Ekonomia

Zablokowana Cieśnina Ormuz: Kryzys naftowy wstrząsa światową gospodarką

Skuteczne zamknięcie Cieśniny Ormuz od czasu rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej przeciwko Iranowi spowodowało wzrost cen ropy Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę, sparaliżowało globalne szlaki żeglugowe i wywołało największe w historii uwolnienie rezerw ropy naftowej w trybie awaryjnym – jednak analitycy ostrzegają, że najgorsze może jeszcze nadejść.

R
Redakcia
4 min czytania
Udostępnij
Zablokowana Cieśnina Ormuz: Kryzys naftowy wstrząsa światową gospodarką

Najważniejszy punkt krytyczny na świecie cichnie

Szesnaście dni po rozpoczęciu konfliktu zbrojnego między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem i Iranem, globalna gospodarka stoi w obliczu najpoważniejszego szoku energetycznego od czasu embarga naftowego w latach 70. XX wieku. Cieśnina Ormuz – wąski szlak wodny między Iranem a Omanem, przez który przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej i porównywalna część skroplonego gazu ziemnego – została skutecznie zablokowana. Dzienne tranzyty statków spadły ze średniej 138 jednostek do mniej niż pięciu, ponieważ główne firmy spedycyjne zawiesiły działalność po uderzeniu w 16 statków, a globalni ubezpieczyciele wycofali ubezpieczenia od ryzyka wojennego, co czyni komercyjny tranzyt prawnie i finansowo nie do utrzymania.

„Stoimy teraz w obliczu tego, co wygląda na największy kryzys energetyczny od czasu embarga naftowego w latach 70.” – powiedziała Helima Croft, globalna szefowa strategii surowcowej w RBC Capital Markets. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że „ani jeden litr ropy” nie przepłynie przez cieśninę, a nowo zainstalowany najwyższy przywódca Iranu powtórzył, że zamknięcie musi pozostać w mocy.

Ceny ropy gwałtownie rosną, rynki się chwieją

Ropa Brent, która przed wybuchem działań wojennych 28 lutego kosztowała blisko 70 dolarów za baryłkę, wzrosła powyżej 103 dolarów za baryłkę – wzrost o ponad 40 procent w niecałe trzy tygodnie. Ceny na krótko wzrosły powyżej 119 dolarów we wczesnych sesjach handlowych, po czym częściowo się cofnęły po interwencjach nadzwyczajnych. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) zareagowała największym skoordynowanym uwolnieniem rezerw ropy naftowej w trybie awaryjnym w swojej 50-letniej historii: 400 milionów baryłek pobranych ze strategicznych rezerw państw członkowskich, jednomyślnie zatwierdzonych przez wszystkie 32 kraje członkowskie.

Jednak matematyka jest otrzeźwiająca. Przy obecnym globalnym tempie konsumpcji 400 milionów baryłek pokrywa zaledwie cztery dni światowego popytu. Zamknięcie cieśniny usuwa z rynków szacunkowo 15–20 milionów baryłek dziennie. Strategowie z holenderskiego banku ING byli brutalni: „Jedynym sposobem na trwałe obniżenie cen ropy jest przywrócenie przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz”.

Łańcuchy dostaw pod presją w różnych branżach

Zakłócenia wykraczają daleko poza ceny benzyny. Cieśnina transportuje około jedną trzecią światowego handlu nawozami, w tym ogromne ilości mocznika i amoniaku od producentów z Zatoki Perskiej – Iranu, Kataru, Arabii Saudyjskiej, ZEA i Bahrajnu – którzy łącznie odpowiadali za 34 procent światowego eksportu mocznika w 2024 roku. Ceny mocznika w hubie w Nowym Orleanie wzrosły już z 475 do 680 dolarów za tonę metryczną, a Oxford Economics podniósł prognozę cen nawozów o około 20 procent na drugi kwartał 2026 roku. Kraje takie jak Indie i Brazylia, w dużym stopniu uzależnione od importu z Zatoki Perskiej, stoją w obliczu poważnych niedoborów środków produkcji rolnej.

Azjatycki przemysł petrochemiczny i tekstylny również ponosi bezpośrednie straty. Regionalne zakłady pozyskują 70–80 procent surowca naftowego z Bliskiego Wschodu, z czego większość jest transportowana przez Ormuz. Deklaracje siły wyższej i ograniczenia produkcji pojawiają się już na całym kontynencie, grożąc podniesieniem cen opakowań, tkanin syntetycznych, farmaceutyków i komponentów elektronicznych.

Rosnące ryzyko recesji i stagflacji

Modelowanie ekonomiczne wiodących instytucji rysuje niepokojący obraz. Oxford Economics przewiduje, że jeśli globalna cena ropy wyniesie średnio 140 dolarów za baryłkę przez dwa miesiące, strefa euro, Wielka Brytania i Japonia wpadną w recesję, a wzrost w USA zatrzyma się – co spowoduje spadek globalnego PKB o 0,7 procent i wzrost światowej inflacji do 5,1 procent. Goldman Sachs podniósł już prawdopodobieństwo recesji w USA do 25 procent. Morgan Stanley i Deutsche Bank wskazują na stagflację – toksyczne połączenie rosnących cen i spowalniającego wzrostu – jako na rosnące ryzyko.

Analitycy Chatham House zauważają, że nawet szybkie zakończenie konfliktu może nie spowodować szybkiej normalizacji przepływów energii, ponieważ uszkodzona infrastruktura, utrzymujące się wyłączenia ubezpieczeniowe i zachwiana pewność wśród operatorów żeglugowych mogą utrzymać cieśninę w stanie ograniczonej przepustowości przez wiele miesięcy.

Test bez łatwej odpowiedzi

Historyczne uwolnienie rezerw przez MAE daje na to czas, ale analitycy z różnych instytucji zgadzają się, że nie może ono zastąpić przywrócenia tranzytu. Ponieważ Iran sygnalizuje brak zamiaru ponownego otwarcia drogi wodnej, a operacje wojskowe trwają, globalna gospodarka stoi w obliczu długotrwałego testu odporności – który grozi rozprzestrzenieniem się z rynków energii na bezpieczeństwo żywnościowe, produkcję przemysłową i ceny konsumpcyjne na całym świecie.

Ten artykuł jest dostępny także w innych językach:

Powiązane artykuły