 roku, kiedy to pięciu dealerów spotkało się po raz pierwszy w biurach N.M. Rothschild & Sons.
Każda aukcja przebiega w 45-sekundowych rundach. IBA ogłasza cenę wyjściową na podstawie aktualnych warunków rynkowych, a uczestniczące banki składają anonimowe zlecenia kupna i sprzedaży według wolumenu. Jeśli nierównowaga netto między ofertami kupna i sprzedaży mieści się w tolerancji 10 000 uncji trojańskich, runda zostaje zamknięta, a cena ta staje się fixingiem. Jeśli nie, cena jest korygowana i rozpoczyna się nowa runda. Cały proces zazwyczaj kończy się w ciągu kilku minut.
Ten benchmark jest kwotowany w dolarach amerykańskich i jest używany na całym świecie do wyceny wszystkiego, od biżuterii i kontraktów górniczych po fundusze giełdowe (ETF) i rezerwy banków centralnych. Oprócz fixingu LBMA, złotem handluje się również w sposób ciągły na COMEX, oddziale New York Mercantile Exchange, gdzie kontrakty terminowe ustalają ceny przez całą dobę.
Co winduje złoto w górę – lub w dół
W przeciwieństwie do akcji spółki, złoto nie generuje zysków i nie wypłaca dywidend. Jego wartość opiera się niemal wyłącznie na dynamice podaży i popytu oraz nastrojach inwestorów, kształtowanych przez kilka kluczowych czynników:
- Realne stopy procentowe. Według PIMCO, zmiany w stopach zwrotu skorygowanych o inflację były najważniejszym czynnikiem wpływającym na ceny złota w ciągu ostatnich dwóch dekad. Kiedy realne stopy spadają, koszt alternatywny posiadania aktywów nieprzynoszących dochodu, takich jak złoto, maleje, czyniąc je bardziej atrakcyjnym.
- Siła dolara amerykańskiego. Złoto jest wyceniane w dolarach, więc kiedy amerykańska waluta słabnie, złoto staje się tańsze dla kupujących w innych walutach, zwiększając popyt.
- Ryzyko geopolityczne. Wojny, sankcje i niestabilność polityczna kierują inwestorów w stronę aktywów postrzeganych jako bezpieczne. Złoto ma tendencję do gwałtownego wzrostu podczas kryzysów i częściowego cofania się po powrocie apetytu na ryzyko.
- Zakupy banków centralnych. Od 2022 roku banki centralne na całym świecie kupują ponad 1000 ton złota rocznie – mniej więcej dwa razy więcej niż średnia sprzed 2022 roku wynosząca 400–500 ton, według World Gold Council. Polska, Chiny i Indie należą do największych nabywców, starając się zdywersyfikować rezerwy z dala od dolara amerykańskiego.
- Oczekiwania inflacyjne. W bardzo długim horyzoncie czasowym – 40 lat lub więcej – złoto dość dobrze śledziło inflację. W krótszych okresach związek ten jest słabszy, ale postrzeganie złota jako zabezpieczenia przed inflacją nadal napędza popyt, gdy ceny konsumpcyjne rosną.
Banki centralne i nowa gorączka złota
Globalne banki centralne posiadały w rezerwach ponad 36 500 ton metrycznych złota na koniec 2025 roku. Narodowy Bank Polski sam dodał 102 tony w tym roku, zwiększając swoje zasoby do 550 ton. Kazachstan odnotował najwyższy roczny zakup w historii. Badania przeprowadzone przez World Gold Council pokazują, że 95 procent banków centralnych spodziewa się dalszego zwiększenia rezerw złota.
Ten popyt instytucjonalny stworzył strukturalne dno dla cen. Nawet gdy inwestorzy detaliczni sprzedają, suwerenni nabywcy absorbują podaż, utrzymując napiętą sytuację na rynku.
Czy złoto naprawdę jest bezpieczną przystanią?
Badania akademickie przedstawiają zniuansowany obraz. Złoto ma tendencję do gwałtownego wzrostu podczas ostrych kryzysów – gwałtownie wzrosło podczas kryzysu finansowego w 2008 roku i ponownie podczas niepewności związanej z pandemią. Ale może również tracić na wartości w okresach inflacyjnych: inwestorzy w złoto stracili około 10 procent między 1980 a 1984 rokiem, pomimo średniej rocznej inflacji wynoszącej 6,5 procent, według analizy CNBC.
To, co złoto niezawodnie oferuje, to niska korelacja z akcjami i obligacjami, co czyni je użytecznym narzędziem do dywersyfikacji portfela. Kiedy akcje spadają, złoto często porusza się w przeciwnym kierunku – nie zawsze, ale wystarczająco często, aby inwestorzy instytucjonalni traktowali je jako ubezpieczenie.
Dlaczego to ma znaczenie
Cena złota rozchodzi się daleko poza parkiety handlowe. Wpływa na gospodarki górnicze w Afryce, Australii i obu Amerykach. Kształtuje politykę banków centralnych i strategię walutową. A dla milionów zwykłych ludzi – szczególnie w Indiach, Chinach i na Bliskim Wschodzie, gdzie złota biżuteria pełni funkcję oszczędności – dzienny fixing determinuje bogactwo gospodarstw domowych. Zrozumienie, jak ustalana jest ta cena, jest pierwszym krokiem do zrozumienia, dlaczego świat nadal krąży wokół metalu, który po raz pierwszy ceniono w starożytnym Egipcie.