UE zamraża umowę handlową z USA po wprowadzeniu przez Trumpa 15% cła
Parlament Europejski zawiesił ratyfikację przełomowej umowy handlowej z Waszyngtonem po tym, jak prezydent Trump nałożył nowe 15% cło globalne – sprzeciwiając się orzeczeniu Sądu Najwyższego i pogrążając transatlantyckie stosunki handlowe w nowym kryzysie.
Umowa w niebezpieczeństwie
Transatlantyckie stosunki handlowe weszły w nową fazę kryzysu w zeszłym tygodniu, kiedy Parlament Europejski zawiesił ratyfikację przełomowej umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Powód: decyzja prezydenta Donalda Trumpa o nałożeniu powszechnego 15% cła na wszystkie globalne importy, agresywny ruch, który bezpośrednio zaprzecza warunkom umowy, którą obie strony świętowały zaledwie kilka miesięcy wcześniej.
Przegrana w sądzie, powrót ceł
Kryzys rozpoczął się 21 lutego, kiedy Sąd Najwyższy USA obalił szeroko zakrojony globalny system ceł Trumpa, który wstrząsał globalnymi rynkami od czasu jego wprowadzenia wiosną 2025 roku. Zamiast zaakceptować orzeczenie, Trump natychmiast przystąpił do ponownego nałożenia ceł za pomocą alternatywnych ram prawnych. Najpierw ogłosił 10% powszechną opłatę importową, a następnie podniósł ją do 15% – ustawowego pułapu, który może obowiązywać do 150 dni bez zgody Kongresu.
Manewr ten zszokował europejskie stolice. Umowa handlowa wynegocjowana w lipcu ubiegłego roku między Trumpem a przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen została zaprojektowana wokół stabilnych ram celnych: miała ograniczyć większość amerykańskich ceł na towary z UE do 15% i zlikwidować cła na samoloty, farmaceutyki, półprzewodniki i niektóre produkty rolne. Ponieważ Trump jednostronnie nakłada teraz tę samą 15% stawkę poza strukturą umowy, uzasadnienie umowy załamało się niemal z dnia na dzień.
Bruksela naciska pauzę
Komisja Handlu Parlamentu Europejskiego zwołała nadzwyczajne posiedzenie w Brukseli 23 lutego, po czym zawiesiła głosowanie nad ratyfikacją. Przewodniczący komisji Bernd Lange był szczery w swojej ocenie, mówiąc CNBC: "USA naruszyły warunki umowy. Blok jest gotowy do odwetu, jeśli to konieczne." Dodał, że "nikt nie wie, co się wydarzy" dalej z Waszyngtonu, co uniemożliwia ustawodawcom zobowiązanie się do umowy, co do której nie mogą zaufać, że druga strona jej dotrzyma.
Komisja Europejska powtórzyła frustrację. "Umowa to umowa," powiedział dziennikarzom rzecznik Olof Gill, domagając się, aby Waszyngton jasno pokazał "jaką drogą zamierza podążać, aby dotrzymać umowy." Trump zareagował w charakterystyczny sposób, ostrzegając za pośrednictwem mediów społecznościowych, że każdy kraj, który próbuje "grać" z decyzją Sądu Najwyższego, może spotkać się z "dużo wyższym cłem."
Opcje odwetu
Europejscy urzędnicy rozważają obecnie szereg środków zaradczych. Najpotężniejszym dostępnym narzędziem jest Instrument Antykoercyjny (ACI) UE, rzadko stosowany mechanizm, który pozwoliłby Brukseli ograniczyć dostęp amerykańskich firm do rynków UE, wykluczyć amerykańskie firmy z zamówień publicznych i nałożyć ograniczenia na przepływy inwestycyjne. Francja podobno najmocniej naciskała na jego wdrożenie.
Stawka ekonomiczna jest znaczna. Według analizy MFW, powszechne 10% cło USA, któremu towarzyszą środki odwetowe ze strony UE i Chin, mogłoby zmniejszyć PKB USA o około 1% i obniżyć globalną produkcję o około 0,5% do 2026 roku. Amerykański eksport stanowi około 2,1% PKB UE, co oznacza, że nawet umiarkowany system ceł mógłby odjąć 0,4 punktu procentowego od europejskiego wzrostu.
Rynki zaniepokojone
Rynki finansowe szybko zareagowały na alarm. Dow Jones Industrial Average spadł o ponad 820 punktów – spadek o 1,66% – w dniu, w którym UE ogłosiła przerwę, podczas gdy S&P 500 stracił 1,04%, a Nasdaq stracił 1,13%. Europejskie indeksy również spadły. Oddzielnie, indyjscy negocjatorzy handlowi odwołali planowane rozmowy z Waszyngtonem w sprawie odrębnej umowy dwustronnej, co sugeruje, że szkody dla amerykańskiej dyplomacji handlowej rozprzestrzeniają się poza Europę.
Schemat eskalacji
Patowa sytuacja ilustruje powtarzającą się dynamikę drugiej kadencji Trumpa: wykorzystywanie gróźb celnych jako dźwigni przymusu, a następnie ponowna eskalacja, gdy jest kontrolowany przez ograniczenia prawne lub dyplomatyczne. Dla UE bezpośrednim pytaniem jest, czy transatlantycką umowę handlową można uratować – czy też Bruksela musi teraz traktować ją jako faktycznie martwą i w pełni przestawić się na odwet. Każda z tych ścieżek wiąże się ze znacznymi kosztami dla konsumentów, przedsiębiorstw i szerszej gospodarki globalnej.