Ekonomia

Czym jest Cieśnina Ormuz i dlaczego ma znaczenie?

Licząca 33 kilometry szerokości cieśnina między Iranem a Omanem odpowiada za przepływ około jednej piątej dziennego światowego zapotrzebowania na ropę naftową. Wyjaśniamy, jak funkcjonuje ten szlak wodny, dlaczego tak trudno go zastąpić i co by się stało, gdyby został zamknięty.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Czym jest Cieśnina Ormuz i dlaczego ma znaczenie?

Najważniejszy punkt tranzytowy ropy naftowej na świecie

W najwęższym miejscu Cieśnina Ormuz ma zaledwie 33 kilometry szerokości – mniej więcej tyle, co Kanał La Manche w Dover. Jednak ten skrawek wody między Iranem na północy a Omanem na południu jest prawdopodobnie najważniejszym strategicznie szlakiem wodnym na Ziemi. Każdego dnia przepływa przez nią około 20 milionów baryłek ropy naftowej, co odpowiada około jednej piątej całkowitego światowego zużycia ropy naftowej, według Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA).

Gdzie się znajduje i jak działa

Cieśnina łączy Zatokę Perską – otoczoną przez Arabię Saudyjską, ZEA, Kuwejt, Katar, Bahrajn, Irak i Iran – z Zatoką Omańską, a ostatecznie z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. Jest to jedyne wyjście morskie dla większości krajów Zatoki Perskiej produkujących ropę naftową.

Aby zarządzać stałym przepływem ogromnych supertankowców, w cieśninie funkcjonują dwa wąskie szlaki żeglugowe, każdy o szerokości około dwóch mil, z jednym pasem dla ruchu przychodzącego i jednym dla ruchu wychodzącego. Kanały te przebiegają głównie przez wody terytorialne Omanu, choć zahaczają również o wody irańskie. Zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS), statki mają prawo do niezakłóconego tranzytu – co oznacza, że mogą przemieszczać się przez takie międzynarodowe cieśniny w sposób ciągły i niezakłócony, nawet w obrębie morza terytorialnego innego państwa.

Kto od niej zależy

Prawie każdy duży producent ropy naftowej w Zatoce Perskiej polega na Cieśninie. Sama Arabia Saudyjska odpowiada za około 38% całkowitego przepływu ropy naftowej przez Ormuz – około 5,5 miliona baryłek dziennie – według EIA. ZEA, Kuwejt, Irak, Katar i Iran również wysyłają swoje towary eksportowe przez to samo przejście.

Po stronie odbiorców dominuje Azja: około 84% ropy naftowej przepływającej przez cieśninę jest przeznaczone na rynki azjatyckie. Chiny otrzymują około jednej trzeciej całkowitego importu ropy naftowej przez Ormuz. Japonia i Korea Południowa również są w dużym stopniu uzależnione. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zauważa, że zakłócenia w tym miejscu byłyby odczuwalne na całym świecie, a nie tylko w Azji, ponieważ ceny ropy naftowej ustalane są na rynkach światowych.

Cieśnina odpowiada również za transport około jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG), głównie z Kataru – jednego z największych eksporterów LNG na świecie.

Dlaczego nie ma realnej alternatywy

Teoretycznie istnieją dwa systemy rurociągów, które mogą ominąć Ormuz. Saudyjski Rurociąg Wschód-Zachód Ropy Naftowej łączy pola naftowe Zatoki Perskiej z portem Yanbu nad Morzem Czerwonym, o przepustowości do 5 milionów baryłek dziennie. Rurociąg Ropy Naftowej Abu Zabi (ADCOP) biegnie do portu Fujairah nad Zatoką Omańską, obsługując około 1,8 miliona baryłek dziennie.

Problem: nawet przy pełnym wykorzystaniu obu rurociągów, analitycy z UNCTAD i EIA szacują, że realistycznie dostępna przepustowość omijająca cieśninę wynosi tylko około 2,6 miliona baryłek dziennie – w porównaniu z 20 milionami baryłek, które przepływają przez cieśninę każdego dnia. Statki płynące wokół afrykańskiego Przylądka Dobrej Nadziei dodałyby od 10 do 14 dni na morzu i tysiące mil morskich, co spowodowałoby gwałtowny wzrost kosztów transportu.

Irańska historia gróźb

Iran leży wzdłuż całej północnej linii brzegowej cieśniny i wielokrotnie groził jej zamknięciem w okresach napięć ze Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami. Podczas wojny iracko-irańskiej w latach 80. tzw. „wojna tankowców” spowodowała, że miny, kanonierki i naloty zagrażały żegludze w Zatoce Perskiej, co skłoniło Marynarkę Wojenną USA do eskortowania neutralnych tankowców przez to przejście. Iran ponowił groźby zamknięcia podczas sporów nuklearnych w 2011 i 2019 roku.

To, czy Iran rzeczywiście mógłby zamknąć cieśninę, jest przedmiotem gorącej debaty. Zrobienie tego naruszyłoby UNCLOS, a Piąta Flota USA – stacjonująca w Bahrajnie – istnieje częściowo po to, aby zagwarantować swobodę żeglugi. Mimo to Iran posiada pociski brzegowe, miny i szybkie łodzie szturmowe, które mogłyby sprawić, że przepływ byłby niebezpiecznie kosztowny, nawet jeśli pełne zamknięcie okazałoby się niemożliwe do utrzymania.

Dlaczego wszelkie zakłócenia dotykają wszystkich

Ponieważ ropa naftowa jest towarem globalnym, szok podażowy w Zatoce Perskiej niemal natychmiast przekłada się na wyższe ceny wszędzie – na stacjach benzynowych w Niemczech, w fabrykach w Wietnamie, w sklepach spożywczych w Brazylii. Służba Badawcza Kongresu doszła do wniosku, że nawet tymczasowe zamknięcie spowodowałoby „znaczne opóźnienia w dostawach i znaczny wzrost światowych cen energii”. Strategiczne rezerwy ropy naftowej utrzymywane przez kraje członkowskie IEA mogłyby złagodzić krótkotrwałe zakłócenia, ale przedłużające się zamknięcie szybko by je wyczerpało.

Cieśnina Ormuz jest w istocie geograficznym przypadkiem, który historia uczyniła niezbędnym. Dopóki światowy miks energetyczny nie odejdzie zdecydowanie od ropy naftowej z Zatoki Perskiej, to 33-kilometrowe wąskie gardło pozostanie jednym z punktów nacisku, w których geopolityka i globalna ekonomia zderzają się najsilniej.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły